Jeżeli zastanawiacie się, co oznacza GRE w nazwie, bo naturalnie nie odnosi się już do Edycji (roku) Złotego Królika, jak miało to miejsce w przypadku pierwszego Radeona (RX 7900) GRE, to spieszę z wyjaśnieniem, że teraz skrót ten oznacza Great Radeon Edition. Czy to znaczy, że pozostałe Radeony nie są już tak wspaniałe? Możliwe, nie mnie oceniać intencje producenta. Moim zadaniem jest natomiast udzielić wam odpowiedzi na pytanie, czy warto się interesować tą nową kartą. W tym celu sprawdziłem jej wydajność w grach i aplikacjach użytkowych - wszystko to w oparciu o dostarczony do redakcji model Sapphire Radeon RX 9070 GRE Pulse.
Specyfikacja przycięta do potrzeb rynku, czy szczęśliwy zbieg okoliczności?
Nowy Radeon wyposażono w dosyć mocno przyciętą wersję dużego rdzenia NAVI 48 (XL) - konkretnie pozostawiono 67% jednostek obliczeniowych, względem RX 9070 XT, ale z drugiej strony oznacza to, że jest ich o 50% więcej niż w RX 9060 XT. Jest to zatem karta, która idealnie wpisuje się w sporych rozmiarów lukę pomiędzy tym drugim, a nieco mniej przyciętą RX 9070. Cięcia nie ograniczają się tylko do jednostek obliczeniowych - AMD o 25% zmniejszyło przepustowość oraz pojemność pamięci - pozostało 12 GB na szynie 192-bit, co oznacza też niższą przepustowość niż RTX 5060 Ti, z którym ten model ma konkurować. To o tyle istotne, że obecnie pamięć jest bardzo droga i ograniczenie jej do 12 GB powinno pozwolić AMD na bardziej agresywną politykę cenową, a jednocześnie tyle vRAM nadal wystarczy do grania w QHD i FHD.
Testy przeprowadziłem na redakcyjnej platformie testowej o specyfikacji jak poniżej. Jako że testowana karta to przedstawiciel średniego segmentu, to nie będę się nad nią znęcać prezentując wyniki w 4K, nawet jeżeli w części gier nawet w tej rozdzielczości wypada całkiem dobrze. Skupimy się na bardziej popularnych i adekwatnych w tym przypadku rozdzielczościach FHD i QHD, wspomaganych naturalnie przez upscaling w formie FSR 4.1 (tam gdzie był dostępny) na ustawieniu Jakość. Wyniki zatem można traktować jako "najgorszy możliwy przypadek" i w razie potrzeby można przeskoczyć na ustawienia zbalansowane, które zwykle i tak wyglądają lepiej od natywnej rozdzielczości z archaicznym wygładzaniem krawędzi (TAA). Wszystkie karty były testowane na domyślnych ustawieniach, co w przypadku omawianego dziś Sapphire Radeon RX 9070 GRE Pulse oznacza delikatne fabryczne podbicie zegarów.
Specyfikacja testowanej karty Sapphire Radeon RX 9070 GRE Pulse OC | |
|---|---|
Długość | 280 mm |
Wysokość | 120,25 mm |
Szerokość | 51,5 mm (2,5 slotu) |
Waga | 990 g |
Chłodzenie | Sapphire Dual-X Dwa wentylatory AeroCurve |
Backplate | Jest, metalowy |
Rdzeń | RX 9070 GRE Navi 48 XL RDNA 4 TSMC 4 nm |
Jednostki | 48 CU (3072 procesory) 48 RT 96 AI 192 TMU 96 ROP |
Taktowanie | Bazowe 1420 MHz Game 2220 MHz Boost 2790 MHz |
Pamięć | 12 GB GDDR6 192-bit, 18 000 MHz przepustowość 432 GB/s Infinity Cache 48 MB (gen. 3) |
Zasilanie | 2x 8-PIN 220 W TBP zalecany zasilacz 650 W |
Złącza | 2x DisplayPort 2.1a 2x HDMI 2.1b PCI-E 5.0 x16 |
Testuję Radeona RX 9070 GRE w grach
Pierwsza z testowanych gier nie jest może już najświeższa, ale wykorzystuje nadal najnowszą odsłonę silnika Unreal Engine - tego samego, z którego ma korzystać chociażby zapowiedziany Wiedźmin 4. Jak widać, ekstremalnie wysokie ustawienia Cinematic (choć to nadal nie są najwyższe ustawienia!) tylko w FHD zapewniają odpowiednią płynność i nowy Radeon przegrywa tu z RTX 5060 Ti 16 GB. Wyższa rozdzielczość wymusi już redukcję ustawień lub podniesienie poziomu upscalingu, czego nie muszą robić chociażby posiadacze RTX 5070, też wyposażonego w 12 GB vRAM.
Cyberpunk to nadal jedna z bardziej zaawansowanych gier pod względem śledzenia promieni i na tych prawie najwyższych ustawieniach nowy Radeon depcze po piętach RTX 5070, jednocześnie znacznie wyprzedzając RTX 5060 Ti 16 GB. Od niedawna w grze dostępny jest FSR 4.1, co sprawia, że obraz prezentuje się tu niemal tak dobrze, jak na kartach NVIDII (bez lupy różnic nie dojrzycie). W praktyce na nowym Radeonie w Cyberpunka pogracie ze śledzeniem promieni nawet w QHD i to w tym wszystkim jest najważniejsze.
Wyścigi Formuły Jeden, pomimo że korzystam w testach z wersji z 2024 r., mają pełne wsparcie dla śledzenia promieni, a mimo tego nowe Radeony wypadają tu lepiej od kart NVIDII. Radeon RX 9070 GRE pozwoli na granie nawet w zupełnie najwyższych detalach w QHD i to przy ilości klatek na sekundę tak dużej, że nawet najszybsze auta będą się pewnie prowadzić. To jedna z nielicznych gier, w których udało się przegonić GeForce RTX 5070, co samo w sobie jest już super wiadomością.
Spacery po Zakazanym Lesie, nieopodal zamku Hogwartu są bardzo obciążające nie tylko dla karty, ale też dla procesorów - szczęśliwie ten używany przeze mnie nie stanowi jeszcze limitu wydajności i oba mocniejsze Radeony potrafią się bardzo mocno rozpędzić. Niestety najnowszy RX 9070 GRE zostaje daleko w tyle, najpewniej za sprawą przepustowości vRAM i w praktyce ledwie przegania RTX 5060 Ti oraz swojego poprzednika (RX 7900 GRE). Ostatecznie jednak wydajność jest i tak na tyle wysoka, że bardzo komfortowo można pograć nawet w QHD.
Jedyna gra w procedurze, która jeszcze nie korzysta ze śledzenia promieni, zatem Horizon Forbidden West, zdaje się też preferować karty z większą przepustowością vRAM (a także z większą pojemnością samej pamięci, co widać po osiągach w QHD kart z 8 GB pamięci). Nowy Radeon znowu trzyma się bliżej RTX 5060 Ti oraz RX 9060 XT 16 GB, ale mimo tego zapewnia bardzo przyjemnie wysoki FPS.
Indiana Jones w przypadku zwykłego śledzenia promieni ma bardzo niskie wymagania (to tryb graficzny stworzony na potrzeby konsol) i do tego API Vulkan (środowisko graficzne, z którego ta gra korzysta) zdaje się preferować karty AMD i znowu nowy Radeon prawie dogonił RTX 5070. Tutaj też obecność 12 GB vRAM sprawia, że można bez skrępowania odpalić ustawienia Ultra i nie obawiać się o problemy z płynnością oraz stabilnością gry. Tego samego nie można powiedzieć o kartach z 8 GB vRAM, zwłaszcza w QHD.
Pierwszy z tegorocznych hitów od Capcomu nie pozwala na kartach AMD odpalić najwyższych ustawień, ale jest dostępny standardowy Ray Tracing, z którym RX 9070 GRE radzi sobie bardzo dobrze. Prawie tak dobrze, jak (miejmy nadzieję) sporo droższy RTX 5070, choć realnie bliżej tu do RTX 5060 Ti. Ogólnie bez problemu pogracie w obu rozdzielczościach na tych dosyć wysokich ustawieniach i to ciesząc się dostępem do FSR 4.1, które na tym konkretnym silniku uważam, że radzi sobie lepiej od DLSS 4.5.
Finalnie mamy Pragmatę - jedną z moich ulubionych gier ostatnich lat, w której ten sam silnik graficzny, co w Resident Evil, pokazuje zupełnie inną pod względem klimatu oprawę i nieco inaczej obciąża GPU. W tym przypadku to Radeony wychodzą na prowadzenie i RTX 5070 został delikatnie przegoniony przez RX 9070 GRE. Nie jest to kluczowe zwycięstwo, jako że na obu kartach wydajności mamy aż nadto nawet w QHD, ale niestety na Radeonie znowu nie da się odpalić najwyższych ustawień, najpewniej z uwagi na brak wsparcia dla FSR Ray Regeneration (pomimo iż jest obsługiwany FSR 4.1). A to realnie szkoda, ponieważ Path Tracing robi w tej grze niesamowitą robotę pod względem immersji.
Podejście Capcomu do Path Tracingu jest niepokojącym precedensem (ograniczanie dostępności tylko dla jednego dostawcy GPU) i mam nadzieję, że nie tylko ten trend się nie utrzyma, ale również, że AMD postara się o dołożenie tego wsparcia w kolejnych aktualizacjach. Choć testy w innych grach wykazują, że na tej klasie sprzętu AMD, którą reprezentuje RX 9070 GRE, granie ze śledzeniem ścieżek (Path Tracing) zwykle i tak jest dosyć trudne. Powyżej wyniki testów z aktywnym PT w dwóch grach sprzed lat i, jak zobaczycie, nawet w FHD RX 9070 GRE zmaga się, aby dotrzymać kroku GeForce RTX 5060 Ti 16 GB.
W mniej wymagających grach, przykładowo tych popularnych tytułach online, skalowanie zostaje zachowane i RX 9070 GRE plasuje się nie tylko pomiędzy RX 9070 a RX 9060 XT, ale również pomiędzy RTX 5070 a RTX 5060 Ti, co ogólnie dobrze podsumowuje jego całościowy występ w dzisiejszych testach.
Sprawdziłem RX 9070 GRE również w aplikacjach kreatywnych
Poza grami na karcie graficznej obecnie wykonuje się też liczne obliczenia we wszelkich aplikacjach użytkowych. Sprawdziłem kilka z nich i wyniki ujrzycie poniżej. Ogólnie rzecz ujmując Radeony tylko sporadycznie pokonują w takich zastosowaniach swoich rywali od NVIDII, a w przypadku testów AI są nadal daleko w lesie i RX 9070 GRE przegrywa tam nawet z niedawno wskrzeszonym RTX 3060 12 GB… To nie tak, że nie da się na tej karcie pracować, ale na podobnie wycenionych kartach NVIDII praca zwykle odbywa się szybciej, a w tym przypadku czas to, jak wiadomo, pieniądz.
Radeon RX 9070 GRE wykazuje spory potencjał podkręcania
W średnim segmencie GPU karty zwykle oferują też znaczące możliwości ręcznego podnoszenia zegarów i RX 9070 GRE nie jest tu wyjątkiem, a wręcz pozwala na nieco więcej niż jego rywale. Tu jednak należy pamiętać, że te rezultaty nie są gwarantowane i mocno zależą od tego, jaka sztuka GPU nam się trafi w tzw. loterii krzemowej. W moim przypadku udało się wszystkie zegary podbić o 10% i o tyle samo obniżyć napięcie przy jednoczesnym podniesieniu limitu mocy. W efekcie przyrost wydajności to właśnie te 10% praktycznie w każdej grze, względem bardziej typowych 5-6% oferowanych przez podkręcanie innych GPU. Te rezultaty potwierdziłem w 3DMarkach i, jak widać, potencjalnie można faktycznie sporo ugrać.
Pobór energii nowego Radeona nie jest jego mocną stroną
Naturalnie maksymalne podkręcanie karty prowadzi do wzrostu poboru energii (choć w przypadku Radeonów można uzyskać w sumie niewiele mniej, stosując sam undervolting), a ten nawet w przypadku domyślnych ustawień wypada dosyć wysoko na nowym Radeonie. W praktyce to nadal "większy" wariant rdzenia NAVI 48 i nawet pomimo zablokowania 33% jednostek pobiera zbliżoną ilość energii, co jego więksi bracia, a po podkręceniu przekracza nawet apetyt na prąd standardowego RTX 5070, z którym nadal wtedy (najczęściej) przegrywa. Karta, z którą bardziej rywalizuje i którą realnie wyprzedza, to jest RTX 5060 Ti 16 GB, potrzebuje dobre 25% mniej energii, ale z drugiej strony to nadal sporo lepsze rezultaty niż w poprzedniej generacji (RDNA3), co odczytacie po wynikach RX 7900 GRE. Innymi słowy nowy Radeon potrzebuje nieco więcej energii od jego rywali po stronie NVIDII, ale znacznie mniej niż jego odpowiedniki w poprzednich generacjach kart AMD.
Sapphire Pulse to jak zwykle bardzo udana konstrukcja
Karta użyta w testach to podstawowy model od Sapphire - konkretnie wariant Pulse. To relatywnie zgrabna konstrukcja 2,5-slotowa z dwoma dużymi wentylatorami. Podczas wszystkich testów karta utrzymywała temperatury w ryzach i to nawet bez rozkręcania obrotów wentylatorów powyżej 1300 RPM, co w praktyce oznaczało tylko delikatny szum powietrza. Nawet po podkręceniu testowany Radeon pozostał bardzo cichy. Karta posiada typowy dla serii RX 9070 zestaw złączy - dwa HDMI 2.1 i dwa DisplayPort 2.1 (to o jedno złącze więcej niż w przypadku "sześćdziesiątek"). Jej masa jest na tyle nieduża, że nie potrzebuje podpórki, a na szczycie wyprowadzono dwa złącza zasilania (zalecany zasilacz to 650 W, ale w praktyce solidna jednostka o mocy 550 W poradzi sobie z tą kartą w typowym PC gracza).
- 1
Sapphire Radeon RX 9070 GRE Pulse
Sapphire Radeon RX 9070 GRE Pulse - od przodu
- 2
Sapphire Radeon RX 9070 GRE Pulse
Sapphire Radeon RX 9070 GRE Pulse - od spodu
- 3
Sapphire Radeon RX 9070 GRE Pulse
Sapphire Radeon RX 9070 GRE Pulse - z tyłu
- 4
Sapphire Radeon RX 9070 GRE Pulse
Sapphire Radeon RX 9070 GRE Pulse - złącze PCI-E x16
- 5
Sapphire Radeon RX 9070 GRE Pulse
Sapphire Radeon RX 9070 GRE Pulse - złącze zasilania
- 6
Sapphire Radeon RX 9070 GRE Pulse
Sapphire Radeon RX 9070 GRE Pulse - złącza wideo
- 7
Sapphire Radeon RX 9070 GRE Pulse
Sapphire Radeon RX 9070 GRE Pulse - backplate
- 8
Sapphire Radeon RX 9070 GRE Pulse
Sapphire Radeon RX 9070 GRE Pulse - wentylatory
Czy warto było czekać na premierę RX 9070 na polskim rynku?
Obecny rok bezsprzecznie zawodzi pod względem premier GPU, jako że wszystkie wcześniej zapowiadane karty zostały anulowane i dziś testowany Radeon to w sumie pierwsza nowa karta, którą testuję w 2026 r. Jednocześnie nie jest kartą nową, bo jej pierwsza premiera miała miejsce w wakacje ubiegłego roku, ale tylko na rynku azjatyckim. Po jej wynikach stwierdzam, że faktycznie szkoda, że nie pojawiła się wtedy też w polskich sklepach, bo bardzo dobrze wypełnia lukę pomiędzy RX 9060 XT a RX 9070, jednocześnie podważając całkowicie sens istnienia RTX 5060 Ti 16 GB w jego obecnej cenie i wymuszając utrzymanie obecnie jeszcze niskiej ceny dla RTX 5070.
Osobiście nie znam ceny, w jakiej ma trafić do sprzedaży, ale zasadniczo konkretna kwota nie ma tutaj realnie znaczenia - kluczowe jest jej pozycjonowanie względem pozostałych kart. Mając na uwadze wszystkie przeprowadzone testy jasno można powiedzieć, że jest to karta skierowana do graczy i warto ją wybrać, nawet gdy będzie o 10% droższa od RX 9060 XT 16 GB. Z drugiej strony jej cena powinna być też o przynajmniej 10-15% niższa od analogicznych modeli GeForce RTX 5070, aby realnie stanowić dla niego alternatywę. W chwili, gdy te słowa piszę, oznacza to, że odpowiednia cena dla Radeona RX 9070 GRE to przedział 2100-2200 zł i mam szczerą nadzieję, że tak właśnie będzie - może nie w dniu premiery, ale po chwili, gdy ceny się ustabilizują.
Kartę graficzną opartą o AMD Radeon RX 9070 GRE warto kupić jeżeli:
- Szukamy niedrogiej, ale wydajnej karty do grania w QHD;
- Nie przeszkadza nam, że czasem nie będzie można grać w najwyższych ustawieniach;
- Niestraszne nam grzebanie w plikach gry, aby aktywować FSR 4 w niektórych grach;
Natomiast nie warto wybierać układu Radeon RX 9070 GRE, jeżeli:
- W każdej grze chcemy ujrzeć absolutnie najwyższe ustawienia;
- Zależy nam na dobrej implementacji generatora klatek;
- Poza grami używamy komputera również do pracy kreatywnej lub korzystamy z AI.
Układ graficzny AMD Radeon RX 9070 GRE nagradzam odznaczeniem Dobry Produkt, a samą kartę Sapphire Pulse dodatkowo odznaczam za super jakość wykonania i w konsekwencji wysoką kulturę pracy.
Produkt do przeprowadzenia testu został użyczony przez firmę AMD. Firma użyczająca nie miała wpływu na treść ani wglądu w nią przed publikacją. Jest to niezależna recenzja dziennikarska.