Sony Xperia Z2 + słuchawki z aktywną redukcją szumu

Wodoszczelna obudowa , a w niej bardzo wydajny procesor, dużo pamięci RAM i świetny aparat z nagrywaniem filmów Ultra HD. Oto Sony Xperia Z2!

Byle do przodu!

Każdy z głównych producentów sprzętu ultramobilnego ma w swojej ofercie modele flagowe. Są to urządzenia, które stanowią poniekąd prezentację jego aktualnych możliwości technicznych, choć oczywistą rzeczą jest, że żadna z firm nie wyciągnie na raz wszystkich asów ze swojego rękawa. Powód jest prosty - czołowi producenci dawkują technologię nie tylko po to by ją lepiej przetestować, ale też po to by więcej na niej zarobić. Dotyczy to niemal każdej dużej firmy.

Nie będzie wielkim zaskoczeniem stwierdzenie, że jeśli w tej chwili używasz smartfona takiego jak Samsung Galaxy S5, Galaxy Note 3, HTC One M8, Apple iPhone 5S czy właśnie opisywany Sony Xperia Z2 w działach rozwojowych tych firm powstają już ich następcy. Ba! Być może nawet następcy ich następców.

Technologia mobilna rwie do przodu, a my żyjemy w takich czasach, w których kilkanaście miesięcy po zakupie topowego smartfona dowiadujemy się, że w sumie odchodzi on już do lamusa, bo na rynek wkraczają mniejsze i wydajniejsze procesory, lepsze wyświetlacze, bijące kolejne rekordy aparaty oraz nowe standardy łączności bezprzewodowej.

Żaden współczesny smartfon nie jest „odporny na przyszłość” i Xperia Z2 nie stanowi tutaj wyjątku. Pytanie jednak brzmi: czy jest w stanie walczyć równorzędnie z obecnymi konkurentami?

Tłusto...

Xperia Z2 zdecydowanie nie jest pozbawiona denerwujących wad. Przykładem może być znikoma skuteczność (lub całkowity brak) powłoki oleofobowej w smartfonie. Jego powierzchnia wykonana jest przecież w większości ze szkła.

Producent usunął cieniutką folię ochronną znaną np. z modelu Xperia Z1 więc mamy do czynienia z odkrytym szkłem które „palcuje się” niemiłosiernie. Jest to pomysł przynajmniej dziwny by w smartfonie tak eleganckim jak Xperia Z2 i przy okazji tak drogim nie dołożyć warstwy odpychającej tłuszcz.

Po wyjęciu  z opakowania jesteśmy olśnieni minimalizmem Xperii... przez jakieś 10 sekund. Później były trzy wyjścia – chodzić z umazaną obudową, trzymać przy sobie zawsze ściereczkę do wycierania ekranu, albo dokupić specjalną powłokę oleofobową w płynie i nanieść ją na przód i tył obudowy.

... a wewnątrz

W sumie całkiem nieźle. Znajdziemy tutaj znany i lubiany procesor Qualcomm Snapdragon 801 MSM 8974AB z czterema rdzeniami ARMv7 Krait 400 wykonanymi w procesie technologicznym 28 nm i taktowanymi zegarem 2,27 GHz. Za obliczenia graficzne odpowiedzialny jest układ Adreno 330. Pamięć RAM ma nominalną pojemność aż 3 GB. Całość tworzy naprawdę wydajną platformę sprzętową, która uciągnie nie tylko zaawansowane aplikacje i multimedia, ale również najnowsze gry ze sklepu Google Play.

Producenci próbują przyzwyczaić nas do tego, że topowe smartfony robią się coraz większe. 3-4 lata temu smartfon 4-calowy był uważany za duży, a 4,3-calowy uznawany przez wielu za nieporęczną fanaberię, która nie przyjmie się na rynku. Cóż... mamy rok 2014 i Xperia Z2 ma wyświetlacz o przekątnej 5,2 cala i musimy się z tym pogodzić, albo kupić np. Xperię Z1 Compact.

Jakość wyświetlacza z całą pewnością poprawiła się w porównaniu do Xperii Z1 (zwłaszcza w odniesieniu do głębi czerni i szerokości kątów widzenia). Uważamy jednak, że jakość kolorów widoczna w czasie realnego, codziennego użytkowania wciąż jest gorsza niż np. w HTC One M8. Pod względem kontrastu, nasycenia i szerokości kątów widzenia jeszcze lepiej wypadają Super AMOLED'y od Samsunga.

Producent oddaje w ręce użytkowników całkiem szeroką gamę nowoczesnych form komunikacji bezprzewodowej, takich jak: NFC (zbliżeniowa), LTE (szybka transmisja komórkowa), Bluetooth 4.0 oraz Wi-Fi „ac”. Cieszy też wsparcie dla przewodowego przesyłania obrazu przez micro USB (MHL 3.0), choć nie możemy zrozumieć dlaczego Sony nie zintegrowało w obudowie złącza micro USB 3.0 lecz zaledwie 2.0. W końcu smartfon potrafi nagrywać filmy Ultra HD (4K2K), które ważą przysłowiową tonę, a ich zgrywanie przez USB 2.0 trwa wieki.

Tylna kamerka ma ok. 20 Mpx i potrafi generować naprawdę niezłej jakości zdjęcia (i filmy). Bateria ma 3200 mAh pojemności i już w tej chwili możemy śmiało napisać, że w czasie testów spisywała się całkiem pozytywnie. Całością zarządza nowoczesny system Android 4.4.2 z autorskim interfejsem graficznym firmy Sony. Działa on bardzo płynnie i oferuje szereg przydatnych funkcji.

Specyfikacja techniczna i porównanie do konkurentów:

Ładniejszy od Galaxy S5, brzydszy od One M8

„Zet dwójka” jest duża, dość ciężka i przez część osób uznawana za nieporęczną, ale z całą pewnością jest elegancka, dość solidnie wykonana i smukła (8,2 mm grubości). Trzymając w dłoniach Galaxy S5 i Xperię Z2 czuć bardzo wyraźną różnicę.

„Es piątka” sprawia wrażenie mniejszej, naturalnie zaokrąglonej, bardziej poręcznej i przede wszystkim lżejszej, ale... przy okazji też mniej atrakcyjnej od „zet dwójki”. Na tym tle najlepiej wypada HTC One M8, który daje poczucie prestiżu i prawdziwej elegancji (choć wcale nie jest najbardziej odporny na uszkodzenia mechaniczne).

Przód Xperii Z2 to jedna wielka tafla szkła. Jak już wspomnieliśmy wcześniej nie ma ona warstwy oleofobowej, więc pokrywa się tłustymi śladami palców w zastraszającym tempie (a przez to traci na atrakcyjności). Boczne ramki są wąskie, ale górna i dolna naszym zdaniem jest zbyt szeroka (zwiększa to długość konstrukcji). Całość została uszczelniona przed dostępem wody tak, by smartfon mógł przetrwać na głębokości 1,5 metra przez maksymalnie 30 minut.

Front oprócz wyświetlacza mieści w sobie czujnik oświetlenia zewnętrznego, czujnik zbliżeniowy, kamerkę do strzelania „słitfotek”, diodę informacyjną oraz dwa głośniki.

Image

Wyświetlacz jest znacznie lepszy niż w Xperii Z i Z1, ale do ideału mu jeszcze sporo brakuje. Kolory są zdecydowanie bardziej cukierkowe niż np. w iPhonie 5S czy HTC One M8, a kąty widzenia i kontrast wciąż gorsze niż np. w Samsungu Galaxy Note 3 lub Galaxy S5. Technologie Triluminos oraz X-Reality sprawiają, że obraz jest nasycony i przyjemniejszy dla oka, ale mniej realistyczny. Jasność przekraczała 460 cd/m2, a więc uznać można ją za wysoką. W słoneczny dzień pod gołym niebem wciąż jednak ekran jest słabo czytelny.

Denerwuje polaryzacja ekranu. W słoneczny dzień gdy nosiliśmy przyciemniane okulary polaryzacyjne nie dało się właściwie robić zdjęć w orientacji poziomej – ekran robił się zbyt ciemny. Trzeba było zdejmować okulary, co nie było przyjemne w intensywnym świetle.

Image

Na lewej krawędzi obudowy znajdziemy uszczelniany port micro USB 2.0 i slot kart micro SIM (pod wspólną klapką). Widoczne są też styki złącza dokującego i w lewym dolnym rogu oczko dla „smyczy”.

Image

W prawej krawędzi znajduje się uszczelniany slot kart pamięci microSD oraz 3 klawisze sprzętowe: zasilania/blokady ekranu, +/- do regulacji głośności i dwustopniowy spust migawki (przydatny w czasie fotografowania i filmowania pod wodą, kiedy ekran pojemnościowy nie działa poprawnie).

Image

Dolna krawędź mieści w sobie otwory za którymi kryje się mikrofon główny.

Image

Drugi mikrofon i wyjście słuchawkowe znajdują się na górnej krawędzi.

Image

Tył jest równie elegancki i minimalistyczny jak przód do chwili gdy go nie „upalcujemy”. Potem jest równie brzydki jak przód. ;-) W części górnej widoczny jest dość duży obiektyw aparatu głównego, a zaraz pod nim niewielka lampa błyskowa (LED). Tylnego panelu nie ma, więc siłą rzeczy nie da się łatwo wymienić rozładowanej baterii na zapasową.

Image

W zestawie z naszym modelem testowym znajdowały się naprawdę niezłej jakości dokanałowe słuchawki dynamiczne Sony MDR-NC31EM, których największym wyróżnikiem jest aktywna redukcja szumu. Słuchawki nie posiadają własnego źródła zasilania, więc energia pobierana jest wyłącznie ze smartfona. Najważniejsze jest to, że aktywna redukcja szumu jest wyraźnie słyszalna i skuteczna, a jakość dźwięku dość wysoka. Słuchawki docenią szczególnie miłośnicy basu. Naszym zdaniem nie nadają się do rocka/metalu.

Image

Dźwięk bez zbędnych szumów

Jedną z rzeczy z którymi kojarzą nam się topowe Xperie jest odtwarzanie muzyki przy zachowaniu wysokiej jakości dekodowania i ponadprzeciętnej funkcjonalności. Aplikacją domyślnie przeznaczoną do tego jest (oczywiście) Walkman.

Obraz
Obraz
Obraz
Obraz

Dobra jakość dźwięku nie jest uzależniona jednak od samego programu, lecz w większej mierze od układu przetwarzającego sygnał. W tym przypadku mamy do czynienia z DSP Qualcomm Hexagon, QDSP6V5A (28 nm, 600 MHz). Spisuje się on naprawdę dobrze. Wzmocnienie sygnału jest przy tym na tyle duże, że Xperia Z2 poradziła sobie nawet ze słuchawkami Denon AH-D2000 (i kilkoma innymi, mniejszymi).

Po podłączeniu słuchawek Sony MDR-NC31EM z aktywną redukcją szumu smartfon rozpoznał je natychmiast i zaoferował trzy tryby pracy – bez redukcji, redukcja aktywowana automatycznie oraz redukcja ciągła.

Obraz
Obraz

Dzięki bardzo przydatnej funkcji Smart Connect możemy zdefiniować akcję jaka ma być wykonana po podłączeniu słuchawek (lub wielu innych akcesoriów – np. ładowarki, smartwatcha itp.). Przykładowo po wsunięciu wtyku mini jack 3,5 mm od słuchawek uruchomić może się wybrany odtwarzacz i zmieni się poziom głośności.

Image

TrackID to aplikacja podobna do Soundhound - po dotknięciu dużego przycisku smartfon nagrywa kilka sekund słyszanej muzyki, po czym identyfikuje ją i wyświetla nazwę utworu, wykonawcy, albumu i kilka dodatkowych łączy. W systemie zainstalowano też Track ID TV – aplikacja działa podobnie ale odnosi się do filmów, a nie utworów muzycznych.

Image

Po dotknięciu przycisku multitaskingu na ekranie pojawi się charakterystyczna lista aplikacji uruchomionych w tle oraz nieco mniej typowy pasek z dodatkowymi widżetami. W praktyce są one prostymi „pływającymi” aplikacjami, które umieścić można ponad innymi elementami graficznymi oraz oknami.

Obraz
Obraz

Ilość, kolejność i rodzaj skrótów widocznych po rozwinięciu górnego paska powiadomień można dopasować korzystając z przycisku Edytuj w prawym górnym rogu.

Obraz
Obraz

W ustawieniach wyświetlacza możemy włączyć tzw. tryb rękawiczek czyli podbicie czułości warstwy dotykowej wyświetlacza tak by dało się obsługiwać właśnie z założonymi rękawiczkami. Inną ciekawą opcją jest „Stuknij, by wybudzić”. Po jej aktywacji możemy aktywować ekran bez konieczności wciskania małego i niezbyt wygodnego w użyciu klawisza zasilania.

Obraz
Obraz

By odinstalować program wystarczy na ekranie galerii aplikacji przesunąć palcem od lewej krawędzi ekranu ku środkowi. Wysunie się menu w którym znajdziemy m.in. opcję odinstalowania, wyszukiwania i sortowania.

Image

Sony dołożyło do „zet dwójki” 30-dniowe mapy nawigacji samochodowej NAVIGON (Xperia Edition). Nie jest to w sumie żadna atrakcyjna oferta – podobnych znajdziemy wiele nie tylko na smartfony Sony Xperia.

Obraz
Obraz

Interfejs klawiatury ekranowej jest właściwie identyczny jak w Xperii Z1. Osoby o dość dużych dłoniach bez problemów dadzą radę pisać wiadomości trzymając smartfona jedną ręką. Jeśli ktoś dysponuje mniejszymi dłońmi niestety będzie zmuszony pisać korzystając z obu rąk – w końcu 5,2” to już nie byle jaka przekątna.

Image

System podpowiedzi i korekty w języku polskim działa sprawnie.

Image

Do obsługi dokumentów biurowych wykorzystać można zainstalowaną domyślnie aplikację OfficeSuite 7. Jest to pełen edytor plików zgodnych z MS Word, Excel i PowerPoint. Otwiera też PDF'y. Dla bardziej wymagających przeznaczony jest OfficeSuite Premium (ok. 9 zł/miesiąc lub ok. 60 zł/rok – ceny w chwili pisania recenzji).

Obraz
Obraz

Socialife to jedna aplikacja do obsługi wielu źródeł informacji. Wyświetlać moze nie tylko newsy z kanałów RSS i portali internetowych, ale również z profili społecznościowych np. na Facebooku, Twitterze i YouTube.

Image

Wykonując charakterystyczne uszczypnięcie na ekranie przejdziemy do trybu edycji. Na dole ekranu ukaże się menu, które pozwala dodać do jednego z maksymalnie siedmiu pulpitów widżety i skróty do aplikacji oraz zmienić tapetę lub od razu cały motyw graficzny. Interfejs topowych Xperii jest dość funkcjonalny i intuicyjny, ale najbardziej doceniamy w nim motywy graficzne, które są bardzo dopracowane i efektowne.

Obraz
Obraz

Sony Select to coś w rodzaju nakładki na sklep Google Play. Producent rekomenduje tutaj gry i programy użytkowe, które według niego godne są wyróżnienia, ale należy do tych rekomendacji podchodzić z dystansem – nie wszystkie propozycje są z najwyższej półki jakościowej.

Obraz
Obraz

Mówi Wam coś słowo „Vine”? Jeśli kojarzy Wam się z krótkimi, kilkusekundowymi filmikami o przeróżnej tematyce, to trafiliście w dziesiątkę. Właśnie do tego służy aplikacja Vine w Xperii Z2. W Polsce wciąż jest niezbyt znana, ale na zachodzie cieszy się dużą popularnością.

Sprawność przeglądarki WWW - SunSpider JavaScript Benchmark - Domyślna przeglądarka systemowa, [ms] mniej = lepiej

Image

Test JavaScriptu nie wyszedł Xperii Z2 szczególnie dobrze. Przyczyna może jednak leżeć w użyciu przeglądarki Chrome zamiast „standardowej” androidowej. Samsung Galaxy S5 na własnej przeglądarce wypadł tutaj o wiele lepiej. Szybszy okazał się też inny bezpośredni konkurent - HTC One M8.

3DMark (Ice Storm Unlimited) - Physics test (fps)

Image

Ogólnie rzecz ujmując wyniki testu Unlimited w mobilnym 3DMarku były bardzo zbliżone w przypadku trzech bezpośrednich konkurentów – Sony Xperia Z2, HTC One M8 i Samsunga Galaxy S5. Najlepszy rezultat osiągnął HTC, ale on aktywuje domyślnie specjalny tryb podbijania wydajności po wykryciu niektórych aplikacji/benchmarków.

AnTuTu 4 - Baza danych - I/O

Image

W AnTuTu 4.x Xperia Z2 była gorsza od One M8 i Galaxy S5, ale jej wynik wciąż jest bardzo dobry.

GLBenchmark 2.7 – T-Rex HD (offscreen)

Image

Różnice w działaniu testów T-Rex i Manhattan benchmarka GFXBench pomiędzy Xperią Z2, One M8 i Galaxy S5 były widoczne tylko w wynikach cyfrowych. W praktyce oba testy animowały się z identyczną płynnością.

Czas pracy na baterii

Ile wytrzyma bateria Xperii Z2 w czasie odtwarzania filmu HD 720p z napisami? Oto screenshot dokumentujący jej wynik:

Image

Wynik jest nieco lepszy od tego jaki uzyskał HTC One M8, ale znacznie gorszy od Samsunga Galaxy S5. Na zrzucie ekranowym zauważyć można również, że przez ok. połowę czasu testu baterii włączona była sieć Wi-Fi. Po jej wyłączeniu krzywa zużycia nawet nie drgnęła, co znaczy, że samo Wi-Fi nie wpływało negatywnie na szybkość rozładowywania akumulatorka.

Interesujące jest również to, że czas przeglądania stron internetowych przez Wi-Fi (średnia intensywność) był nieco dłuższy od czasu wyświetlania filmów. Jasność ustawiona była w obu przypadkach na ok. 55-60%. Czas rozmów w zasięgu sieci 3G o wysokiej sile sygnału był bardzo długi – ponad 22 godziny. Codzienne użytkowanie smartfona na jednym, pełnym naładowaniu trwało średnio 2 pełne dni. Oczywiście jeśli mamy zamiar dużo grać lub często nagrywać filmy 4K to smartfon nie wytrzyma nawet jednego dnia (typowe dla większości współczesnych urządzeń ultramobilnych).

  • Czas rozmów (3G): 22 godziny 13 minut
  • Przeglądanie internetu: 10 godzin 6 minut
  • Odtwarzanie filmu: 9 godzin27 minut

Jakość zdjęć i nagrań

Sensor aparatu głównego Xperii Z2 jest w teorii taki sam jak w testowanej wcześniej Xperii Z1. Na szczęście producent wprowadził delikatne udoskonalenia odnoszące się nie tylko do efektów i funkcji aparatu, lecz również do przetwarzania obrazu. Postęp jest zauważalny, ale jest jedna rzecz, która wybitnie nas irytuje.

Tak niewiele brakowało...

... do ideału. Nie zrozumcie nas źle – foty generowane przez smartfona naprawdę prezentują się pięknie. W słoneczny dzień pod gołym niebem można uzyskać ostrość obrazu i jakość kolorów, których nie powstydziłaby się niejedna amatorska lustrzanka.

Maksymalna rozdzielczość zdjęć w trybie manualnym wynosi 5248x3936 px czyli ok. 20,66 Mpx. Oczekiwać powinniśmy więc naprawdę imponującej (jak na smartfona) szczegółowości. Potwierdza się to przy silnym oświetleniu, kiedy czułość ISO ostawia się automatycznie na niską wartość.

Dobre rezultaty uzyskamy też w trybie lepszej automatyki. W tym przypadku obraz pomniejszany jest do rozmiaru 3840x2160 px (ok. 8,29 Mpx) i nieco inaczej przetwarzany niż w trybie manualnym. Dwa poniższe zdjęcia wykonane zostały właśnie po aktywowaniu „lepszej automatyki” w lepszych i gorszych warunkach oświetleniowych (różnica jest wyraźnie zauważalna oglądając zdjęcie w skali 1:1).

Problem jest jeden, ale za to duży. Chodzi o wyostrzanie obrazu. Przyjrzyjcie się poniższemu zdjęciu w pełnym powiększeniu (1:1). W centralnej części kadru widoczne jest drzewo na którym dopiero zaczynają rosnąć liście. Widać bardzo dobrze, że algorytm wyostrzający wykrył „nagie gałęzie” i wzmocnił ich kontury. W rezultacie są one znacznie ostrzejsze niż inne otaczające obiekty i po prostu wyglądają sztucznie.

Wystarczy porównać to drzewo z dwoma bocznymi rosnącymi po lewej i prawej stronie. Mają one na sobie znacznie więcej liści, które nie zostały wykryte  przez algorytm jako oddzielne obiekty, a przez to ich krawędzie nie zostały wzmocnione tak intensywnie. Środkowe drzewo zostało tak silnie wyostrzone, że w wielu miejscach widoczne są artefakty cyfrowe.

Na poniższym zdjęciu widoczne są niedoskonałości obrazu związane z nadmiernym wyostrzaniem, odszumianiem i kompresją. Wystarczy spojrzeć na niebo (przy powiększeniu 1:1). Zauważyć da się mnóstwo drobnych pionowych i poziomych kreseczek, których tam być nie powinno. Gdyby tylko producent ograniczył moc wyostrzania i kompresji rezultat byłby o wiele lepszy (gładkie, rozmyte niebo). Na szczęście w pomniejszeniu wszystko wygląda bardzo dobrze.

Jakość optyki tylnej jest niezła. Deklarowana wartość światłosiły to f/2.0, więc obiektyw łapie sporo światła. Rozmycia na krawędziach kadru są zauważalne, ale nie przeszkadzają. Wielkość sensora głównego to 1/2.3” (powyżej przeciętnej wśród smartfonów). Przednie zdjęcia mają rozdzielczość 1920x1080 px (ok. 2,07 Mpx), ale wyglądają słabo ze względu na niską jakość przedniej optyki (poważne rozmycia obrazu).

Sony Xperia Z2 oferuje tryb fotografowania z programowym rozmyciem tła. Spisuje się ono równie dobrze jak w Samsungu Galaxy S5, ale skalę rozmycia wybiera się znacznie łatwiej i przyjemniej za pomocą suwaka.

Image

Filmy 4K są po prostu piękne

Nagrania tylne mają rozdzielczość 3840x2160 px (Ultra HD, 4K2K) i wyglądają naprawdę imponująco. Obraz jest szczegółowy, kolory w miarę naturalne, płynność dobra, a stabilizacja obrazu skuteczna. Czego można chcieć więcej od smartfona? Dostępny jest nawet tryb nagrywania w przyspieszonym tempie po to by można było film zwolnić w wybranym momencie.

Filmy przednie w przeciwieństwie do tylnych są słabiutkie. Główna wina leży po stronie niskiej jakości obiektywu.

Krasnoludki na biurku...

Jeśli po włączeniu „Efektów AR” w swojej Xperii Z2 zobaczysz krasnoludki, albo dinozaura chodzącego po Twoim biurku lub kanapie nie musisz zapoznawać się z treścią ulotki, ani konsultować się z lekarzem lub farmaceutą. Ten smartfon po prostu tak ma. Można nawet nagrać film by mieć dowód, w razie gdyby ktoś zasugerował wizytę u psychologa. ;-)

Podsumowanie

Xperia Z2 to kolejna wersja rozwojowa flagowego smartfona firmy Sony. Czy ewolucja jest w tym przypadku widoczna? Odpowiedź jest prosta – tak! Największą różnicę odczują osoby przesiadające się z oryginalnej „zetki”, choć w odniesieniu do modelu Z1 też zauważalny jest postęp. Producent poprawił przede wszystkim jakość wyświetlacza. Xperia Z2 wciąż nie należy naszym zdaniem do liderów pod względem szerokości kątów widzenia i jakości kolorów, ale sytuacja polepszyła się bardzo wyraźnie.

Problemem dla niektórych osób mogą być rozmiary opisywanego sprzętu. Ze względu na ogromny wyświetlacz (5,2”) i dość szerokie ramki w części górnej i dolnej konstrukcja jest długa i trudno obsługuje się ją jedną dłonią (chyba, że ktoś ma dłonie zawodowego koszykarza). Obudowa jest uszczelniona przed dostępem wody i kurzu. „Zet dwójka” wytrzymać powinna 30 minut na głębokości 1,5 m, a więc teoretycznie można z nią wskoczyć do basenu i nagrać kilka ujęć pod wodą (sprzyja temu sprzętowy spust migawki).

Jakość wykonania obudowy jest naprawdę wysoka. Króluje tutaj szkło i metal. Szkoda tylko, że Sony nie zastosowało skutecznej warstwy oleofobowej, która zmniejszyłaby widoczność tłustych śladów po odciskach palców. Xperia Z2 prezentuje się minimalistycznie i elegancko, ale tylko do czasu, gdy ją wysmarujemy paluchami z tyłu i z przodu. ;-)

Image

Aparat? Oczywiście narzekaliśmy w recenzji na stanowczo zbyt wysoki (naszym zdaniem) poziom wyostrzania obrazu, ale nie oznacza to, że zdjęć z Xperii Z2 wciąż nie uznajemy za jedne z najlepszych wśród urządzeń ultramobilnych. 20-megapikselowy obraz w dobrych warunkach oświetleniowych jest szczegółowy i cechuje się całkiem przyjemną kolorystyką, a artefakty cyfrowe widoczne są właściwie tylko w pełnym powiększeniu. Jeszcze lepiej wygląda jakość filmów Ultra HD (4K). W tym przypadku nie mieliśmy właściwie żadnych zastrzeżeń.

Wydajności procesora Qualcomm Snapdragon 801 MSM 8974AB z grafika Adreno 330 opisywać po raz n-ty nie musimy. Układ spisuje się bardzo dobrze właściwie w każdym zastosowaniu (również w nowych grach). 3 gigabajty RAM'u też grają ważną rolę. System Android 4.4 KitKat działał płynnie przez cały okres trwania testu. Trudno też napisać by zawiodła nas bateria smartfona. Wręcz przeciwnie oferowała ona pełne 2 doby użytkowania lub ok. 9,5 godziny ciągłego wyświetlania filmów HD. Rozmowy telefoniczne mogły trwać grubo ponad 20 godzin.

Xperia Z2 to mocny konkurent Samsunga Galaxy S5 i HTC One M8. Gdyby tylko cena tych urządzeń nie była aż tak wysoka...

Image
Wybrane dla Ciebie
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI!