Dlaczego upał jest groźny dla powerbanku? Większość współczesnych powerbanków korzysta z akumulatorów litowo-jonowych. Są one stosunkowo bezpieczne podczas normalnego użytkowania, ale źle znoszą bardzo wysokie temperatury.
Wnętrze zamkniętego samochodu pozostawionego na słońcu może nagrzać się znacznie bardziej niż otoczenie. Jeśli dodatkowo powerbank leży bezpośrednio na desce rozdzielczej i jest wystawiony na działanie promieni słonecznych, temperatura urządzenia może szybko wzrosnąć.
W takich warunkach bateria może ulec uszkodzeniu, a w skrajnych przypadkach dojść do jej zapłonu.
WIDEONadchodzi era baterii sodowych
Straż opublikowała nagranie
Dobrym przykładem jest nagranie opublikowane przez straż pożarną w Queensland w Australii. Widać na nim skutki pożaru samochodu, do którego doszło po pozostawieniu wewnątrz powerbanku i komputera rowerowego.
Jak informują australijscy strażacy, ekstremalnie wysoka temperatura doprowadziła do awarii akumulatorów litowo-jonowych. Ogień zniszczył deskę rozdzielczą samochodu i doprowadził do pęknięcia przedniej szyby, zanim na miejsce przybyli strażacy.
To pokazuje, że nawet niewielkie urządzenie pozostawione w samochodzie może w odpowiednich warunkach doprowadzić do poważnego pożaru.
Nie zostawiaj powerbanku w samochodzie
Zasada jest prosta: podczas upałów nie zostawiaj powerbanków ani innych urządzeń z akumulatorami w rozgrzanym samochodzie. Dotyczy to również smartfonów, laptopów, słuchawek czy urządzeń rowerowych.
Warto też trzymać elektronikę z dala od bezpośredniego słońca i korzystać wyłącznie z odpowiednich ładowarek oraz akumulatorów przeznaczonych do danego urządzenia.
Powerbank schowany w plecaku, który zostawimy na kilka godzin w nagrzanym aucie, może wydawać się zupełnie niegroźny. Przykład z Australii pokazuje jednak, że w ekstremalnych warunkach nawet niewielka bateria litowo-jonowa może stać się źródłem poważnego zagrożenia.