Klawiatury

Wygląd i ergonomia - c.d.

Skoro już o podkładce mowa, to muszę w tym momencie zaznaczyć, iż jest to najlepiej wykonana część opisywanej klawiatury (no może z małym wyjątkiem). Mógłbym nawet zaryzykować stwierdzenie, że jest to najlepsza podkładka pod nadgarstki z jaką miałem do tej pory do czynienia w produktach dla graczy. Spytacie pewnie co w niej takiego niezwykłego? Otóż jest ona wykonana z pianki powleczonej syntetyczną skórą, co sprawia, że nasze dłonie odczuwają wreszcie podczas pracy właściwy komfort i co najważniejsze - nie pocą się.

Jedyna rzecz, o której wcześniej wspominałem, a która psuje mi trochę wizerunek tego świetnie wykonanego elementu klawiatury to sposób jego mocowania do podstawy. Bolce mocujące podkładkę wyposażone zostały bowiem w specjalny plastikowy stabilizator. W zamierzeniach twórców miał on zapobiegać zbytniemu wychyłowi podkładki w pionie. Niestety z uwagi na spory ciężar opisywanego elementu trzeba zachować daleko posuniętą ostrożność w przypadku unoszenia bądź przenoszenia Reclusy, gdyż wychylająca się nadmiernie podkładka potrafi łatwo wyłamać wspomniane bolce (czego sam doświadczyłem).

Klawisze Reclusy są dość wysokie. Co istotne, mają standardowe wyprofilowanie pod palec, zaś plastik z jakich zostały wykonane dość ładnie "trzyma" nawet lekko spocone palce. Przestrzenie między klawiszami należą raczej do rozmiarowo normalnych. Dodatkowo wszystkie klawisze są podświetlone na niebiesko i jest to podświetlenie stałe, bez możliwości jego wyłączenia.

Reclusa z  włączonym podświetleniem

Reclusa, jak przystało na produkt przeznaczony dla graczy, posiada 10 programowanych przycisków (po 5 z każdej strony), do których można przypisać stworzone przez siebie makra. Taką funkcję spełniać mogą również dwa obrotowe pokrętła, o których była już mowa powyżej. Warto zauważyć, iż wszystkie te przyciski mają przypisane w systemie Windows swoje funkcje domyślne, np. otwarcie i zamknięcie tacki napędu, uruchomienie programu pocztowego czy ściszenie dźwięku.

Microsoft Reclusa została wyposażona w dwuportowy hub USB, którego pozłacane wtyki znajdują się w górnej części klawiatury, dokładnie w miejscach jej zaokrągleń. Niestety jak zwykle w tego typu produktach oba porty USB pracują w standardzie 1.1, a więc nie podłączymy tu urządzeń wymagających większego poboru prądu. A szkoda, gdyż wejścia do portów są szerokie co ułatwiałoby dostęp do nich np. większym pendrive'om.

Pozłacany port USB

Opisywana klawiatura posiada standardowej grubości kabel o długości 225cm. Jest on zakończony pozłacaną wtyczką USB, co stanowi znak rozpoznawczy produktów Razer'a. Na baczniejszą uwagę zasługuje znajdujący się na spodzie klawiatury specjalny nawijak do kabla, dzięki któremu możemy przystosować go do odpowiedniej dla nas długości.

Na spodzie klawiatury umieszczone zostały również 4 duże, gumowe ślizgacze, które skutecznie pomagają utrzymać stabilność całej konstrukcji nawet przy gwałtownych ruchach nadgarstka. Poza tym klawiaturę może zabezpieczać jeszcze 5 dodatkowych ślizgaczy umieszczonych na dołączanej podkładce pod nadgarstki, o ile zostanie ona zamocowana. Jak każda klawiatura także i Reclusa posiada dwie wysuwane od spodu nóżki, które mają za zadanie lekko unieść jej górną cześć. Niestety twórcy zapomnieli wyposażyć nóżki w gumowe lub inne wykończenia, które zabezpieczałyby całość przez niepożądanymi ruchami. W tej bowiem pozycji dwa spośród czterech głównych ślizgaczy nie mają zupełnie styczności z podłożem, zaś ciężar klawiatury przerzucony zostaje w części na wysunięte "gołe" elementy.