Avatar użytkownika

data dołączenia:

Moje komentarze (8)

    • Avatar użytkownika PiRazyDrzwi
      PiRazyDrzwi
      @Vhipir Problem do polskiego rządu o podatki, bądź do norweskiego o ich brak... Jeżeli te 195k jest z podatkiem 23%, to bez podatku mamy 144k, trochę chyba taniej niż w Norwegii.
      • Avatar użytkownika PiRazyDrzwi
        PiRazyDrzwi
        @Wojciech Spychała Jeżeli pominiemy samą pojemność ogniw (często w tańszych powerbankach pojemność ogniw w środku jest mniejsza niż deklaruje producent), i weźmiemy pod uwagę samą przetwornicę, to rzekłbym, że ciężko zejść poniżej 90%. W powerbankach pow. 100 zł raczej nie spotkasz przetwornicy o sprawności mniejszej niż 90%. Nawet tanie przetwornice DC-DC sprzedawane za grosze na Ali czy naszym All często przekraczają 90% sprawności, więc o ile producent nie skłamał na pojemności ogniw, to taką sprawność powinien mieć powerbank (dochodzą oczywiście jeszcze straty na przetwornicy urządzenia docelowego, ale to chyba oczywiste. Jeżeli chodzi o Xiaomi, to fanbojem nie jestem, ten powerbank to jedyne co od nich mam, ale nie przesadzajmy.
        • Avatar użytkownika PiRazyDrzwi
          PiRazyDrzwi
          @Wojciech Spychała Nie rozumiem, co masz na myśli przez "gorsze wyniki skuteczności". Pass through może być zaletą, ale nie jest powodem do wychwalania powerbanka pod niebiosa, jak w tym artykule. Osobiście nie znam nikogo, kto potrzebowałby tej funkcji, a co najmniej kilku moich znajomych posiada duże powerbanki. Przypominam, że w chyba każdym, nawet chińskim powerbanku możesz jednocześnie ładować powerbank i podpięty do niego telefon, a musiałbyś codziennie korzystać w ten sposób, żeby jakoś szybciej zużyć ogniwa. Jestem w stanie stwierdzić, że niewielka ilość posiadaczy będzie potrzebowała tylu gniazd. WIększości wystarczy jedno albo dwa. Sprawność na poziomie 90% nie jest niczym szczególnym, chyba każdy dobry PB kręci się wokół tej wartości. Pomijając chińskie z elektroniką składaną w garażu. Nie wiem, czy to jest artykuł sponsorowany, ale na taki wygląda. Całościowy obraz tekstu... Generalnie to w sumie dobrych powerbanków nie było, jak były to wielkości domu jednorodzinnego albo o pojemności 2mAh zamiast 20000. I tu wjeżdża on, Green Cell na białym koniu, by ratować rynek powerbanków powyżej 10000mAh. Najlżejszy, najmniejszy, najpojemniejszy i w ogóle naj. Jak go ładnie poprosisz, to ci jeszcze ekran w telefonie umyje. Po prostu cechy w zasadzie typowe dla powerbanków powyżej 100-130 zł są tu przedstawiane jako coś z kosmosu. To po prostu śmierdzi kryptoreklamą, nawet jeżeli to nieprawda i efekt niezamierzony. Jeszcze to rozpływanie się nad akcesoriami, dwukrotnie przepłaconym kablem który nawet USB 3.0 nie obsługuje itd. W zestawie z moją Motką dostałem kabel obsługujący QC 3.0 i USB 3.0, a gdybym nie dostał, to idzie taki kupić za 20zł. Gdybym jako potencjalny kupujący trafił na ten tekst, to tak bym go właśnie potraktował, jak reklamę. Taka jest moja opinia na ten temat. Już pomijam błędy ortograficzne (odczÓwalnie? Serio? Ktoś to sprawdzał przed publikacją?) czy merytoryczne (napięcie 4,5V - gdyby to ogniwo tyle miało, to z dużym prawdopodobieństwem obudowa by się rozleciała, a ze spuchniętego powerbanka wydobywałby się gryzący litowy dym i płomienie).
          • Avatar użytkownika PiRazyDrzwi
            PiRazyDrzwi
            @Damian_jo Ja Xiaomi w wersji 2C dorwałem za chyba 90 zł z Allegro nieco ponad rok temu. Xiaomi 3 Pro można dostać za 125-130 złotych. 3 Pro jest trochę cięższy, bo 440g chyba, ale przy tych rozmiarach powerbanka to naprawdę nie jest duża różnica. Może i ten Green Cell nie jest zły, ale na pewno nie jest opłacalny. No i sam fakt, że jest polski, nic nie znaczy. No chyba, że ktoś jest z tych, co za tę cenę kupiliby samą obudowę bez ogniw, gdyby tylko miała wielką polską flagę na przodzie.
            • Avatar użytkownika PiRazyDrzwi
              PiRazyDrzwi
              @pawluto Niech firmy GSM lepiej badań nie udostępniają, bo będzie, że sponsorowane. No i podaj mi naukowców, którzy twierdzą że 5G jest szkodliwe, i podstawy, na których się opierają. Tylko niech to nie będą naukowcy tacy jak dentyści z reklam past do zębów. No i dalej nie ma podstaw, które kazałyby sądzić, że 5G jest szkodliwe. Są teorie spiskowe, a ich różni zwolennicy podają różne argumenty, często jedne podważające sens drugich. Ludzie nawet nie znają częstotliwości promieniowania, którym w ogromnych ilościach są bombardowani codziennie przez najwidoczniej największego wroga ludzkości, nasze Słońce. Nie znają fizyki i nie wiedzą, że nadajnik nie będzie działał jak mikrofalówka. Swoją drogą, zwyczajne Wi-Fi działa na częstotliwości 2,4GHz, czyli dokładnie takiej samej jak kuchenka mikrofalowa. Możesz to sobie udowodnić, stawiając router za mikrofalówką, uruchamiając ją i spróbować się połączyć. No to teraz ciekawe, ile miliardów ludzi zostało ugotowanych żywcem przez śmiercionośne wi-fi.
              • Avatar użytkownika PiRazyDrzwi
                PiRazyDrzwi
                @anarchist Po co 500Mb w telefonie? Po to, że nie wszyscy mają stacjonarny. Ja się od ponad roku próbuję doprosić o światłowód, i siedzę na radiowym 4G od Orange. 30Mb downloadu trzyma, stabilne nawet mimo pogody, zrywa rzadko, jak wiatry mocno wieją i nadajnik padnie. To jest takie mocno egoistyczne podejście - mi nie potrzebne, więc po co to komu? No właśnie komuś może być przydatne.
                • Avatar użytkownika PiRazyDrzwi
                  PiRazyDrzwi
                  @Damiano1302 Mów (pisz?) za siebie. Jak kto ma na umowie, tak ma limitowane. Ja mam ok. 450GB i tyle wykorzystuję, i nic mi po 100GB nie zwalnia. I nie, nie stacjonarny, mam radiówkę Orange. Światłowody jeszcze do nas nie dotarły (to jest 70-osobowa wioseczka), a kabel telefoniczny, i tak nigdzie nie podłączony od kilku lat, zniknął w zeszłym roku. I tak, pobieram gry ponad 100GB (haha iks de).