Pakistańskie władze potwierdziły identyfikację elementów Boeinga 737 należącego do K2 Airways, który zniknął z radarów podczas rejsu z Sharjah do Karaczi. Części samolotu odkryto na wodach ok. 98 km od Ormary, w rejonie styku Zatoki Omańskiej z Morzem Arabskim. Po utracie kontaktu z maszyną działania poszukiwawczo-ratownicze zostały szybko zintensyfikowane.
Zaginięcie Boeinga 737 uruchomiło szeroką mobilizację formacji państwowych i cywilnych. Do poszukiwań skierowano m.in. marynarkę wojenną, siły powietrzne oraz jednostki cywilne, które mimo trudnych warunków na morzu prowadziły intensywne działania, koncentrując się na odnalezieniu wraku oraz pięcioosobowej załogi.
Premier Pakistanu Shehbaz Sharif przekazał kondolencje bliskim członków załogi i zaznaczył, że według dostępnych ustaleń samolot spadł do morza. W oświadczeniu napisał: "Z głębokim smutkiem przyjmuję wiadomość o tragicznym wypadku samolotu towarowego, który leciał z Sharjah do Karaczi i zaginął w Morzu Arabskim. Łączę się w bólu z bliskimi załogi."
Gwałtowny manewr i utrata wysokości. Boeing 737 zniknął z radarów
Przewoźnik w komunikacie wymienił osoby, które znajdowały się na pokładzie. Byli to: Mohammad Rizwan Idrees (kapitan), Faisal Mehmood (pierwszy oficer), Muhammad Toufique Khan (mistrz ładunku), Arif Siddiqui (inżynier) oraz Mohammad Hamid (inżynier). Linie zapewniły też o pełnej współpracy z Pakistan Civil Aviation Authority oraz pozostałymi instytucjami zaangażowanymi w wyjaśnianie okoliczności zdarzenia.
Pakistan Civil Aviation Authority poinformował, że około godz. 21:18 czasu lokalnego załoga zgłosiła problem z systemem nawigacyjnym. Kontrolerzy mieli udzielać wsparcia, jednak już po minucie odnotowano gwałtowne obniżanie wysokości i nagłą zmianę kursu. Kontakt radarowy i radiowy urwał się mniej więcej 287 km na zachód od Karaczi.
W przeszukiwaniu wyznaczonego obszaru uczestniczyły zarówno jednostki nawodne, jak i statki powietrzne. Pomoc deklarowały marynarka wojenna oraz pakistańskie siły powietrzne, a do działań dołączył także krajowy armator morski.
Zidentyfikowany wrak należał do 27,5-letniego Boeinga 737, który wcześniej latał w barwach kilku przewoźników, w tym rosyjskiego Aerofłota oraz indonezyjskich linii Garuda, zanim trafił do K2 Airways jako frachtowiec. Ostatnia rejestracja maszyny to AP-BOI. Dane z Flightradar24 wskazują, że sygnał z samolotu zniknął po nagłym spadku wysokości i zmianie kierunku lotu. Przyczyny zdarzenia pozostają przedmiotem ustaleń służb.