Powerbank Anker Nano. Nie wymagam od sprzętu nic więcej
Powerbank Anker Nano towarzyszył mi przez ostatni miesiąc i polubiłam go bardziej niż mojego osobistego powerbanka. Był ze mną na dwóch wyjazdach, trzech koncertach i niezliczonych wyjściach na spacer. Pracował w berlińskim upale 40 st. C i w amsterdamskim deszczu przy 20 st. C. Teraz w warszawskim biurze już wiem, że będę za nim tęsknić.
Aleksandra Dąbrowska