Jesteśmy po premierze pierwszych kart graficznych Nvidia GeForce RTX 2000, a jednym z głównych atutów nowej generacji jest obsługa śledzenia promieni w czasie rzeczywistym (ray tracing). Na obsługę nowej technologii musieliśmy trochę poczekać, ale w końcu się doczekaliśmy – właśnie nastała długo wyczekiwana rewolucja w grafice komputerowej… a przynajmniej tak twierdzi Nvidia.
Jedną z kluczowych funkcji październikowej aktualizacji systemu Windows 10 jest właśnie pierwsze publiczne wsparcie dla Microsoft DirectX Raytracing (DXR). Dlaczego jest to tak istotne z punktu widzenia graczy?
DXR zapewnia znormalizowany interfejs programowania aplikacji (API), który daje wszystkim twórcom gier dostęp do sprzętowego wsparcia śledzenia promieni obsługiwanego przez karty GeForce RTX. Ponadto dodaje on obsługę śledzenia promieni do systemu operacyjnego Windows, dzięki czemu komputery osobiste zgodne z DirectX 12 mogą teraz uruchamiać aplikacje obsługujące ray tracing w czasie rzeczywistym.
Śledzenie promieni w czasie rzeczywistym to rewolucja w branży gier. Oferuje poziom realizmu znacznie wykraczający poza to, co jest możliwe do uzyskania dzięki tradycyjnym technikom renderingu. Najważniejsi wydawcy gier już teraz opracowują tytuły wykorzystujące śledzenie promieni w czasie rzeczywistym na kartach graficznych GeForce RTX - należy tutaj wymienić takie hity, jak: Battlefield V, Metro Exodus czy Shadow of the Tomb Raider. Niedawno zapowiedziano także nowy benchmark 3DMark, który przetestuje komputer pod kątem wydajności w ray tracingu.
Źródło: Nvidia