Badania prowadził zespół kierowany przez wulkanologa Andreę Verolino z Uniwersytetu Paris-Saclay. Naukowcy przekonują, że zastosowanie narzędzi opartych na AI pozwoliło "zobaczyć" to, co dotąd umykało klasycznym metodom dokumentowania geologii dna morskiego. W efekcie udało się wskazać dziesiątki rozproszonych po świecie formacji, które wcześniej pozostawały poza zasięgiem standardowych analiz.
Kaldera to rozległe obniżenie terenu powstające wtedy, gdy po opróżnieniu komory magmowej zapada się szczyt wulkanu. Tego typu struktury bywają pamiątką po dawnych, gwałtownych erupcjach, ale mogą też wskazywać miejsca, w których aktywność wulkaniczna może w przyszłości powrócić. Autorzy zwracają uwagę, że obecność kalder pod oceanami jest ważna nie tylko z perspektywy geologii, lecz także potencjalnego bezpieczeństwa obszarów przybrzeżnych i funkcjonowania ekosystemów morskich.
Do tej pory pod powierzchnią oceanów oficjalnie opisano mniej niż 30 kalder. Przełom przyniosło wykorzystanie algorytmu, który pierwotnie powstał do wyszukiwania kraterów na Marsie. Narzędzie przeanalizowało batymetryczne mapy dna morskiego i na początku wytypowało ponad 87 tys. potencjalnych struktur. Po dokładniejszej weryfikacji oraz ręcznej selekcji badacze zawęzili listę do 78 najbardziej prawdopodobnych kalder — i jak się okazało, aż 73 z nich nie były wcześniej znane.
Milion satelitów na orbicie? To koniec badań wszechświata
Nowe obiekty nie tworzą jednej, łatwej do przewidzenia "strefy" — ich rozmieszczenie jest wyraźnie zróżnicowane. Osiem kalder zlokalizowano na śródoceanicznych grzbietach, czyli w rejonach kontaktu płyt tektonicznych, dziewięć w łukach wulkanicznych, a największą część — 61 — wewnątrz płyt, m.in. na łańcuchach podwodnych gór wulkanicznych. Taki układ ma podkreślać, że zjawisko jest rozległe i istotne dla obrazu globalnych procesów geologicznych.
W publikacji zwrócono też uwagę na siedem nowo zidentyfikowanych kalder, które — ze względu na głębokość, położenie i cechy morfologiczne — uznano za szczególnie istotne cele kolejnych prac. Badacze podkreślają, że dalsza eksploracja może dostarczyć danych ważnych dla lepszego rozumienia zagrożeń związanych z erupcjami podwodnymi. Jako przykład przypomniano erupcję kaldery Hunga Tonga-Hunga Haʻapai w 2022 r., która wywołała tsunami oraz fale w atmosferze odczuwalne na całym świecie.
Autorzy zaznaczają, że nie próbują w tym momencie domknąć katalogu wszystkich istniejących kalder. Ich celem ma być raczej stworzenie punktu wyjścia do budowy otwartej, aktualizowanej bazy danych. W podsumowaniu naukowcy wskazali, że zebrane informacje wypełniają luki obserwacyjne i dostarczają powtarzalnych ram do opisu podwodnych wulkanów, a także pokazują potrzebę uwzględniania podmorskich kalder w przyszłych globalnych ocenach zagrożenia wulkanicznego.
Z dostępnych informacji wynika, że zespół nie oceniał bieżącej aktywności wykrytych kalder. Jednocześnie badacze przypominają, że prace z ostatnich lat pokazały przypadki wulkanów uznawanych za dawno wygasłe, które mogą ponownie napełniać się magmą. W tym ujęciu nowe odkrycie ma stanowić podstawę do dokładniejszych obserwacji i lepszego rozpoznawania ewentualnych zagrożeń dla ludzi oraz środowiska.