Aphelium 6 lipca 2026. Czemu jest ciepło, gdy Ziemia jest dalej od Słońca?

6 lipca 2026 r. Ziemia osiągnęła aphelium, czyli punkt na orbicie najbardziej oddalony od Słońca. Choć w tym czasie do naszej planety dociera ok. 7 proc. mniej promieniowania niż w styczniu, średnie globalne temperatury są wyższe. To efekt geometrii orbity oraz tego, jak ustawiona jest oś Ziemi.
3 stycznia Ziemia najbliżej Słońca — zdjęcie ilustracyjneSłońce, Ziemia, Księżyc
Źródło zdjęć: © Getty Images | photovideostock
Radosław Kosarzycki
W trakcie aphelium dystans między Ziemią a Słońcem sięga ok. 152 mln km. To prawie o 5 mln km więcej niż w peryhelium, gdy nasza planeta znajduje się najbliżej gwiazdy. Dla wielu osób może to brzmieć jak sprzeczność: na półkuli północnej trwa wówczas pełnia lata, a mniejsza ilość energii słonecznej nie przekłada się na zauważalny spadek temperatur.
Wyjaśnienie tej sytuacji ma solidne podstawy w astronomii. Już w dawnych epokach wiedziano, że Ziemia ma kształt zbliżony do kuli, ale przez długi czas nie rozumiano w pełni, jak wygląda jej droga wokół Słońca. Zmianę przyniosły ustalenia Johannesa Keplera: to on wykazał, że planety nie poruszają się po idealnych okręgach, lecz po elipsach, a Słońce znajduje się w jednym z ognisk takiej orbity.
W aphelium strumień promieniowania docierający do Ziemi jest najsłabszy, a mimo to średnia temperatura na globie jest wtedy wyższa niż podczas peryhelium. Różnica wynosi około 2,3°C. Kluczowe okazują się nie same kilometry dzielące Ziemię od Słońca, lecz nachylenie osi ziemskiejrozmieszczenie lądów oraz oceanów, które silnie kształtują bilans cieplny.

Milion satelitów na orbicie? To koniec badań wszechświata

Roy Spencer z NASA zwraca uwagę, że w styczniu — mimo mniejszej odległości od Słońca — półkula północna jest odchylona od gwiazdy, a dodatkowa porcja promieniowania w większym stopniu "ginie" na rozległych powierzchniach oceanów. W lipcu sytuacja się odwraca: półkula północna jest zwrócona ku Słońcu, co wzmacnia warunki letnie w tej części świata, nawet jeśli Ziemia krąży wtedy dalej od swojej gwiazdy.
Co więcej, aphelium i peryhelium nie zawsze wypadały w tych samych okresach roku. Przykładem jest rok 1246, gdy przesilenie grudniowe i peryhelium przypadły tego samego dnia. Obecnie te momenty rozjeżdżają się w tempie około jednego dnia na 58 lat. Z prognoz wynika, że w 6430 r. peryhelium ma wypaść w okolicach równonocy marcowej.
Pytanie o to, jak to możliwe, że podczas aphelium bywa upalnie, powraca regularnie w miesiącach letnich na półkuli północnej. Odpowiedź pozostaje konsekwentna: o porach roku i temperaturach decydują przede wszystkim nachylenie osi Ziemi oraz kształt orbity, a nie sama odległość od Słońca. W efekcie aphelium nie musi na stałe kojarzyć się z wakacjami — wraz ze zmianami w "kalendarzu" zjawisk astronomicznych te daty będą się z czasem przesuwały.
Wybrane dla Ciebie
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ