Serwerownie budowane na lądzie coraz częściej napotykają na ograniczenia związane z dostępnością energii, kosztami gruntów czy odprowadzaniem ciepła. Nic więc dziwnego, że największe firmy technologiczne zaczynają szukać alternatywnych rozwiązań. Jak informuje The Register, Samsung zamierza uruchomić swoje pierwsze pływające centrum danych (Floating Data Center, FDC) w drugim kwartale 2028 r.
Projekt rozwija Samsung Heavy Industries – należąca do koncernu spółka specjalizująca się w budowie statków i konstrukcji offshore. Firma nie zamierza adaptować istniejących jednostek, lecz stworzyć od podstaw specjalnie zaprojektowany statek pełniący funkcję centrum danych.
Przetestowaliśmy prawdopodobnie najlepszy telewizor w 2026 r. - Sony BRAVIA 9 II
Serwerownia na morzu zamiast kolejnego budynku
Pomysł może wydawać się futurystyczny, ale ma bardzo praktyczne uzasadnienie. Pływające centra danych mają rozwiązać trzy największe problemy współczesnej infrastruktury IT: ograniczony dostęp do energii elektrycznej, trudności z chłodzeniem oraz brak odpowiednich terenów pod budowę nowych obiektów.
Pierwsza jednostka ma oferować około 50 MW mocy obliczeniowej. Zasilanie będzie mogło pochodzić zarówno z własnych systemów energetycznych zainstalowanych na pokładzie, jak i z infrastruktury lądowej. Do chłodzenia serwerów wykorzystana zostanie natomiast woda morska, która może znacząco ograniczyć zużycie energii potrzebnej do utrzymania odpowiedniej temperatury urządzeń.
Samsung buduje statek od zera
Na rynku pojawiają się różne koncepcje pływających centrów danych. Japońskie firmy Mitsui OSK Lines i Hitachi planują montować infrastrukturę serwerową na już istniejących statkach. Samsung wybrał jednak bardziej ambitną drogę.
Koreański koncern chce zbudować specjalistyczną jednostkę od podstaw, wykorzystując doświadczenie zdobyte przy projektowaniu statków i platform offshore. Projekt otrzymał już wstępną akceptację organizacji American Bureau of Shipping oraz Lloyd's Register, które odpowiadają za certyfikację i bezpieczeństwo konstrukcji.
Morze stawia przed serwerami nowe wyzwania
Choć wizja pływających serwerowni brzmi atrakcyjnie, inżynierowie muszą zmierzyć się z wieloma problemami. Fale powodują drgania i przechyły statku, a słone powietrze oraz gwałtowne zmiany wilgotności mogą negatywnie wpływać na trwałość i niezawodność sprzętu.
Dlatego Samsung Heavy Industries nawiązał współpracę z producentem serwerów Supermicro. Firmy wspólnie sprawdzą, jak systemy AI zachowują się podczas pracy na rzekach i otwartym morzu. Pierwsza jednostka będzie jednocześnie pełnić rolę projektu pilotażowego, który pokaże, czy koncepcja sprawdzi się w praktyce.
Międzynarodowe partnerstwo
Samsung nie realizuje przedsięwzięcia samodzielnie. Podczas targów Posidonia 2026 podpisano porozumienie z grecką firmą Capital Clean Energy Carriers oraz organizacją Lloyd's Register. Samsung Heavy Industries odpowiada za projekt i budowę jednostki, partner z Grecji zajmuje się finansowaniem i pozyskiwaniem projektów, natomiast Lloyd's Register nadzoruje kwestie regulacyjne i certyfikacyjne.
AI napędza nowy wyścig
Rosnące zapotrzebowanie na moc obliczeniową sprawia, że branża coraz odważniej eksperymentuje z nowymi formami budowy centrów danych. Według szacunków przywoływanych przez Samsung Heavy Industries, opartych na analizach agencji Moody's, rynek infrastruktury wysokiej wydajności może osiągnąć wartość nawet 3 bilionów dolarów do 2030 r.
To właśnie boom na sztuczną inteligencję sprawia, że rozwiązania jeszcze niedawno uznawane za futurystyczne zaczynają trafiać do planów największych graczy technologicznych. Jeśli harmonogram zostanie dotrzymany, już w 2028 r. pierwsza pływająca serwerownia Samsunga pokaże, czy przyszłość centrów danych rzeczywiście znajduje się na morzu.