Wszystko co biznes powinien wiedzieć o chmurze obliczeniowej
Sieci

Wszystko co biznes powinien wiedzieć o chmurze obliczeniowej

Usługi Cloud Computing dla biznesu

Chmura obliczeniowa czyli Cloud computing.

Obecnie chmura obliczeniowa przestaje być modnym słowem, a staje się realną technologią wykorzystywaną w codziennej pracy. Jej znaczenie będzie rosło i cloud computing zostanie z nami już na stałe (czy tego chcemy czy nie), dlatego warto poświęcić chwilę na sprawdzenie, co kryje się pod maską tej technologii i dlaczego firmy ją wykorzystujące tworzą przewagę konkurencyjną.

autor: Maciej Kuźniar

Autor artykułu jest głównym architektem chmury obliczeniowej Oktawave; www.oktawave.com

Istnieje duże prawdopodobieństwo, że w twojej firmie lub w życiu prywatnym korzystasz już przynajmniej z jednego z poniższych modeli dostarczania usług w chmurze – IaaS, PaaS lub SaaS. Te trzy skróty tłumaczy się jako:

  • Infrastructure as a Service, czyli infrastruktura IT świadczona jako usługa,
  • Platform as a Service, czyli platforma uruchomieniowa świadczona jako usługa,
  • Software as a Service, czyli oprogramowanie świadczone w ramach usługi.

Infrastructure as a Service

To podstawowa warstwa chmury i dotyczy głównie zasobów sprzętowych oraz sieciowych. Model IaaS przeznaczony jest dla użytkowników, którzy chcą utrzymywać kontrolę nad zasobami informatycznymi firmy, ale nie chcą utrzymywać własnej infrastruktury. Dzięki temu w firmie nie musi znajdować się w wydzielonym pomieszczeniu serwerownia z odpowiednim odprowadzaniem ciepła, systemem dostępu czy właściwym zasilaniem. Nie trzeba też rozkręcać obudów serwerów, martwić się o dyski czy pamięć RAM. Innymi słowy, z firmy znika fizyczna infrastruktura serwerowa.

Model taki ma wiele zalet, np. firma nie ponosi żadnych kosztów związanych z zakupem sprzętu do wyposażenia serwerowni, nie musi się także zajmować kwestiami związanymi z naprawą czy wymianą uszkodzonych podzespołów serwera, a także bieżącą administracją – tymi rzeczami zajmie się dostawca usługi IaaS.

W modelu tym po prostu zamawia się usługę utrzymania infrastruktury u dostawcy IaaS, który cały sprzęt będzie utrzymywał u siebie, a klientowi udostępnia ją w postaci wirtualnych serwerów (instancji). Na wirtualnej maszynie można zainstalować dowolne oprogramowanie (system operacyjny i aplikacje), infrastrukturę można też wykorzystywać jako magazyn danych, zarządzać sieciami, backupami, klonami czy schedulerami. IaaS pozwala na wszystko to, co można zrobić z fizycznym serwerem, a nawet więcej, o czym za chwilę.

Platform as a Service

PaaS to usługa, która jest umieszczona nad IaaS. Platform as a Service to model, który oferuje firmom np. gotowe stanowiska deweloperskie dla zespołów programistycznych, które na tych stanowiskach będą tworzyć i rozwijać oprogramowanie, nad którym pracuje dana firma.

Schemat obrazujący model warstwowy chmury – Infrastructure as a Service, Platform as a Service oraz Software as a Service. [źródło: Oktawave]

Wiąże się to ze spersonalizowanym systemem operacyjnym, frameworkiem czy bazą danych. Jest to gotowe środowisko uruchomieniowe, gdzie od ręki możemy uruchomić np. LAMP (Linux, Apache, MySQL, PHP), środowiska Pythona lub Ruby'ego czy też Javy.

W zestawieniu z IaaS oszczędzamy etap wstępny, którym jest instalacja i konfiguracja systemu operacyjnego wraz z narzędziami. W naszych rękach pozostaje jednak kwestia dalszego zarządzania oprogramowaniem (w tym jego rozwojem).

Software as a Service

Z usługi SaaS najczęściej korzysta się na co dzień, może nie zawsze na płaszczyźnie biznesowej, ale w prywatnych zastosowaniach. Jednym z najlepszych przykładów usługi SaaS jest tzw. webmail, czyli program do odbioru poczty e-mail poprzez przeglądarkę internetową.

Tutaj użytkownik nie utrzymuje ani infrastruktury stojącej za skrzynką pocztową, ani środowiska uruchomieniowego – robi to usługodawca, np. Google, który dostarcza gotowy produkt, jakim jest program pocztowy Gmail. Takich przykładów jest wiele, może to być oprogramowanie sklepu internetowego, CRM czy nawet gra online – większość programów, do których uzyskuje się dostęp poprzez Internet mają zwykle coś wspólnego z modelem SaaS.

Z biznesowego punktu widzenia jest to bardzo istotny model chmury, bo zamawiając gotowy program w takim modelu, firmy muszą jedynie opanować jego obsługę, nie martwiąc się tym, jak dany program umieścić na serwerze, czy też jak zarządzać samym serwerem.

Istotną rzeczą jest to, że klient nie kupuje danego programu na własność, zamiast tego nabywa jedynie prawo do użytkowania aplikacji. Model ten w swoim działaniu przypomina wypożyczalnię – zamiast płacić 200 dolarów za jakiś program, można go wypożyczyć za 5 dolarów miesięcznie.

Wyznaczniki NIST

Te trzy modele chmury, o których była mowa wyżej (IaaS, PaaS, SaaS), zostały określone przez National Institute of Standards and Technology (NIST, z ang. Narodowy Instytut Standaryzacji i Technologii). Organ ten jest amerykańską agencją rządową, która zajmuje się między innymi wprowadzaniem standardów w przemyśle oraz tworzeniem definicji.

Oprócz trzech modeli chmury obliczeniowej NIST wyróżnia jeszcze pięć cech charakterystycznych, które muszą być spełnione, by coś w ogóle nazwać chmurą. Oto one.

  1. Usługa serwera (lub inna) musi być dostępna na żądanie. Klient – za pomocą panelu administracyjnego – może sam przypisać sobie potrzebne zasoby bez potrzeby komunikowania się z dostawcą danej usługi.
  2. Szeroki dostęp do sieci. Klient ma dostęp do usług z wykorzystaniem standardowych mechanizmów, które promują użycie heterogenicznych klientów (cienkich lub grubych), np. telefony komórkowe, tablety, laptopy i stacje robocze.
  3. Pula zasobów. Zasoby fizyczne i wirtualne są dynamicznie przydzielane w zależności od potrzeb klientów.
  4. Elastyczność na żądanie. Dostawca musi umieć automatycznie przypisać użytkownikowi dodatkowe zasoby bez przerywania procesów biznesowych. Klient otrzymuje praktycznie nieograniczone zasoby w dowolnym czasie.
  5. Mierzalność usług. System chmurowy automatycznie kontroluje, optymalizuje i monitoruje korzystanie z zasobów, pokazując klientowi precyzyjne dane dotyczące wykorzystania poszczególnych zasobów.

Te pięć wyznaczników jest bardzo ważnych. Pozwalają one odróżnić dostawcę chmury od dostawcy klasycznych rozwiązań: hostingu, VPS-ów czy serwerów dedykowanych. W Polsce wyznaczniki te spełnia m.in. Oktawave, publiczna chmura dostarczana przez firmę K2.

Chmura prywatna, publiczna czy hybrydowa?

Często spotkać się można z jeszcze jednym podziałem – tym razem związanym z miejscem przechowywania danych.

  • Publiczna chmura to infrastruktura zewnętrzna, dostępna dla wszystkich z poziomu Internetu. W tym modelu firma nie musi posiadać serwerowni lub innych własnych zasobów fizycznych, aby mieć dostęp do pożądanych zasobów IT.
  • Prywatna chmura oznacza infrastrukturę komputerową spełniająca znamiona technologii cloud computing, która utrzymywana jest na terenie firmy, we własnym zakresie.
  • Trzeci rodzaj chmury to hybryda, czyli jak łatwo wywnioskować, taka która łączy ze sobą obie z wyżej wymienionych.

Chmura prywatna i hybrydowa wiążą się ze znacznymi kosztami inwestycyjnymi, dlatego w większości przypadków chmurą najodpowiedniejszą dla biznesu będzie ta publiczna, która bez ponoszenia żadnych kosztów inwestycyjnych daje dostęp do dowolnie dużej infrastruktury IT i możliwość płacenia tylko za wykorzystane zasoby.