Sprawdziłem flagowy telewizor Samsunga - Micro RGB R95H - czy to faktycznie przełom?

Ten rok w branży telewizorowej bez wątpienia jest kolorowy - a konkretnie zdominowany przez podświetlenie RGB. Praktycznie każda firma dodała do swojej oferty taki model i jest wśród nich również Samsung z serią Micro RGB. Przetestowałem najwyższy model i już wiem, na co go stać.

Samsung Micro RGB R95H - recenzjaSamsung Micro RGB R95H - recenzja
Źródło zdjęć: © benchmark.pl | Wojciech Spychała
Wojciech Spychała

Marki Samsung nikomu nie trzeba przedstawiać - od 20 lat jest liderem globalnego rynku telewizorów (a od 21 lat na polskim rynku), co zawdzięcza w dużej mierze innowacyjnemu podejściu przy projektowaniu swoich produktów. Tegoroczna seria Micro RGB to kolejny tego typu produkt, który ma być kamieniem milowym w rozwoju telewizorów i zasadniczo nim jest, ale… otóż właśnie - nie obeszło się w tym wszystkim bez dużego "ale", o czym dowiecie się z niniejszej recenzji topowego modelu nowej serii Samsung Micro RGB. 


WIDEO
Przetestowaliśmy Samsung Micro RGB R95H


Samsung Micro RGB 65R95H - z profilu
Samsung Micro RGB 65R95H - z profilu © benchmark.pl | Wojciech Spychała

Ładnie, ale nieco zbyt plastikowo 

Zacznijmy klasycznie - od prezentacji samego telewizora. Ten dociera do nas solidnie zapakowany w ekologicznym opakowaniu, a wariant o przekątnej 65", który testowałem, da się realnie rozpakować i złożyć w pojedynkę. Tutaj z jednej strony trzeba Samsunga pochwalić za całkowicie beznarzędziowe podejście do mocowania podstawy. Ta składa się z dwóch nóżek połączonych ozdobną, bardzo przekonująco imitującą aluminium, wstawką z plastiku. Te trzy elementy łączą się na" zatrzask " i tak samo przytwierdza się je do samego telewizora. Z drugiej zaś strony, w tak prestiżowym modelu oczekiwałbym prawdziwego metalu i podstawy, która nie daje wrażenia, jakby miała pęknąć przy próbie skorygowania pozycji telewizora na szafce… Zwłaszcza że jeszcze rok temu był to standard w topowych modelach koreańskiego producenta. 

  • Samsung Micro RGB 65R95H - podstawka
  • Samsung Micro RGB 65R95H - zawartość zestawu
[1/2] Samsung Micro RGB 65R95H - podstawka Źródło zdjęć: © benchmark.pl | Wojciech Spychała

Telewizor zdecydowanie zalicza się do tych smukłych, a jak na panel RGB LED jest wręcz rekordowo zgrabny. W całym przekroju mierzy mniej niż 3 cm i do tego został przystosowany do montażu na płasko na ścianie (uchwyty w stylu tych z serii The Frame, ale nie są one dołączone w zestawie). Ramka telewizora jest już z prawdziwego metalu, a sam panel wyświetla obraz niemalże przy jej fizycznej granicy, co sprawia bardzo nowoczesne wrażenie. Jedyna szersza część obramowania to ta pod ekranem i tam też jak zwykle wyprowadzono segment z czujnikami i przyciskiem. Jeżeli zdecydujemy się korzystać z fabrycznej podstawki, to dochodzi do tego jeszcze iluzja optyczna uzyskana za sprawą lustra w pionowej części podstawy - ma to sprawiać wrażenie, że telewizor lewituje w powietrzu (skuteczność tego efektu zależy jednak mocno od naszego punktu widzenia).

  • Samsung Micro RGB 65R95H - obramowanie
  • Samsung Micro RGB 65R95H - ramka dolna
[1/2] Samsung Micro RGB 65R95H - obramowanie Źródło zdjęć: © benchmark.pl | Wojciech Spychała

Plecy telewizora, poza miejscem na montaż specjalnych wieszaków, mają też otwory montażowe VESA (400x300), a w osłonie z całkiem ładnie zdobionego tworzywa sztucznego, przygotowano prowadnice na kable, aby te sprowadzić zgrabnie do podstawki. Ogólnie jakość wykonania obudowy panelu stoi tu na wysokim poziomie, którego oczekiwałbym od tej klasy producenta. Bezsprzecznie pozytywnie odznacza się też matowa powłoka ekranu, do której jeszcze wrócę. 

  • Samsung Micro RGB 65R95H - plecy
  • Samsung Micro RGB 65R95H - montaż na gładko
[1/2] Samsung Micro RGB 65R95H - plecy Źródło zdjęć: © benchmark.pl | Wojciech Spychała

Nawet osiem złączy HDMI!

Jedną z dużych nowości, w topowych modelach Samsunga z tego roku, jest obecność specjalnego złącza na dedykowany moduł łączności bezprzewodowej - nie takiej z naszym routerem, tylko takiej z opcjonalnym Wireless One Connect. Owszem, to ten sam bezprzewodowy system, który rok temu pokazano przy okazji premiery absolutnego flagowca - Samsung Neo QLED 8K QN990F (a także The Frame Pro). Z tą różnicą, że tutaj jest opcjonalny, a domyślnie telewizor posiada klasyczny panel ze złączami z tyłu obudowy, w którego skład wchodzą: 

  • 4x HDMI 2.1;
  • 2x USB 2.0;
  • 1x S/PDIF; 
  • 1x Ethernet (100 Mbps);
  • 1x Common Interface 1.4+;
  • 2x złącze antenowe.

A teraz najlepsze - dołożenie modułu Wireless One Connect nie wyklucza używania tych standardowych złączy, zatem można powyższą listę złączy dosłownie podwoić poprzez dołożenie tego modułu. Od strony faktycznie bezprzewodowej komunikacji z innymi urządzeniami jest też bardzo dobrze - mamy Wi-Fi 6E (zatem ze wsparciem dla zakresu 6 GHz), Bluetooth 5.3 oraz wbudowany moduł Hub SmartThings, co w praktyce oznacza komunikację w ramach Zigbee, Matter oraz Thread (urządzeń inteligentnego domu). 

Samsung Micro RGB 65R95H - złącza
Samsung Micro RGB 65R95H - złącza © benchmark.pl | Wojciech Spychała

Samsung rozszerza funkcjonalność AI, ale nie wszystko jest po polsku

System, z jakiego korzystają wszystkie tegoroczne modele telewizorów Samsung, to Tizen OS z nakładką One UI - dodajmy, że nakładka została odświeżona i faktycznie interfejs jest jeszcze bardziej przyjazny niż rok temu, a do tego działa responsywniej - na tyle szybko, że tutaj nie mam się do czego przyczepić. Pod względem dostępnych aplikacji Tizen tylko nieznacznie ustępuje Google TV i w moim przypadku nie brakowało absolutnie żadnej - jest to też jeden z lepszych systemów SmartTV do grania w chmurze, ale do tego jeszcze wrócę później, jako że sam testowany model wymaga osobnego omówienia kwestii gamingowych. Menu ustawień też jest tutaj przyjazne dla użytkownika, choć akurat w tej kwestii część producentów "robi to lepiej" - np. dodając opis lub ilustrację działania zaawansowanych funkcji. Ogólnie jednak w takim typowym użytkowaniu jest bardzo dobrze. 

  • Samsung Micro RGB 65R95H - menu ustawień
  • Samsung Micro RGB 65R95H - aplikacje
  • Samsung Micro RGB 65R95H - panel "codzienny"
  • Samsung Micro RGB 65R95H - tryb AI
[1/4] Samsung Micro RGB 65R95H - menu ustawień Źródło zdjęć: © benchmark.pl | Wojciech Spychała

Duże zmiany poczyniono natomiast w otoczce AI - jeżeli obecnie posiadacie odpowiednio świeży telewizor Samsung, to możecie też doświadczyć ich u siebie (po aktualizacji - Samsung jako jeden z nielicznych producentów faktycznie dba o wsparcie swoich produktów nawet kilka lat wstecz), jako że te funkcje nie są ograniczone tylko do nowych modeli. Pojawił się dedykowany panel asysty AI - na niektórych rynkach jest on nawet wywoływany specjalnym przyciskiem (w nowych TV), a w starszych otworzycie go, przytrzymując przycisk Home (ten z rysunkiem domku). Jest to na ten moment panel całkowicie po angielsku, ale z kilkoma modułami, które działają w naszym języku - np. Microsoft Copilot. Zgadza się - na telewizorach Samsunga możecie teraz pogadać sobie z tym zaawansowanym asystentem w czasie rzeczywistym. 

Samsung Micro RGB 65R95H - panel AI
Samsung Micro RGB 65R95H - panel AI © benchmark.pl | Wojciech Spychała

Są też funkcje polecania treści, aktywności czy nawet przepisów kulinarnych. Do tego można generować sobie obrazki, aby potem je wyświetlić na telewizorze np. w trybie czuwania. Ogólnie taki wielki koncentrator treści AI, które mogą nas inspirować, zabawiać albo być pomocne. Sterujemy komendami głosowymi lub wybierając odpowiednie sugestie pilotem, z tym że na ten moment wszystko (poza Copilotem) jest po angielsku. Samym telewizorem też można sterować głosowo z pomocą nadal obecnego Bixby - asystenta Samsunga, który trochę zna polski, ale tylko na potrzeby podstawowej obsługi - szkoda, że Samsung nie podmienił Bixby'ego na Copilota - to byłaby dopiero rewolucja! 

Samsung Micro RGB 65R95H - Copilot
Samsung Micro RGB 65R95H - Copilot © benchmark.pl | Wojciech Spychała

Tak, jak rok wcześniej, mamy możliwość nauczenia AI, jak lubimy oglądać różne treści (sport/filmy/inne), aby następnie telewizor sam dobierał ustawienia do tego, co oglądamy - to faktycznie działa i się przydaje. Są też nowe funkcje AI dotyczące dźwięku - można np. wyciszać lub zgłaśniać wybrane elementy ścieżki dźwiękowej (np. trybunę lub komentatora podczas meczów). Są też funkcje automatycznego transformowania treści SDR do HDR oraz jeszcze dodatkowego podbicia nasycenia kolorów, aby pełniej wykorzystać potencjał tak zaawansowanego panelu.

Samsung Micro RGB 65R95H - pilot
Samsung Micro RGB 65R95H - pilot © benchmark.pl | Wojciech Spychała

Dodatkowo Tizen oferuje też zakładkę Codzienność, która personalizuje się na podstawie naszego stylu życia oraz tego, na ile zintegrujemy telewizor np. z naszym telefonem. Można np. aktywować opcję Powitanie - telewizor po wykryciu naszej obecności (a ma taki czujnik!) wybudzi się i wyświetli najważniejsze informacje - powiadomienia, wiadomości, notatki czy też pogodę (można to personalizować). Jest też tryb Galerii Sztuki, co świetnie współgra z matową powłoką tego modelu - można wybrać spośród kilkudziesięciu grafik przygotowanych przez Samsunga, tych generowanych przez nas z pomocą AI lub wykupić dostęp do kolekcji dzieł sztuki z największych muzeów (ponad 5000 dzieł za ~200 zł rocznie) i zamienić telewizor w obraz, gdy bezpośrednio z niego nie korzystamy. 

  • Samsung Micro RGB 65R95H - tryb czuwania
  • Samsung Micro RGB 65R95H - panel sztuka
[1/2] Samsung Micro RGB 65R95H - tryb czuwania Źródło zdjęć: © benchmark.pl | Wojciech Spychała

Przełomowa technologia w najbardziej zaawansowanym wykonaniu

To, co wyróżnia najnowszą rodzinę telewizorów Samsung Micro RGB, to właśnie tytułowe podświetlenie korzystające z micro diod w trzech kolorach. Zamiast standardowej białej diody (lub niebieskiej w przypadku modeli z prawdziwą powłoką kropek kwantowych) mamy tu zestaw trzech LED - czerwona, niebieska i zielona, co oczywiście oznacza, że już na etapie podświetlenia panelu uzyskujemy kolor i że nie ma tu powłoki kropek kwantowych. Sterownik w panelu analizuje każdą klatkę i następnie dla każdej z ponad tysiąca stref wygaszania dobiera taki kolor, aby najlepiej oddać barwę fragmentu ekranu, za który dana strefa odpowiada. Dzięki temu filtry kolorów mają mniej roboty, a uzyskany kolor może być znacznie bardziej nasycony. 

Samsung Micro RGB R95H - podświetlenie RGB LED vs QLED.
Samsung Micro RGB R95H - podświetlenie RGB LED vs QLED. © benchmark.pl | Wojciech Spychała

Precyzja, z jaką ten proces się odbywa, jest iście przytłaczająca, bo to 24-bity na każdą barwę (czego w praktyce nie można sumować, mimo iż marketing lubi ten zabieg wykonywać). Dla porównania telewizory OLED zwykle oferują regulację jasności diody organicznej w zakresie od 10 bitów do maksymalnie 14 bitów i dlatego tak często borykają się z widocznymi gołym okiem przejściami tonalnymi (stopniowanie gradientu), podczas gdy na dziś omawianym Samsung Micro RGB 65R95H te przejścia są perfekcyjnie gładkie (zakładając, że źródło sygnału takie je przekazuje). Takie podświetlenie pozwala uzyskać niesamowicie precyzyjną barwę (znacznie bardziej precyzyjną niż wymaga tego nasz organ wzroku), co bez wątpienia jest pomocne, ale dalekie od kluczowego. To właśnie precyzja sterowania jasnością podświetlenia jest tak istotna. 

Samsung Micro RGB 65R95H - gradient
Samsung Micro RGB 65R95H - gradient © benchmark.pl | Wojciech Spychała

Niestety wysterowanie w kolorze tak dużej ilości niezależnych stref jest sporym wyzwaniem dla dzisiejszych procesorów obrazu - ostatecznie każda strefa wymaga 3x więcej obliczeń. Dlatego też nie powinno dziwić, że wszystkie modele z podświetleniem RGB w tej kwestii "nie błyszczą" - Samsung i tak okazuje się wyróżniać pozytywnie i testowany model o przekątnej 65" oferuje 1344 strefy wygaszania lokalnego. To ilość identyczna jak w serii QN95D sprzed 2 lat, z tym że teraz oczywiście mamy podświetlenie w kolorze. Taka ilość stref robi już robotę w filmach i pozwala uzyskać idealną czerń dla większości scen (oraz idealny kontrast ISO), ale zdecydowanie ustępuje w tej kwestii panelom OLED (nawet tym najtańszym), w których każdy z 8 mln pikseli sterowany jest niezależnie, co przekłada się na idealny również mikrokontrast. 

Samsung Micro RGB R95H vs OLED S95F
Samsung Micro RGB R95H vs OLED S95F © benchmark.pl | Wojciech Spychała

Testy obrazu - Samsung R95H to najlepszy RGB LED, jakiego testowałem

Nie będę was przesadnie zanudzać planszami pomiarowymi, mimo iż mam ich kilkadziesiąt w zapasie (ale spokojnie - kilka ich zaprezentuję). Pomiary wykonywałem w najnowszej odsłonie aplikacji Calman Ultimate od Portrait Displays, jako że to obecnie jedyne stosowne narzędzie do pomiaru tak zaawansowanych technologicznie telewizorów. Spośród wartości, które muszą paść, mam dla was przynajmniej dwie - 94 proc. realnego pokrycia gamutu kolorów BT.2020 oraz 2500 nitów szczytowej jasności w HDR. Pierwsza wartość pokazuje, jak fenomenalnie barwny i nasycony potrafi być obraz w Samsung Micro RGB R95H - pod tym względem można śmiało mówić o najlepszym rezultacie w całej branży i nawet najlepsze panele QD-OLED nie są w stanie osiągnąć takich wyników. 

  • Samsung Micro RGB 65R95H - pokrycie gamutów SDR
  • Samsung Micro RGB 65R95H - pokrycie BT.2020 HDR (testy/realne)
[1/2] Samsung Micro RGB 65R95H - pokrycie gamutów SDR Źródło zdjęć: © benchmark.pl | Wojciech Spychała
  • Samsung Micro RGB 65R95H - kalibracja sRGB
  • Samsung Micro RGB 65R95H - kalibracja BT.2020
[1/2] Samsung Micro RGB 65R95H - kalibracja sRGB Źródło zdjęć: © benchmark.pl | Wojciech Spychała

Drugi z wyników pokazuje, że możemy liczyć na naprawdę dobre efekty w HDR. Wspomniane 2500 nitów w syntetycznych testach oraz bardziej realistyczne 2000 nitów w faktycznych filmach nie są na poziomie topowych paneli mini LED, ale realnie może konkurować z OLED-ami, zwłaszcza że razem z tak wysoką jasnością idzie zdolność do generowania idealnej czerni, nawet na relatywnie niewielkich obszarach ekranu. Pasy nad i pod filmem nie rażą w nocy "szarą czernią", a ciemne niebo pełne gwiazd jest faktycznie ciemne. Pełnoekranowa jasność potrafi zbliżyć się do 700 nitów, co ponownie jest wynikiem godnym pochwały, ale też nie rekordowym (choć blisko dwukrotnie lepszym od tego, co oferują najlepsze OLED) - oznacza to, że bardzo jasne sceny faktycznie są jasne i łatwiej w nich zachować detale tych najjaśniejszych punktów. 

  • Samsung Micro RGB 65R95H - jasność w testach
  • Samsung Micro RGB 65R95H - jasność w filmach
[1/2] Samsung Micro RGB 65R95H - jasność w testach Źródło zdjęć: © benchmark.pl | Wojciech Spychała

Telewizor obsługuje podstawowy sygnał HDR10, hybrydowy HLG oraz bardziej zaawansowany HDR10+ (w tym jego zapowiedzianą nową wersję HDR10+ Advanced), ale jak zwykle brakuje tu wsparcia dla Dolby Vision, co obecnie jest już coraz mniejszym utrapieniem (kolejne platformy streamingowe zaczynają wspierać jednocześnie oba konkurujące ze sobą standardy). Obejrzałem kilka dobrze znanych mi filmów i muszę przyznać, że obraz generowany przez Samsung Micro RGB R95H prezentuje się wybitnie dobrze - dynamika zdaje się być nawet większa, niż sugerują to wyniki testów syntetycznych, a do tego fabryczna kalibracja jest na tyle dobra, że treści prezentują się wiernie względem wizji reżysera. Obraz ma delikatne zabarwienie kolorem zielonym, którego większość widzów nawet nie dostrzeże, ale które da się też szybko poprawić w ustawieniach balansu bieli. 

Samsung Micro RGB 65R95H - HDR
Samsung Micro RGB 65R95H - HDR © benchmark.pl | Wojciech Spychała

Jednocześnie z tymi wszystkimi zachwytami trzeba wyraźnie podkreślić jedną rzecz. Nawet tak dobrze opracowany telewizor z podświetleniem RGB nadal nie zaoferuje całościowo lepszego obrazu niż to, co obecnie pokazują panele QD-OLED (też Samsunga). Wszystko rozbija się o kwestię, której nie da się łatwo pokazać na planszach i wykresach - mikrokontrast, jaki dostarczają panele organiczne. Porównanie bezpośrednio Samsung S95F (zeszłoroczny QD-OLED) do dziś omawianego Samsung R95H wyraźnie pokazuje, że wraz ze wzrostem skomplikowania sceny nowy telewizor zaczyna tracić na nasyceniu i punktowej jasności, podczas gdy S95F w każdej scenie zachowuje się identycznie i przez to oferuje bardziej stabilną jakość obrazu, a to, co widzimy, wydaje się przez to bardziej "żywe" i momentami (w najtrudniejszych scenach) w porównaniu do R95H wręcz trójwymiarowe. 

Samsung Micro RGB R95H vs OLED S95F
Samsung Micro RGB R95H vs OLED S95F © benchmark.pl | Wojciech Spychała

Jest tylko jeden problem z tak dobrymi panelami OLED (które są w stanie chociaż zbliżyć się do nasycenia kolorów oferowanego przez Micro RGB R95H) - nie występują w rozmiarach większych niż 77", podczas gdy testowany dziś Samsung Micro RGB ma być dostępny też w 85", a podczas targów widziałem też modele o jeszcze większych przekątnych (nawet 130"!). To oczywiście już absurdalnie drogie panele, niemniej w tych większych rozmiarach Samsung Micro RGB R95H ma wszelki potencjał zgarnąć nagrodę najlepszego telewizora roku. 

Samsung Micro RGB 65R95H - porównanie z OLED S95F - kolory
Samsung Micro RGB 65R95H - porównanie z OLED S95F - kolory © benchmark.pl | Wojciech Spychała

W kwestii obrazu trzeba też pochwalić Samsunga za bardzo dobrą powłokę matową. Nie jest to ich pierwsze podejście do tego tematu, zatem nie będę się nad tym przesadnie rozwodzić i powiem tylko, że to telewizor, którego śmiało możecie używać naprzeciw kilkumetrowego okna tarasowego i nadal cieszyć się czernią niezmąconą odbiciem wnętrza pokoju. Światło rozpraszane jest tak dobrze, że nawet intensywne jego źródła nie są widoczne w przestrzeni ekranu. To jednak obecnie cecha wspólna wszystkich topowych modeli Samsunga. Nieco natomiast gorzej w testowanym R95H wypadają kąty widzenia - to naturalnie wynika ze specyfiki panelu VA (z jakiego korzysta tutaj Samsung), ale trzeba odnotować, że siedząc pod kątem 35-40° względem osi telewizora zaczniecie już dostrzegać utratę jasności i lekkie wypranie obrazu z koloru - to efekty, na które całkowicie odporne są telewizory QD-OLED.   

Samsung Micro RGB R95H - struktura subpiksela i powłoka matowa.
Samsung Micro RGB R95H - struktura subpiksela i powłoka matowa. © benchmark.pl | Wojciech Spychała

Filmy owszem - gry nie za bardzo

Telewizory Samsung od zawsze kojarzą mi się z najlepszym wyborem dla graczy - wysokie odświeżanie, niski input lag, funkcjonalny panel gracza i super wsparcie dla aplikacji gamingowych. Często też dobrze wypada szybkość samego panelu LCD (bo OLED to wiadomo, że oferuje natychmiastową reakcję pikseli). Tymczasem Samsung Micro RGB R95H wprost mnie na tym polu rozczarował. Opóźnienia, nawet w trybie gry z ręcznie dezaktywowanymi funkcjami poprawiającymi obraz, nie chcą zejść poniżej 25 ms (standard to 10 ms), a do tego czas reakcji pikseli z uwagi na pracę podświetlenia jest też bardzo wysoki (często kilkadziesiąt milisekund zamiast kilku, jakich wymaga dostępne tu odświeżanie). 

  • Samsung Micro RGB R95H - opóźnienia Filmmaker.
  • Samsung Micro RGB R95H - opóźnienia Gra 165 Hz (4K).
  • Samsung Micro RGB R95H - opóźnienia Gra 240 Hz (FHD).
[1/3] Samsung Micro RGB R95H - opóźnienia Filmmaker. Źródło zdjęć: © benchmark.pl | Wojciech Spychała
Samsung Micro RGB R95H - szybkość panelu (reakcja pikseli GTG).
Samsung Micro RGB R95H - szybkość panelu (reakcja pikseli GTG). © benchmark.pl | Wojciech Spychała

W takim kontekście te 165 Hz odświeżania (lub 240 Hz po zejściu do 1080p, czego mocno nie polecam robić na telewizorze 65" i większym) niewiele daje, bo zwyczajnie obraz nie jest ostry przy szybszym ruchu, a postać reaguje z nie do końca komfortowym opóźnieniem. Do casualowego grania jest powiedzmy, że w miarę OK, ale nawet tutaj zwyczajnie są tańsze i lepsze telewizory (Samsung S90F lub najpewniej też tegoroczny S90H). Na plus jak zwykle działa możliwość podłączenia jednocześnie kilku konsol/PC ze sprzętem nagłaśniającym (eARC) oraz dostęp do aplikacji chmurowych, takich jak NVIDIA GeForce NOW (4K przy 60 FPS z wysokim bitrate i redukcją opóźnień), ale to akurat cecha wspólna wszystkich telewizorów Samsung.

Samsung Micro RGB 65R95H - GeForce NOW
Samsung Micro RGB 65R95H - GeForce NOW © benchmark.pl | Wojciech Spychała

Nagłośnienie jest OK  

Testując telewizory nie da się pominąć testów nagłośnienia, choć zwykle wniosek jest ten sam - wypada dokupić soundbar lub podpiąć kino domowe. Nie inaczej jest w przypadku Samsunga Micro RGB R95H - mamy tu niby nagłośnienie 6.2.4 o mocy 90 W, co faktycznie potrafi nawet nieźle emulować dźwięk przestrzenny, w tym kanały sufitowe (jeżeli mamy płaski strop), ale zdecydowanie brakuje tu głębi i dynamiki dźwięku. Trudno zresztą jej oczekiwać od tak smukłej konstrukcji telewizora. Pasmo przenoszenia zaczyna się co prawda od 50 Hz, ale te dolne zakresy nie są w stanie wygenerować więcej niż 75 dBA, co oznacza, że przy większej głośności zaczyna brakować basu. To samo dotyczy góry - tutaj powyżej 78 dBA praktycznie już nie słychać wyższego zakresu. To wszystko to dosyć typowe zachowanie w przypadku większości telewizorów, ale co do tak kosztownego modelu miałem wyższe oczekiwania.

Samsung Micro RGB 65R95H - pasmo przenoszenia nagłośnienia
Samsung Micro RGB 65R95H - pasmo przenoszenia nagłośnienia © benchmark.pl | Wojciech Spychała

O tyle dobrze, że obecnie rozbudowa tego systemu nagłośnienia jest prostsza niż kiedyś - można podpiąć bezprzewodowo do pięciu urządzeń - może to być soundbar, ale mogą to też być dwa głośniki lifestyle z serii Samsung Music Studio - jako że pod niezależny test mam taki duet, to sprawdziłem, jak razem się sprawdzają i brzmi to bardzo przekonująco - realnie rysuje się scena tylna i do tego pojawia się dużo więcej niskiego zakresu, zatem tym bardziej zalecam do tej klasy telewizora dokupić też odpowiedniej klasy nagłośnienie. Sam telewizor oferuje też funkcję śledzenia obiektu na ekranie (OTS Pro) i wspomniane wcześniej zarządzanie ścieżką dźwiękową (sterowanie dialogiem, muzyką w tle i efektami środowiska), ale jako że to wszystko dotyczy TYLKO wbudowanego nagłośnienia, to w praktyce nie ma znaczenia.  

Czy warto postawić na Micro RGB od Samsunga?

Po zakończeniu testów i porównań miałem naprawdę niełatwy orzech do zgryzienia. Zacznijmy może od tego, jak Samsung wycenił i gdzie plasuje omawianą dziś serię Micro RGB R95H - otóż testowany wariant o przekątnej 65" to wydatek na poziomie 16 tysięcy złotych, podczas gdy za 13 tysięcy dostaniecie mniejszy wariant 55", a za nieprzyzwoite 22,5 tysiąca można nabyć 75-calową odmianę. To ceny w dosyć oczywisty sposób obciążone "podatkiem od nowości" - nowości, którą bez wątpienia jest podświetlenie Micro RGB, ale niestety podatkiem nieuzasadnionym w osiągach samego telewizora. To bezsprzecznie jeden z obecnie najlepszych telewizorów na rynku, a sama technologia, uważam, że ma świetlaną przyszłość, ale na tym etapie jeszcze nie powinien być tak wyceniany, zwłaszcza w tych trzech rozmiarach, w których nadal rywalizuje z panelami QD-OLED. 

Samsung Micro RGB 65R95H - kontrast
Samsung Micro RGB 65R95H - kontrast © benchmark.pl | Wojciech Spychała

W cenie dziś sprawdzonego R95H możecie bez problemu nabyć 77-calowego Samsung S95F, który w niemal każdym aspekcie będzie niegorszy lub lepszy (realnie przegrywa tylko w kwestii pełnoekranowej bieli). Nie da się też pominąć nowości od innych producentów - chociażby seria SQD od TCL, która za dosłownie połowę tej ceny oferuje tylko minimalnie gorsze pokrycie kolorów, ale wielokrotnie wyższą jasność (choć w tym przypadku trzeba też mieć na uwadze przewagę Samsunga w kwestii funkcjonalności telewizora i dłuższy okres wsparcia). 

Samsung Micro RGB 65R95H - powłoka matowa
Samsung Micro RGB 65R95H - powłoka matowa © benchmark.pl | Wojciech Spychała

Finalnie zatem muszę rozdzielić ocenę testowanego telewizora. Sama technologia jest tutaj iście imponująca i godnym podziwu jest, że Samsung po raz kolejny wchodzi na rynek z nowym produktem, który jest aż tak dopracowany. W przypadku większych przekątnych (zapowiedziany na drugą połowę roku model 85", a w dalszej przyszłości może też panel 98") będzie to produkt bezkonkurencyjny i godny polecenia. Natomiast… od strony faktycznej opłacalności zakupu i stosunku możliwości do ceny nowa seria Samsung Micro RGB R95H wypada już mniej atrakcyjnie. Trudno inaczej określić znaczącą dopłatę do produktu, który nie jest wyraźnie lepszy, a miejscami nawet wypada słabiej od już istniejących rozwiązań. 

Abstrahując od kwestii opłacalności testowany telewizor Samsung Micro RGB 65R95H nagradzam za wyjątkową innowacyjność, design i ogólnie super osiągi:

Super Produkt
Super Design
Super Innowacja

Warto wybrać Samsung Micro RGB R95H jeżeli:

  • szukamy spektakularnego telewizora o dużej przekątnej (>80");
  • doceniamy intensywność barw w obrazie;
  • lubimy testować nowe technologie;
  • szukamy telewizora do bardzo jasnego salonu;
  • chcemy, aby telewizor był inteligentnym centrum naszego domu;
  • cena telewizora nie ma dla nas znaczenia;
  • szukamy smukłego telewizora do powieszenia "gładko na ścianie", który będzie mógł też pełnić rolę obrazu. 

Nie warto rozważać Samsung Micro RGB R95H jeżeli:

  • szukamy opłacalnego telewizora z wysokiego segmentu;
  • wcześniej używaliśmy wysokiego modelu OLED;
  • zależy nam na dynamicznym graniu;
  • nie chcemy podpinać soundbara/kina domowego.

Produkt do przeprowadzenia testu został użyczony przez firmę Samsung. Firma użyczająca nie miała wpływu na treść ani wglądu w nią przed publikacją. Jest to niezależna recenzja dziennikarska.

Wybrane dla Ciebie
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY