Zimny prysznic dla Trumpa. Takiego sondażu nie przewidział

Z badania uniwersytetu Quinnipiac wynika, że aż 71 proc. amerykańskich wyborców wolałoby zagłosować na polityka popierającego rygorystyczne regulacje dotyczące sztucznej inteligencji.

Donald TrumpDonald Trump
Źródło zdjęć: © GETTY | Chip Somodevilla
Mateusz Tomczak

Jak relacjonuje portal Bulwark, badanie dowodzi, że większość Amerykanów skłania się w tej kwestii ku stanowisku kojarzonemu z Demokratami i nie podziela poglądów Trumpa. Prezydent USA wielokrotnie podkreślał, że nie zgodzi się na spowolnienie tempa rozwoju sztucznej inteligencji i uregulowanie tego sektora.

Wyborcy w USA opowiadają się za regulacją AI

Badanie wykazało, że tylko 25 proc. jego uczestników popiera politykę Trumpa dotyczącą AI, a 58 proc. ocenia ją negatywnie.

Według Bulwarku wyborcy dostrzegli, że "administracja Trumpa nie zgadza się z nimi".


WIDEO
Najdziwniejszy smartfon, który widziałem w Chinach. Inżynier odpiął wrotki

Bezpieczeństwo ważniejsze niż przewaga technologiczna

Dla 79 proc. badanych bezpieczeństwo sektora sztucznej inteligencji ma większe znaczenie niż utrzymanie przez Stany Zjednoczone pozycji lidera innowacji.

Nawet wyborcy Partii Republikańskiej częściej wybierają regulacje niż całkowicie swobodny rozwój nowych technologii. Wśród nich 52 proc. respondentów opowiada się za surowszymi zasadami dotyczącymi AI, a tylko 29 proc. uważa, że rozwój sztucznej inteligencji powinien pozostać nieograniczony.

Porozumienie firm technologicznych w Białym Domu

William Kristol, redaktor naczelny Bulwarku i publicysta związany z neokonserwatywnym nurtem Partii Republikańskiej, odniósł wyniki sondażu do spotkania Trumpa z przedstawicielami największych firm technologicznych. Prezydent miał po nim ponownie podkreślić, że "nie zrobi niczego, by zatrzymać na jakiś czas albo zabezpieczyć, lub też regulować rozwój sztucznej inteligencji".

Kristol twierdzi, że treść podpisanego porozumienia przygotowali sami szefowie firm technologicznych. Mark Zuckerberg, dyrektor wykonawczy Mety, miał omówić ten pomysł z przewodniczącym Izby Reprezentantów Mike'iem Johnsonem podczas oficjalnego przyjęcia w Białym Domu dla chińskiego przywódcy Xi Jinpinga. Następnie przekonał do dokumentu pozostałych przedstawicieli branży.

"Trump tylko to podpisał" - podsumował Kristol.

Po spotkaniu prezydent powiedział, że jego uczestnicy podpisali "coś, jak konstytucję". Oficjalna nazwa dokumentu brzmi "Porozumienie z Białego Domu na temat superinteligencji". To krótka deklaracja firm rozwijających najbardziej zaawansowane modele sztucznej inteligencji. Przedsiębiorstwa zobowiązały się w niej do samodzielnego dbania o bezpieczeństwo własnych technologii. Pod dokumentem podpisali się Trump oraz szefowie sześciu firm: Google, Meta, OpenAI, Anthropic, xAI i Nvidia.

Wybrane dla Ciebie
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI!