Porphyrion znajduje się w odległości ok. 7,5 mld lat świetlnych od Ziemi, a radioastronomowie zarejestrowali go w 2024 r. Skala jest trudna do ogarnięcia wyobraźnią: 23 mln lat świetlnych to dystans porównywalny z ustawieniem obok siebie około 140 galaktyk rozmiaru Drogi Mlecznej. Do identyfikacji doprowadziły sygnały radiowe powiązane z parą dżetów wyrzucanych przez supermasywną czarną dziurę w centrum macierzystej galaktyki.
Tak potężne strumienie materii, opisywane jako "płaty galaktyczne", tworzą gorąca plazma i gaz, a ich zasięg wykracza daleko poza widoczny dysk galaktyki. Jak relacjonuje ScienceAlert, w momencie ogłoszenia odkrycia Porphyrion był największą znaną strukturą galaktyczną obserwowaną w paśmie radiowym. Wcześniejszym rekordzistą był Alcyoneus o długości 16,3 mln lat świetlnych. W obu przypadkach kluczowe znaczenie miał system anten LOFAR, działający w 52 lokalizacjach w Europie.
Martijn Oei z Uniwersytetu w Lejdzie i Caltechu zwrócił uwagę, że obserwowane dżety pokazują, jak niewielkie — w kosmicznych proporcjach — obiekty potrafią wywoływać skutki na gigantyczną skalę. Naukowiec porównał czarną dziurę (po odpowiednim "zmniejszeniu" skali) do rozmiaru ameby, podkreślając jednocześnie, że może ona tworzyć twór rozległością zbliżony do struktur kojarzonych z kosmicznymi włóknami i pustkami. Jak ujął to badacz, Porphyrion ma obrazować silne powiązania między "małymi" i "wielkimi" elementami Wszechświata.
Milion satelitów na orbicie? To koniec badań wszechświata
Astrofizycy przyznają, że mechanizm powstawania aż tak rozległych dżetów wciąż nie jest dobrze wyjaśniony. Według opisu w materiale, wymagałoby to niemal nieprzerwanego "dokarmiania" czarnej dziury przez blisko miliard lat — co samo w sobie jest czymś wyjątkowym. Dodatkowo im dłuższe dżety, tym większe ryzyko ich destabilizacji, a mimo to Porphyrion miał utrzymać stabilność przez miliardy lat. To wzmacnia podejrzenia, że podobne procesy mogą mieć znaczenie dla kształtowania tego, jak wygląda przestrzeń kosmiczna w dużej skali.
Zespół badawczy wskazuje, że obiekty takie jak Porphyrion mogą oddziaływać na kosmiczną sieć — układ włókien ciemnej materii, wokół których grupują się galaktyki. W grę ma wchodzić także wpływ na rozkład temperatur oraz pole magnetyczne w międzygalaktycznych pustkach. Według przytoczonych szacunków długość dżetów Porphyriona to około 66 proc. promienia pustki, w której zlokalizowana jest ta struktura.
Badacze podkreślają, że struktury o tak ogromnych rozmiarach mogą umykać obserwacjom ze względu na dystans i rozciągłość. W rozmowie z ScienceAlert zaznaczają jednak, że rozwój instrumentów obserwacyjnych powinien w najbliższych latach ułatwić wyłapywanie następnych obiektów tego typu. Trwające przeglądy radiowe mogą więc wkrótce przesunąć granice wiedzy o największych strukturach, jakie potrafią powstawać w galaktykach.