Ta klawiatura mnie zaskoczyła. Test Epomaker TH80 V2 Pro

Epomaker TH80 V2 Pro to klawiatura typu 75 proc., która pracuje bezprzewodowo (lub po kablu). Ma dużą baterię, ekran LCD i pokrętło głośności. Brzmi dobrze, co? A jak spisuje się na co dzień?

Epomaker TH80 V2 ProEpomaker TH80 V2 Pro
Źródło zdjęć: © Licencjodawca | Norbert Garbarek
Norbert Garbarek

Półki sklepowe uginają się dziś od klawiatur i wie to każdy, kto w ostatnim czasie wpadł na szalony pomysł znalezienia dla siebie nowego sprzętu. Ogromną popularnością cieszą się dziś oczywiście klawiatury mechaniczne, ale nie myślcie sobie, że odwiedzając sklepy internetowe z myślą o znalezieniu po prostu dobrej klawiatury, traficie na model idealny dla siebie po kilku minutach poszukiwań.

I mnie to wcale nie dziwi - bo przecież szukanie idealnej klawiatury trzeba podzielić na kilka etapów. Przede wszystkim - w jakim ma ona być rozmiarze - 75 proc., pełnowymiarowa, a może TKL? Jeśli już to ustalisz, to wypada znaleźć model z przełącznikami, których praca i dźwięk będą ci odpowiadać. To kolejna trudność, bo przecież producenci jakby ścigali się, wymyślając coraz to nowsze i dłuższe ich nazwy.

Do tego dochodzą oczywiście dodatkowe elementy klawiatury. Oznacza to więc decyzję, czy potrzebujesz urządzenia przewodowego lub bezprzewodowego. Warto ustalić też, jaki kolor keycapów nie będzie razić cię w oczy każdego dnia, kiedy będziesz na tę klawiaturę patrzeć.


WIDEO
Zbudowali dżunglę z wodospadem. Na środku lotniska


Generalnie rzecz biorąc - wybór klawiatury to dla wielu osób wyzwanie, które wymusza poświęcenie przynajmniej kilku godzin na research. I żeby nie było - tak długi wstęp napisałem tylko dlatego, żeby podkreślić to, jak trudne jest wybranie klawiatury "uszytej" pod swoje wymagania. Ja - po kilku dniach z Epomaker TH80 V2 Pro mogę stwierdzić, że chyba znalazłem swój ideał.

Epomaker TH80 V2 Pro
Epomaker TH80 V2 Pro © Licencjodawca | Norbert Garbarek

Co to właściwie za sprzęt?

Epomaker to producent akcesoriów do komputera, który coraz częściej pojawia się w internetowych dyskusjach - i nic w tym dziwnego, bo w portfolio tej marki znajduje się naprawdę sporo ciekawych urządzeń. TH80 V2 Pro jest jednym z nowszych modeli - to klawiatura w formacie 75 proc., którą można podłączyć bezprzewodowo (2,4 GHz lub Bluetooth) lub przewodowo (w zestawie długi przewód USB-C). Ma pojemną baterię (10 000 mAh), podświetlenie RGB, ekran LCD i pokrętło głośności. Do tego producent oferuje ją w kilku wariantach kolorystycznych: czarnym, białym oraz różowym i dwóch wariantach przełączników (fabrycznie przesmarowane): Creamy Jade oraz Sea Salt Silent V2. Do mnie dotarła wersja czarna, z przełącznikami Sea Salt Silent V2. Zaprzyjaźniłem się z tym zestawem już po wyjęciu z opakowania.

Epomaker TH80 V2 Pro
Epomaker TH80 V2 Pro © Licencjodawca | Norbert Garbarek

Ależ ona wygląda!

To oczywiście kwestia gustu, ale spójrzcie tylko na zdjęcia tego sprzętu i powiedzcie sami - czy ta klawiatura nie wygląda genialnie? Czarna wersja kolorystyczna, która trafiła do mnie na testy, robi wrażenie przede wszystkim fakturą. Klawisze (keycapy) i boczne ścianki są pokryte wzorem, który według mnie wygląda, jakby imitował drobinki szkła i włókna węglowego - czegoś błyszczącego i matowego jednocześnie, prześwitującego i kryjącego. Efekt jest naprawdę intrygujący i świetnie wygląda zarówno w nocy, kiedy wzór jest podświetlany od spodu, ale też w dzień, kiedy podświetlenie można wyłączyć i podziwiać keycapy połyskujące w świetle dziennym.

Obudowa jest wykonana z plastiku - a całość waży ok. 1 kg. Cała konstrukcja sprawia wrażenie naprawdę solidnie wykonanej. Spasowanie elementów jest dobre, nic nie skrzypi podczas użytkowania, nie ugina się - nawet przy energicznym wpisywaniu kolejnych literek. Co więcej - znajdujące się pod spodem gumy antypoślizgowe spisują się świetnie - klawiatura nie rusza się na biurku podczas pracy.

Epomaker TH80 V2 Pro
Epomaker TH80 V2 Pro © Licencjodawca | Norbert Garbarek

Pozostając w kontekście obudowy - TH80 V2 Pro to konstrukcja w układzie 75 proc., co oznacza, że nie ma w niej klawiatury numerycznej, ale klawisze strzałek - są, tuż obok prawego Shifta. Dzięki temu klawiatura jest wąska, nie zabiera przestrzeni na biurku - i według mnie - taki układ jest w zupełności wystarczający i do gier, i do pracy. Na obudowie znalazło się również wspomniane pokrętło głośności (aluminiowe), natomiast z tyłu - przełączniki do wyboru połączenia (2,4 GHz, Bluetooth lub USB-C) oraz trybu pracy (Windows lub macOS). Tym, co wyróżnia tę klawiaturę - jest też niewielki, bo ok. 1-calowy wyświetlacz LCD umieszczony przy prawej krawędzi klawiatury. To fajny dodatek, który może wyświetlać animowane GIF-y (kolorowe) lub zegar i stan baterii.

Przełączniki, które polubiłem od razu

Epomaker TH80 V2 Pro - jak już wspomniałem - jest sprzedawane z dwoma rodzajami przełączników. Creamy Jade powinni docenić fani klasycznego mechanicznego kliku, natomiast Sea Salt Silent V2, które trafiły do testowanego przeze mnie egzemplarza, docenią ci, którzy lubią cichy, przytłumiony, delikatny, a jednak wyraźny klik. Te przełączniki naprawdę skradły moje serce już po pierwszych kliknięciach.

Epomaker TH80 V2 Pro
Epomaker TH80 V2 Pro © Licencjodawca | Norbert Garbarek

Sea Salt Silent V2 to liniowe przełączniki z całkowitym skokiem 3,5 mm i punktem aktywacji na poziomie 1,8 mm. Siła potrzebna do kliknięcia to ok. 45 gf. Klawisze schodzą bardzo miękko, z delikatnym, przytłumionym stuknięciem przy dotarciu do dołu - nie ma tutaj żadnego metalicznego kliknięcia, żadnego agresywnego dźwięku. Dźwięk tych przełączników podczas pracy jest po prostu uzależniający - przynajmniej dla mnie - czyli osoby, która preferuje ciche klawiatury mechaniczne, wolne od metalicznych odgłosów klikania.


WIDEO
Epomaker TH80 V2 Pro - dźwięk


Pisanie na tych przełącznikach jest po prostu przyjemne. Skok jest wyraźnie głębszy niż w typowych laptopach czy klawiaturach membranowych, co od razu da się poczuć. Ktoś przyzwyczajony do płaskich klawiszy może przez chwilę się przestawiać, ale będzie to przesiadka zdecydowanie łatwiejsza niż w przypadku przeskoku na głośne, metaliczne przełączniki.

Platforma jest oczywiście hot-swappable, czyli przełączniki można bardzo łatwo wymieniać. To ukłon w stronę entuzjastów, którzy lubią eksperymentować z różnymi switchami - choć uważam, że przy tak udanym fabrycznym zestawie wymiana raczej nie będzie potrzebna.

Epomaker TH80 V2 Pro
Epomaker TH80 V2 Pro © Licencjodawca | Norbert Garbarek

Ekran, pokrętło i bateria

Niewielki ekran umieszczony obok klawiszy strzałek to jeden z tych dodatków, przy których przez chwilę myślisz: po co to komu? - a potem okazuje się, że jest to rzecz, bez której nie wyobrażasz sobie kolejnej klawiatury. Ekran można personalizować, ale w dość ograniczonym zakresie, choć według mnie wystarczającym. Wyświetla on datę, godzinę, wskaźnik baterii, stan połączenia - czyli rzeczy użyteczne na co dzień (szczególnie godzina). Ekran może też wyświetlać własne GIF-y. Tak, wiem - to raczej mało użyteczna funkcja, bo po co mi możliwość animowania tańczącego kota na ekranie klawiatury, ale dla osób, które uwielbiają personalizację i chcą się wyróżnić - to świetny dodatek.

Generalnie jednak - ten niewielki ekranik to naprawdę fajna rzecz i choć pozwala na więcej niż wyświetlanie godziny, to właśnie z tej funkcji korzystałem przez cały czas i przywykłem do tego, aby siedząc przed komputerem - sprawdzać godzinę właśnie w tym miejscu, a nie na zegarku lub telefonie. Ta funkcja sprawdza się też fajnie wieczorami, kiedy myślisz, że grasz bardzo krótko, a w rzeczywistości mija już czwarta godzina gry, a klawiatura pokazuje, że dobija północ.

Epomaker TH80 V2 Pro
Epomaker TH80 V2 Pro © Licencjodawca | Norbert Garbarek

Podobnie oceniam również pokrętło do regulacji głośności. Z jednej strony - to tylko pokrętło. Z drugiej zaś - po kilku dniach okazuje się, że to właśnie tym elementem klawiatury szybko wyciszasz grę, muzykę albo YouTube’a. Rzecz, której obecność docenisz dopiero, kiedy zaczniesz z niej korzystać.

Bateria o pojemności 10 000 mAh to kolejny aspekt, na który warto zwrócić uwagę. Producent deklaruje ok. 200 godzin pracy na jednym ładowaniu, co w praktyce przekłada się na kilka dni spokoju - bez konieczności podłączania kabla. Naturalnie ten czas można wydłużyć, jeśli zdecydujemy się pracować bez podświetlenia RGB. Deklaracje producenta są jak najbardziej zgodne z rzeczywistością - ta klawiatura to prawdziwy długodystansowiec.

To naprawdę świetny kompan na co dzień

Możliwość połączenia trzech urządzeń do tej klawiatury to kolejna zaleta Epomaker TH80 V2 Pro. Sam szczególnie doceniłem tę opcję, bo za każdym razem, kiedy przełączam się z zestawu służbowego na prywatny, nie muszę przepinać kabli i odbiorników - mogę to zrobić za sprawą jednego przełącznika w klawiaturze.

Epomaker TH80 V2 Pro
Epomaker TH80 V2 Pro © Licencjodawca | Norbert Garbarek

Jeśli natomiast chodzi o samą personalizację i obsługę klawiatury w aplikacji - niestety nie ma tutaj desktopowego oprogramowania. Do dyspozycji użytkownika jest oddana aplikacja uruchamiana w przeglądarce internetowej. Trudno mi określić, czy to duży problem. Z jednej strony - producenci przyzwyczaili nas do tego, że do każdego sprzętu tworzą instalowalną aplikację. Z drugiej natomiast strony - raz skonfigurowana klawiatura w przeglądarkowej aplikacji - służy długo bez konieczności dokonywania kolejnych zmian. Pomijając tę kwestią, uważam, że oprogramowaniu przydałoby się nieco więcej uwagi - byłoby super, gdyby było bardziej dopracowane wizualnie. Na plus, że aplikacja jest w języku polskim, natomiast na minus - że nie jest to najlepsze tłumaczenie.

Czy warto kupić Epomaker TH80 V2 Pro? Opinia

Na to pytanie o wiele łatwiej odpowiedzieć, znając cenę tego urządzenia. Producent wycenia klawiaturę Epomaker TH80 V2 Pro na ok. 250 zł. I uważam, że jest to bardzo rozsądna cena. W tych pieniądzach dostajemy naprawdę dobrze wykonany sprzęt, z dobrej jakości przełącznikami (o świetnej charakterystyce pracy), a do tego z dużą baterią.

Epomaker TH80 V2 Pro
Epomaker TH80 V2 Pro © Licencjodawca | Norbert Garbarek

W całym tym zalewie zalet, nie brakuje oczywiście skaz. Aplikacja do konfiguracji tej klawiatury mogłaby być bardziej dopracowana, plastikowa obudowa - choć solidnie wykonana, to nadal plastik, a nie metal. Uważam jednak, że biorąc pod uwagę bardzo atrakcyjną cenę - te wady stają się bardzo mgliste i zasłonięte przez zalety.

W ogólnym rozrachunku jednak - to naprawdę genialna klawiatura, która szybko skradła moje serce - przede wszystkim przełącznikami. To one grają tutaj pierwsze skrzypce i będąc zupełnie szczerym - uważam je za najważniejszy element tego urządzenia. Wszak to właśnie z nimi mamy najwięcej do czynienia podczas pracy lub grania. Pozostałe rzeczy, czyli świetne wzornictwo, pokrętło do dźwięku oraz ekran LCD - to tylko dodatki, które pozytywnie wpływają na odbiór TH80 V2 Pro.

Plusy
  • świetne przełączniki Sea Salt Silent V2 (fabrycznie nasmarowane) - precyzyjne i dobrze brzmiące (jeśli oczekujesz cichego, przytłumionego kliku)
  • wzornictwo robi duże wrażenie (czarna wersja)
  • bateria o dużej pojemności
  • jasne podświetlenie RGB z dużymi możliwościami konfiguracji, dobrze komponuje się z półprzezroczystymi keycapami
  • ekran LCD z możliwością personalizacji
  • pokrętło do regulacji głośności
  • możliwość pracy bezprzewodowej (2,4 GHz lub Bluetooth) i przewodowej (USB-C)
  • pracuje z Windowsem i macOS (nadruki na przyciskach)
Minusy
  • aplikacja do konfiguracji w przeglądarce - mogłaby być bardziej dopracowana
  • użytkownicy macOS dostrzegą, że nie ma prawego przycisku Option
  • obudowa jest solidna, ale to nadal plastik
Dobry produkt
Dobry produkt © Licencjodawca

Produkt do przeprowadzenia testu został użyczony przez firmę Epomaker. Firma użyczająca nie miała wpływu na treść ani wglądu w nią przed publikacją. Jest to niezależna recenzja dziennikarska.

Wybrane dla Ciebie
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE