W 2016 r. Erling Haaland pod pseudonimem Lyng jednak razem z dwoma piłkarzami norweskiego zespołu U17 (występującymi jako duet Flow Kingz) wydali piosenkę Kygo jo. Piosenka po kilku latach stała się viralem i internauci żartowali, że Haaland stał się piłkarzem po to, żeby rozpromować swoją karierę muzyczną.
Słowo dotrzymane
Kygo jo dotarło w tym roku do głównego zainteresowanego - norweskiego muzyka Kygo, który udostępnił w sieci fragment piosenki z rapem norweskiej gwiazdy. DJ oznaczył w poście na Instagramie Haalanda i zobowiązał się do wydania remixu piosenki. Postawił tylko jeden warunek: Haaland musiał strzelić gola w spotkaniu z Canarinhos.
Gwałtowny manewr i utrata wysokości. Boeing 737 zniknął z radarów
Haaland przystał na ten warunek i odpowiedział tylko: "tak, tak, tak i tak". Internauci gorąco wyczekiwali remiksu piosenki i życzyli norweskiemu napastnikowi jak największej ilości strzelonych goli w spotkaniu przeciwko zespołowi z Ameryki Południowej.
Spotkanie Norwegów i Brazylijczyków zakończyło się wynikiem 2:1. Dwie bramki dla Wikingów strzelił nie kto inny, a właśnie Erling Haaland, który obecnie ściga się z Leo Messim, Harrym Kane'em oraz Kylianem Mbappe o tytuł króla strzelców mundialu.
Piosenka podbije platformy streamingowe?
Kygo udostępnił zremiksowaną wersję piosenki 7 lipca. Można posłuchać jej na YouTubie, Spotify i Amazon Music. Internauci są zachwyceni "debiutanckim singlem Haalanda" i wyrażają się o nim tylko w superlatywach.
"Nowy hymn FIFY", "Wymieńcie lepszego rapera niż Haaland, dawajcie", "Chyba zapowiada się na to, że raper zostanie królem strzelców", "Jedyna wada jest taka, że ta piosenka nie jest dłuższa" - czytać można w komentarzach na Instagramie i Facebooku.