Do zdarzenia doszło w poniedziałek, 6 lipca, nad miejscowością Toledo w Argentynie. W trakcie szkolenia instruktor lotniczy Leandro Bertazzo nagle wyskoczył z małego samolotu, choć na pokładzie była również kursantka o niewielkim doświadczeniu w samodzielnym pilotowaniu.
Z dostępnych informacji wynika, że Bertazzo był 42-letnim byłym pilotem komercyjnym z Chile. Uczennica, relacjonując przebieg zdarzenia, opisywała, że instruktor najpierw zdjął słuchawki, zabezpieczył swoje rzeczy — w tym telefon — potem odpiął pas, otworzył drzwi (co w locie nie jest łatwe), a następnie zdecydował się opuścić maszynę.
Kiedy instruktor zniknął z kabiny, 22-latka niezwłocznie powiadomiła odpowiednie służby i przejęła pełną kontrolę nad samolotem. Mimo stresu zdołała samodzielnie sprowadzić Cessnę C-150 na ziemię, lądując bezpiecznie na najbliższym lotnisku. Kierownictwo szkoły lotniczej, w której pracował Bertazzo, wysoko oceniło jej opanowanie.
Gwałtowny manewr i utrata wysokości. Boeing 737 zniknął z radarów
Eduardo Alvarez, dyrektor szkoły latania Flying Parrot Cordoba, podkreślał w rozmowach z mediami, że kursantka była wstrząśnięta sytuacją, ale zachowała profesjonalizm i skutecznie poradziła sobie z lądowaniem. W jego ocenie działała opanowanie, zdecydowanie i dojrzale, mimo skrajnie trudnych okoliczności.
Alvarez mówił też, że Bertazzo uchodził za osobę pogodną i oddaną pracy, a całą tragedię przyjął z niedowierzaniem. Według doniesień krótko przed skokiem instruktor miał powiedzieć uczennicy: "Wiesz co robić, leć dalej". Lokalna prasa informowała również, że Bertazzo leczył się psychiatrycznie, o czym mieli wiedzieć jedynie najbliżsi członkowie rodziny. Jego ciało odnaleziono w pobliskim polu po krótkich poszukiwaniach. Kursantce nic się nie stało, a sprawa odbiła się szerokim echem w argentyńskich mediach.
Zgodnie z doniesieniami, kilka chwil przed skokiem instruktor miał powiedzieć swojej uczennicy: "Wiesz co robić, leć dalej". Lokalna prasa informuje też, że Bertazzo leczył się psychiatrycznie, choć wiedzieli o tym tylko najbliżsi członkowie jego rodziny. Jego ciało odnaleziono w pobliskim polu po krótkich poszukiwaniach. Pilotce nie stała się żadna krzywda, a cała sytuacja odbiła się szerokim echem w argentyńskich mediach.