Na topie

Dziś Dzień Sprzeciwu dla DRM

Autor:

Szef strefy Ciekawostki

więcej artykułów ze strefy:
Ciekawostki

Kategoria: Ciekawostki Tematyka: DRM

„Międzynarodowy Dzień Sprzeciwu dla DRM pozwala nam co roku łączyć się i jednym głosem oznajmiać, że DRM jest szkodliwy dla wszystkich”.

  • Dziś Dzień Sprzeciwu dla DRM
A A

Dziś 18 września, a więc #IDAD – Międzynarodowy Dzień Sprzeciwu dla DRM. Jest to organizowana od dwunastu lat przez Free Software Foundation (FSF) akcja, mająca na celu wskazywanie minusów stosowania DRM-ów i pokazywanie, jak mógłby wyglądać świat bez nich.

Co to jest DRM?

DRM (czyli digital rights management lub digital restrictions management) to system, którego celem jest zabezpieczanie programów, gier lub innych treści przed korzystaniem z nich w sposób sprzeczny z wolą wydawcy. Ma również zwiększać ochronę użytkowników.

DRM został stworzony przede wszystkim po to, aby chronić prawa autorskie i bardziej dobitnie (niż klasyczny regulamin) wskazywać, co wolno, a czego nie wolno robić z zakupionym produktem. Wydawałoby się, że to coś absolutnie dobrego, zatem…

Na czym polega problem z DRM?

Krytycy systemu zwracają uwagę na to, że DRM w nieuczciwy sposób odbiera użytkownikom kontrolę nad własnymi komputerami i tworzy sztuczne blokady swobodnego użytkowania. Chroniąc prawa autorskie system DRM uniemożliwia na przykład tworzenie prywatnych kopii zakupionych utworów czy konsumowanie treści w określonych warunkach. 

IDAD DRM

DRM może na przykład sprawiać, że danego e-booka nie da się przeczytać na jakimś urządzeniu albo też, że gry nie da się uruchomić (czy zapisać jej stanu) bez dostępu do Internetu. O ile regulamin ustala, kto może dystrybuować treści, DRM wprowadza blokady dotyczące tego, jak ich nabywca może uzyskiwać do nich dostęp.

Dzień Sprzeciwu dla DRM

„DRM jest poważnym zagrożeniem dla wolności użytkowników komputerów, ekspresji artystycznej, wolności słowa i mediów” – powiedział John Sullivan, dyrektor wykonawczy FSF. – Międzynarodowy Dzień Sprzeciwu dla DRM pozwala nam co roku łączyć się i jednym głosem oznajmiać, że DRM jest szkodliwy dla wszystkich”.

Według FSF system DRM ma w dodatku niemały wpływ w tak kontrowersyjnych sprawach jak prawo do naprawy urządzeń. Organizowaną przez nią akcję popierają między innymi: Creative Commons (organizacja zajmująca się licencjami), The Document Foundation (czuwająca nad projektem LibreOffice), Open Rights Group (pracująca nad zabezpieczaniem wolności słowa w sieci) czy też iFixit (udostępniające bezpłatnie informacje o naprawach sprzętu).

Dziś konsumujemy treści bez DRM

Free Software Foundation zachęca, by w miarę możliwości nie korzystać z formatów plików obsługujących DRM – to między innymi MP3, AAC i WMA w przypadku utworów audio, DIVX, MP4 i WMV w przypadku filmów oraz EPUB, PDF i MOBI w przypadku e-booków.

Do akcji przyłączył się również GOG – sklep, w którym wszystkie gry są oferowane bez zabezpieczeń DRM. Prowadzi dziś międzynarodowe „streamy bez DRM”, przygotował okolicznościową kartkę (poniżej) i (niezmiennie) proponuje zakupy w atrakcyjnych cenach.

IDAD GOG

„Brak DRM oznacza wolność od zabezpieczeń, kontroli online czy jakichkolwiek innych utrapień. […] Musisz poczuć, że produkty, które kupujesz, są naprawdę Twoją własnością. […] Na GOG.com możesz być online lub offline, ale nigdy nie odetniemy Cię od twoich zakupów” – czytamy na stronie.

Źródło: FSF, GOG, inf. własna. Foto: Karen Rustad Tölva/Flickr (CC BY 2.0) (1), GDJ/Pixabay (CC0) (2)

Odsłon: 4265 Skomentuj newsa
Komentarze

48

Udostępnij

Ciekawostki w marketplace

  1. musslik
    Oceń komentarz:

    -14    

    Opublikowano: 2018-09-18 11:59

    Pokaż komentarz zakopany przez użytkowników

    Nie no spoko...
    Zróbmy sobie jeszcze dzień bez płacenia podatków,
    dzień bez przestrzegania ograniczeń prędkości czy dzień bez wody.

    Skomentuj

    1. LukisK
      Oceń komentarz:

      13    

      Opublikowano: 2018-09-18 12:06

      A dla Ciebie specjalny dzień nie używania mózgu.

      Skomentuj

      1. musslik
        Oceń komentarz:

        -5    

        Opublikowano: 2018-09-18 16:10

        Oj używanie mózgu to by się jednak tobie przydało :)
        Mamy jeszcze pozory wolność, niech sobie każdy twórca z wydawcą sam zdecyduje jak będą dystrybuować swoje treści a klient sam decyduje czy coś kupi.
        Takie akcje to nic innego jak kolejny viral w ramach reklamy bo kto teraz DRM nie używa wie prawie każdy.

        Skomentuj Historia edycji

        1. DonDiego
          Oceń komentarz:

          2    

          Opublikowano: 2018-09-19 08:08

          Trochę demonizujesz. Ta akcja ma na celu pokazanie, że konsumenci nie chcą DRM w kupowanych przez siebie produktach.
          Zabezpieczenia te są mocno wkurzające i nie dziwię się, że ludzie na nie narzekają. Sam kilka razy byłem wkurzony jak legalnie zakupiona gra nie chciała mi chdziałać, bo rzekomo mam nielegalną kopię. Raz miałem też sytuację, że zmieniłem płytę główną w komputerze (stara się spaliła) i nie mogłem już zagrać w jedną z gier, bo system DRM twierdził, że zainstalowałem kopię gry na innym komputerze.

          Myślę też, że cały problem rozchodzi się głównie o to jakie są ceny gier i jaka jest ich zawartość. Ludzi frustruje fakt, że płacąc 300zł za grę muszą się użerać z jakimiś DRM, a do tego nie mogą np. odsprzedać swojej kopii, bo jest przypisana do ich konta (Steam, Origin, Battle.net). Wydawcy gier oczywiście ponoszą ogromne koszty produkcji i nic dziwnego, że chcą zarobić, ale niektóre ich działania zakrawają na wyłudzanie pieniędzy lub wręcz ingerowanie we własność klientów. Ja rozumiem, że czasy się zmieniły i branża gier też...ale czy na pewno na dobre? Taki Wiedżmin 3 nie posiadał DRM, a stał się hitem na całym świecie. Przez niektórych nazywany najlepszą grą w historii.

          Skomentuj

          1. BrumBrumBrum
            Oceń komentarz:

            1    

            Opublikowano: 2018-09-19 12:59

            Praktyka pokazuje, że nawet najsilniejsze zabezpieczenia typu DRM są pokonywane, a produkty trafiają do pirackiego świata. Więc jaki jest sens nękania tymi głupawymi "zabezpieczeniami" tych, którzy głosują portfelami?

            Ja swoim portfelem nie głosuję. Jak mam możliwość, wybieram ten sam produkt w innym legalnym źródle bez DRM, lub jego odpowiednik, jeśli się da rezygnuję z produktu, a zakup produktu z DRM jest dla mnie ostatecznością.

            Skomentuj

          2. Hans Olo
            Oceń komentarz:

            0    

            Opublikowano: 2018-09-20 18:31

            Hahaha. Dostarczyłeś mi sporą dawkę rozrywki tymi wirusami.

            Skomentuj

          3. Zero-Cool
            Oceń komentarz:

            0    

            Opublikowano: 2018-09-27 18:19

            Bądźmy szczerzy, trzeba być upośledzonym żeby nie sprzeciwiać się zabezpieczeniom DRM, osoby łamiące je już wielokrotnie pokazały że każde DRM nie ma sensu bo można je złamać. Ile najdłużej zajęło crackerom złamanie zabezpieczenia jakiegoś programu? 2-3 tygodnie?

            Jeśli chodzi o gry to najbardziej pojechało po bandzie CD PROJECT RED z Wiedźminem 2, kupowałeś grę w pudełku w którą nie dało się grać, genialne zabezpieczenie DRM, szkoda tylko że jedyną poszkodowaną grupą były osoby kupujące.

            Mógłbym wymienić dziesiątki jeśli nie setki przypadków gdy zabezpieczenia DRM gier które kupiłem psuło zabawę. Ostatnią grą która daje mi się we znaki jest Fallout 4, na steam jeśli nie obniżę opcji graficznych to wywala bez przerwy do pulpitu, o dziwo ten sam Fallout tylko że z crackiem, na tym samym komputerze i z wyższymi ustawieniami graficznymi chodzi bez najmniejszego problemu... Pamiętam też jak kiedyś na beznadziejnym internecie próbowałem grać w gry których zabezpieczenia korzystały z połączeniem z internetem, co chwila wywalenie do pulpitu bo "stacono połączenie" albo jakieś problemy z serwerami weryfikującymi oryginalność gier. Jest tylko jedna grupa osób widząca sens w zabezpieczeniach DRM, jego twórcy... Jeżeli ktoś nie chce płacić za grę to i tak będzie w nią grać i nie przeszkodzi mu DRM. Gorzej jeżeli ktoś chce zapłacić za grę bo w tedy dostanie w zestawie DRM -10% do wydajności i różnego rodzaju niespodzianki gorszę od czegokolwiek co można znaleźć na torrentach...

            Skomentuj

    2. anarchist
      Oceń komentarz:

      5    

      Opublikowano: 2018-09-18 13:31

      Jestem jak najbardziej ZA :)

      Dzień bez DRM. Spoko.
      Dzień bez podatków. Jeszcze bardziej spoko.

      Rozszerzył bym na cały rok.

      Zarówno DRM jak i państwo opiekuńczo-interwenjonistyczne rzeczy uważam za niepożądane. Precz z nimi :)

      Dzień bez ograniczeń predkości jest bez sensu. Raczej dzień ich przestrzegania skoro 90% kierowców ma je gdzieś i ich permanentnie nie przestrzega.

      Skomentuj

      1. kitamo
        Oceń komentarz:

        4    

        Opublikowano: 2018-09-18 13:53

        90% użytkowników w pewnych grupach tez ma gdzies DRM i ich nie przestrzega ;)

        Skomentuj

        1. anarchist
          Oceń komentarz:

          1    

          Opublikowano: 2018-09-18 14:12

          To też popieram. To najskuteczniejszy sposób do walki z wyzyskiem przez wąską grupę tzw. "elitę" :)

          Skomentuj

          1. randallandhopkirk
            Oceń komentarz:

            4    

            Opublikowano: 2018-09-18 21:11

            Zupełnie nie kumam po co kraść coś co nie jest dobrem podstawowego bytu człowieka jak chleb czy woda - ukraść tylko po to żeby się tym pochwalić i zdobyć rozgłos na podwórku ??? To jest dopiero debilizm pełną gębą.

            Skomentuj

          2. kitamo
            Oceń komentarz:

            2    

            Opublikowano: 2018-09-18 23:08

            Ja do kina chodze za darmo - nie place za bilet bo nie chce dawac zarobić chciwym wlascicielom kin.

            Skomentuj

          3. BrumBrumBrum
            Oceń komentarz:

            0    

            Opublikowano: 2018-09-19 13:02

            Może nie w tym sensie, ale z powodu cen biletów, ja do kina chodzę sporadycznie.

            Skomentuj

          4. kitamo
            Oceń komentarz:

            1    

            Opublikowano: 2018-09-18 23:08

            Ja popieram na tej samej zasadzie kradzieże samochodów - ferrari stanowczo przesadza z cenami, ich auta powinny byc w cenie przystępnej dla każdego Polaka.

            Skomentuj

          5. kitamo
            Oceń komentarz:

            0    

            Opublikowano: 2018-09-18 23:19

            Jutro szykuje się na napad na sklep i zabranie 2x RTX2080Ti
            niech Nvidia następnym razem się 2 razy zastanowi ze swoimi cenami.

            Skomentuj

          6. DonDiego
            Oceń komentarz:

            0    

            Opublikowano: 2018-09-19 08:12

            Weź jedną też dla mnie. Też nie lubię wysokich cen ;)

            Skomentuj

          7. BrumBrumBrum
            Oceń komentarz:

            0    

            Opublikowano: 2018-09-19 13:05

            ale po co? jak jest produkt którego nie akceptujesz, to go nie kupujesz i nie używasz. to może być ferrari z powodu ceny i kosztu utrzymania, a może to być gra która jest za droga, albo ma właściwą cenę, ale ma za to irytujący DRM.

            zauważ że protest nie dotyczy zachęcania do złodziejstwa. to jest protest przeciwko durnym zabezpieczeniom, które tak naprawdę dotyczą przede wszystkim legalnych nabywców. ze zdobyciem wersji pirackich przecież problemu nie ma, nawet denuvo pęka.

            Skomentuj

          8. kitamo
            Oceń komentarz:

            0    

            Opublikowano: 2018-09-20 11:21

            tak samo durnymi zabezpieczeniami jest hasło do windowsa i zamek w drzwiach.
            jakby zalozenie bylo takie ze kupują Ci którzy chcą kupic a reszta nie korzysta "bezpłatnie" to by nie było DRM.

            Teraz osoby które po prostu chcą korzystać za darmo z cudzej pracy znalazły sobie argument w formie DRM - nie kupie bo ma DRM.
            Fajnie ale jak nie ma DRM to bierze za darmo i korzysta bo przeciez materialnie nikogo nie okrada, bo przeciez normalnie by nie kupił a wiec deweloper nie zarobil by na nim i tak.

            Tak jak podajesz ze głupie jest DRM, tak samo głupie jest nie placenie za produkt a mimo to jego używanie.

            To tak jak bym poszedł do restauracji, zamówił obiad i zaczął wybrzydzać i narzekać od pierwszego kęsa a później zjadł go do końca.

            Tak jak durne jest i niepotrzebne DRM tak samo durne jest mówienie "i tak bym nie kupił" a pozniej pobieranie z sieci.
            Albo narzekanie na cene i piracenie produktu.

            To tak jakbym poszedł do kina na film za który bym nie zapłacił bo bilet za drogi a film do bani, ale mimo to siedze w kinie i oglądam.

            Jak ktos chce sie przeciwstawić DRM to niech skończy piracic gry których by i tak nie kupił normalnie.
            Producent straci realny zysk i będzie uczył się na błędach>

            Jak ktoś piraci zamiast kupic to daje deweloperowi prosty przekaz ze jest zainteresowany bardzo produktem który mu sie podoba, wiec deweloper nie musi pracować nad jakoscią produktu tylko nad jakoscią zabezpieczen.
            TO jest proste jak drut.

            Skomentuj

    3. Smuga
      Oceń komentarz:

      -5    

      Opublikowano: 2018-09-18 14:31

      Prawda jest taka, że na DRM burzą się tylko piraci. Ja wiem, że znaczna ilość ludzisk nie potrafi gier postrzegać jako produktu równorzędnego takiemu samochodowi, telefonowi czy ziemniakowi. Podobnie z muzyką i filmami - "przeca można je skopiować i to nie kradzież!". Ja wiem, że wydaje im się iż "gry są za drogie bla bla bla" i powinny być w ich wyimaginowanej cenie. Ja wiem. Wiem jacy ludzie są. I jakoś mnie nie dziwią takie wydarzenia. Tylko powiedzcie mi tu normalni użytkownicy - czy jest chociaż jedna osoba tu, która po nabyciu gry drogą legalną ma problem z zabezpieczeniami (zakładając, że gra działa ;p)? (i pomijam tu afery typu zużycie procesora w AC:Origins bo to kwestia złej implementacji a nie filozofii). No właśnie. Zawsze cebula burzy się najbardziej - a w przypadku oprogramowania to już w ogóle. Dobrze, że telefonów nie da się kopiować choćby taką drukarką 3D (póki co...) bo zaraz byśmy mieli identyczną sytuację.

      PS. - jedyne do czego można się przyczepić to granie offline, to fakt - może być niewygodne. Ale o ile ktoś nie zamierza jeździć z laptokiem po świecie - to problem tylko dla nielicznych.

      PS 2 - o jednej rzeczy ludzie zapominają - takie ostre zabezpieczenia powstały ze względu na trawiące od zawsze pecety piractwo. Smutna prawda - ale prawda.

      Skomentuj Historia edycji

      1. anarchist
        Oceń komentarz:

        1    

        Opublikowano: 2018-09-18 14:46

        Zdecydowana większość piratów i tak nie kupi... Kto chce być taki poprany politycznie to kupi. Kto ma to gdzieś to i tak nie kupi. Ci co kupią po likwidacji piractwa to jakiś tam procent.

        I oczywiście modne w necie wyzywanie się od januszów, cebuli itp bezdetów jak ktoś może mieć inne zdanie niż rozmówca. A może mieć... i nie musi się ono wszystkim podobać.

        No i kwestia kto tu jest normalny. Biorąc pod uwagę, że wszędzie cebla i janusze... to może cebulactwo jest normalne a Ty jesteś ewenementem w skali 5% całości...

        Taki bzdurne subiektywizmy...

        Skomentuj Historia edycji

          1. anarchist
            Oceń komentarz:

            0    

            Opublikowano: 2018-09-18 18:26

            Boli Cię to czy ktoś kupi czy nie? Na walce piractwem nie wydawcy nie zyskają albo zyskają mało. Sens jest średni. Ludzie w dużej mierze wolą oryginały z tego zauważyłem. Nawet nie wiedzą, ze można inaczej.

            A jak ktoś przejdzie na czerwonym a Ty nie też Cię zaboli i będzie przeszkadzało. Taki ból pupy... ktoś zrobił a ja nie zrobiłem albo nie mogę albo w sumie i tak bym nie zrobił bo nie i paskudztwo/obrzydlistwo ale tamten zrobił i jak śmiał, bo ja jednak nie zrobiłem i teraz mnie swędzi z bólu że zakombinował i miał łatwiej :) Obiecuję Ci, ze jak Ty przejdziesz na czerwonym to nic mnie to nie obejdzie :)

            PS: Odnośnie nicku i Twoje komentu gdzieś tam niżej, to w sumie to taki przypadek. Wyznawcą anarchizmu samego w sobie nie jestem aczkolwiek infoanarchizm popieram w 100%. Bardziej pod libertarianizm bym rzekł. Może trzeba zmienić nick :)

            Skomentuj Historia edycji

          2. anarchist
            Oceń komentarz:

            0    

            Opublikowano: 2018-09-18 19:22

            Czyli jednak ból pupy. Tak źle i tak niedobrze. Nie dogodzisz nikomu.

            Widzisz... ja zrobię po swojemu i tej wody na lotnisku nie kupić. Na mnie nie zarobią na spekulacji cenami :)

            Czerwone światło było jakąś tam metaforą. Nie dopisałem, że bez włażenia pod maskę i wymuszania pierwszeństwa. Dla mnie oczywiste ale obiektywnie nieoczywiste.

            Skomentuj

          3. anarchist
            Oceń komentarz:

            -1    

            Opublikowano: 2018-09-18 20:10

            Ależ mi się wiele rzeczy nie podoba. Wiele uważam za zbędnych czy szkodliwych. W tym durne opłaty czy zakazy, których kiedyś nie było. Stąd nawet w którymś komencie pisałem że nie trawię interwencjonizmów (nakazów, zakazów, zbędnych podatków, przymusu często debilnego). Poglądy moje nie wzieły się znikąd. Nie akceptuję wszystkiego jak lecii.

            Jest tylko pewien niuans niestety. Ja jako ja mogę zbojkotować durnotę w postaci wody na lotnisku za 10 czy 20 PLN, bo się na takie coś nie zgadzam. W sumie tą w sklepach za 1,5 też bojkotuję, bo mam w domu kran ze znacznie tańszą wodą. Tak samo nie zapłacę za parkowanie. Ani za czas wolny ani za TV (jest naziemnych ze 20 kanałów) ani za nic co występuje w naturze bez opłat (lub występowało) lub co ma kilkukrotnie zawyżoną cenę.

            Ale.. Ten niuans jest taki, ze pozostały miliard ludzi to zaakceptuje a więc system przetrwa. Inaczej rzecz ujmując. Nie obalę systemu. Nie zmienię systemu. Nie wygram z nim walki. Niestety... lub też może i dla systemu stety. Mogę tylko gdzieś wylawirować, zbojkotować i tyle. Niestety. W sumie to nie jest obojętność. tylko inne patrzenie na świat. Patrzysz inaczej niż ja. Spoko. Masz do tego prawo.

            Skomentuj

          4. DonDiego
            Oceń komentarz:

            1    

            Opublikowano: 2018-09-19 08:43

            Akurat jeżeli chodzi o telewizję naziemną to nie jest ona darmowa ;) W Polsce obowiązuje abonament RTV i jak korzystasz z tej telewizji to powinieneś za nią płacić. W końcu nic w przyrodzie nie ma za darmo. Woda z kranu też kosztuje i płacisz za nią.

            Skomentuj

          5. anarchist
            Oceń komentarz:

            0    

            Opublikowano: 2018-09-19 12:49

            Płatna jest propagandowo-państwowo-reżimowa. TVN/Polsat itp. prywatne nie są płatne.

            Za wode płacę. Ale wielokrotnie mniej niż za butelkowaną i taką cenę uważam za uczciwą i zdroworozsądkową i nie mam nic do niej.

            Skomentuj

          6. anarchist
            Oceń komentarz:

            0    

            Opublikowano: 2018-09-19 19:14

            A... nie korzystam z państwowej telewizji. Nie ma tam treści, który by mnie bardziej interesowały niż na jakimś TV6. Jak dla mnie TVP zaorać, ewentualnie zakodować.

            A inną sprawą jest to, że nakładanie podatku za możliwość korzystania z czegoś jest nieuczciwa jeśli nie chcę z tego korzystać lub nie korzystam. Ten tematu był już na BMK wałkowany wiele razy zresztą.

            Skomentuj

        1. taki jeden
          Oceń komentarz:

          0    

          Opublikowano: 2018-09-18 16:19

          A jak państwo (poslowie) wyciągają łapy po nie swoje wprowadzając nowe podatki to jest dobrze ? A jak grzebią przy wieku emerytalnym, wysokości emerytur to jak ci w pysku ? Najgorzej to urodzić sie baranem do strzyżenia.

          Skomentuj

      2. DreamerDream
        Oceń komentarz:

        0    

        Opublikowano: 2018-09-18 15:44

        "czy jest chociaż jedna osoba tu, która po nabyciu gry drogą legalną ma problem z zabezpieczeniami (zakładając, że gra działa ;p)? "

        Każda gra z GfWL do dzisiaj sprawia problemy osobom przez te drm.
        Always online i absurdy w których nie możesz zagrać bo serwer nie działa/obciążony podczas, gdy piraci grają bez problemów.
        Blokada SecuRom i jego klonów na windowsie. Chcesz pograć? Zapomnij, bądź instaluj wirtualną maszynkę z pirackim xp/7 (nie oszukujmy się większość osób które by to zrobiło nie miałoby oryginała windowsa).
        Limity aktywacji które zmuszały dzwonienie do suportu o nowy klucz (w niektórych bardziej absurdalny limit, a w innych mniej, jednak to szczególny rak gdy ktoś chciał użyć dany tytuł do testowania różnych konfiguracji gpu).
        DRM, który potrafił blokować grę, gdy płyta była za bardzo porysowana (pomimo, że wciąż dało się w nią grac bez problemu).
        O upierdliwych (staro szkolnych drm w stylu wpisz x-y-z podczas grania) nie będę wspominał.

        No i mamy też oczywiście np. takie GTA V i absurdy z zepsutą capcthą przez którą nie możesz grać.

        Uwalanie wydajności to natomiast kwestia indywidualna zależna od tego jakie i jak został zaimplementowany DRM, ALE każdy drm (wymagający launchera/platformy, albo kilka rzeczy naraz) zapycha ci RAM. Niby nic, ale jak ma się 8GB i gra się w coś, co 8GB jest na styk/za mało to da ci to znać.

        BTW. A skoro piractwo to tylko plaga na pc, to czemu masz niesamowicie upierdliwe DRM na PSV? Kopiowanie całej gry, gdy chcesz ino zapis gry, w cholerę drogie specjalne karty pamięci, do których nie masz bezpośredniego dostępu na pc, wymuszenie używania specjalnego oprogramowania jak chcesz cokolwiek przekopiować z/do psv?



        W skrócie @Smuga jesteś trollem. Idź wracaj do swojej krainy bez internetów bo cię tu nikt nie chce :<



        Jakbyś grał na pc przez wiele lat zamiast trollował to sam byś spotkał wiele sytuacji rakotwórczych przez drm. No chyba, że grasz w jedną grę AAA na rok i nie grasz w starsze gry (więc nie masz pojęcia o drm) to tak tego nie odczujesz.

        Skomentuj Historia edycji

          1. DreamerDream
            Oceń komentarz:

            0    

            Opublikowano: 2018-09-18 18:45

            Proszę nie baw się w "co autor miał na myśli" :<
            Gdzie napisałem, że piractwo jest ok? Jedyne co, to odpowiedziałem, że DRM potrafi sprawiać problemy do stopnia, że nawet ci uniemożliwi/mocno utrudni zagranie. Nie doszukuj na siłę argumentu do rzucania hejtów. To nie jest miłe.

            "Piractwo nie jest dobre, dlatego, że system się zmienił i coś przestało po latach działać."
            Ale to jednak nie przeszkadza dalej sprzedawać danej gry. Rozumiesz tutaj co jest nie tak? Jak pójdziesz do jakiegokolwiek sklepu np. ze sprzętem elektronicznym. Nawet jeżeli jakieś modele które sprzedają są stare to nie są one zepsute. Wiem pewnie głupi przykład, ale nie umiem tego lepiej powiedzieć o co mi chodzi (odpal swoje "co autor miał na myśli tutaj" :x). Jak pójdziesz do jakiegokolwiek sklepu to bez względu, czy to co sprzedaje jest nowe, czy stare nie sprzeda ci zepsutego produktu.



            "Domyślam się, że do dostawcy prądu też masz pretensję, że ulubiony serial cię ominął bo była awaria. Szkoda w ogóle gadać."
            Patrzysz na to ze złej strony.
            Mam tu raczej na myśli sytuację jak np. w Sim City podczas premiery. Przez kilka tygodni osoby, które kupiły grę nie mogły zagrać, bo serwery nie wyrabiały, a piraci grali bez przeszkód. A fakt, że twórcy na początku twierdzili, iż "niemożliwe jest zrobienie trybu offline", po czym po pewnym czasie go dodali tylko bardziej wkurza. Nie pamiętam dokładnie jakie, ale było kilka innych tytułów jak diablo 3, czy któryś Assasin, które miały ten sam problem z serwerami. Pomimo, że są single to nei możesz grać.
            Fakt, że internet ma każdy więc raczej to nie jest jakiś duży problem pod warunkiem, że nie masz problemu aby w ogóle w grę zagrać. Zostaje też kwestia co w przyszłości? Weź sobie choćby taki The Crew. To jest praktycznie single player z elementami multi. Jak wyciągną wtyczkę (w końcu to ubi, więc nie wiadomo jak długo tytuł pożyję) to se nie pograsz pomimo, że nie ma od strony gameplayu żadnych przeciwwskazań.


            A co do twojej końcówki. Piractwo będzie zawsze. Nie uchronisz się przed tym więc, czemu karać ludzi, którzy kupili grę? W ogóle zauważyłeś, że od czasu tego całego denuvo jakoś wielcy wydawcy ucichli w informowaniu ile sprzedali egzemplarzy? Nie mówię, że całkowicie, ale jakoś wcześniej więcej było tego typu informacji (teraz głównie ino, gdy gra naprawdę dobrze się sprzeda). Może to zwykły przypadek, a może coś więcej się za tym kryje.

            Skomentuj Historia edycji

          2. DreamerDream
            Oceń komentarz:

            0    

            Opublikowano: 2018-09-18 22:54

            Masz świadomość, że jesteś czystym rasowo hejterem? Ciężko z takimi dyskutować ekhm.

            "Czym innym jest produkt zepsuty, a czym innym bezużyteczny. Podaj mi przykład gry, która nie działa ze względu na DRM"
            Wszystko co ma securom i jego klony. Wydawca też nie wspomina w wymaganiach, że możesz mieć brak dostępu do gry w przypadku problemów po jego stronie. Nie wspomina też, że przez GFWL gra ci może nie zadziałać. Rockstar też nie wspomina, że możesz nie móc zagrać przez zepsutą captchę (nie mam pojęcia czy to w końcu naprawili, ale problem długo istniał).

            "Sorry ale jak kupisz film na vhs to chyba się nie czepiasz, że nie działa Ci na odtwarzaczu blu-ray."
            Ekstremalny przykład z tyłka. Rozmawiamy o DRM, a nie o bibliotekach graficznych (directX). Problemem nie jest format (bo to problem na poziomie linux-windows), ale o drm które działają tak samo na każdym windowsie. Wyjątek jest securom i jego klony ale to dlatego bo MS go zablokował.

            "Równie dobrze mógłbyś powiedzieć, że szedłeś z buta kawał drogi bo nie miałeś na bilet, a ktoś inny pojechał na gapę. " Kolejny przykład z tyłka, który nie ma sensu.

            "Problemy z serwerami [...] nie usprawiedliwiają piractwa"
            Kupujesz grę i nie możesz grać z winy wydawcy. To jest jak najbardziej usprawiedliwienie piractwa. Jak sam stwierdziłeś skoro wydawcy nie obchodzi kupiec, to kupca nie musi obchodzić wydawca ;) No bo skoro wydawca cię okrada (bierze pieniądze i nie daje to co miał) to w takim razie w drugą stronę też to działa. Dziwne, że ci to nie przeszkadza.

            Argument z wymaganiami też jest z tyłka, bo tu znowu gra zepsuta == wina wydawcy/developera. Masz za niskie wymagania to se nawet nie pograsz, bo ci gra nie odpali więc o czym my tu w ogóle gadamy.


            "Przestępcy będą zawsze, więc po co nam policja, która niejednokrotnie naprzykrza się niewinnym obywatelom szukając bandytów?"
            ? ? ? Kolejny ekstremalny przykład z tyłka i bez sensu. To co opisałeś to się zdarza w hmmm 0,00001% ludzi na świecie? Jeżeli do nich trafiłeś no cóż miałeś pecha. Poza tym jak ono się niby ma? DRM to mówienie przez wydawcy "wszyscy jesteście zbrodniarzami, szczególnie jesteś zbrodniarzem jeżeli kupiłeś grę, więc za karę użeraj się z naszym zabezpieczeniem" choć w czasach denuvo wszyscy obrywają gdy ktoś zwali implementację.


            Jedyne co jestem w stanie ci przyznać racje to ostatni akapit. To akurat j

            Skomentuj Historia edycji

          3. DreamerDream
            Oceń komentarz:

            0    

            Opublikowano: 2018-09-19 10:18

            Najpierw piszesz o wymaganiach związanych z systemem operacyjnym, ja ci odpowiadam, a ty nagle wyskakujesz
            "Gry z securomem czy GFWL mają w wymaganiach wsparcie windows 10 albo 7? Podaj mi która konkretnie."
            Co? Czemu mam wrażenie, że nawet nie czytasz dobrze co inni napisali ino z grubsza czytasz przekształcasz, aby było zgodne z twoją teoria i tokiem myślenia i piszesz brednie? Jak do ściany.

            "Jest cała masa błędów powodujących niemożliwość gry [...]."
            Jakie?

            "Jest cała masa gier które mają zabezpieczenia i działają bardzo dobrze od dnia premiery."

            Jest cała masa gier które mają zabezpieczenia i nie działają od dnia premiery.

            "Tak jak napisałem, dochodź swoich praw jako konsument, a nie jako przestępca."
            Aha czyli ty jesteś z tych co jak go biją, okradają, gwałcą to zamiast się bronić to dzwoni i czeka na policję? Ekstremalny przykład wiem, ale dlaczego jak ktoś się nie stosuje do prawa (sprzedaje ci coś co nie powinien, czyli w skrócie okradaj cię), to ty masz robić za ofiarę i dostosowywać się do prawa, gdy druga strona tego nie robi? Podpowiem, że 100% zawsze przegrasz taką walkę.

            "Chcesz mi powiedzieć, że jak kupisz coś przeterminowanego w sklepie to idziesz sobie ukraść jakąś równowartość? "

            Przykład z tyłka i nie mający sensu. Gry nie mają daty ważności.

            "A jak coś okaże się zniszczone albo niedziałające? To reklamujesz czy idzie wybić szybę? "
            Steam przed bardzo długi czas ci na to nie pozwalał. Ubi i EA do dzisiaj nie pozwalają jeżeli się nie mylę. A jak kupisz grę pudełkowa to sklepy też ci nie przyjmą zwrotów.

            Ciąg dalszy to są jakieś twoje chore fantazję. Bez urazy. Brałem cię za hejtera ale teraz się obawiam czy dobrze się czujesz. Ja próbuje racjonalnie dyskutować, a ty włączasz jakiś tryb "muszę się bronić" pisząc bez sensu i nie na temat.

            "Kończę dyskusję, bo chyba nigdy nie przejdę obojętnie obok takie obłudy jaką tu prezentujesz."
            Twoje niemające sensu argumenty nie działają? Ok chcesz skończyć nie ma problemu. Miałem nadzieję, że dojdziemy do jakiegoś konsensusu (też chce użyć ładne słówko ^.^).

            P.S. Ostatni akapit
            To pytanie raczej do wydawców i braku możliwości zwrotu. Może dlatego, bo chcą usilnie uważać gry za usługę, a nie konkretny produkt? Szczególnie w sytuacji, gdy po dłuższym czasie gra zostaje zepsuta (z winy wydaw

            Skomentuj Historia edycji

          4. piotreeeek
            Oceń komentarz:

            0    

            Opublikowano: 2018-09-18 22:04

            "Gdyby nie było piractwa, nie byłoby DRM. Taka jest kolejność a nie odwrotnie. Dokładnie tak samo zamykasz dom, bo są złodzieje."

            Dom to ja zamykam bo mi złodzieje coś wyniosą, a nie skopiują. No chyba że potrafią skopiować moje kosztowności. Ale dopóki tego nie potrafią, to jest to troche inna skala szkody jaką wyrządzają złodzieje w odróżnieniu od piratów.

            Skomentuj

          5. kitamo
            Oceń komentarz:

            2    

            Opublikowano: 2018-09-18 23:18

            Chlopie odpuść, oni działają zero jedynkowo - skoro materialnie nie ukradnie to znaczy ze nie ukradł.

            Dobrym przykładem jest takie CDRP - wydali W3 który stal sie swiatowym hitem i wszyscy sie chwalą ze wydali go bez DRM bo gracze docenią dobra grę i kupią.
            Dzis W3 jest w top 5 najbardziej piraconych gier ostatnich 10lat.

            Ktos moze powiedzieć - przeciez i tak by piraci nie kupili.
            Jest to bzdura do kwadratu i to na maxa.
            Doslownie mała czesc tych osob które siegnely po pirata by nie kupiła.
            Ludzie sięgają po piraty bo czuja ze jest na to formalne przyzwolenie bo przeciez nikomu krzywdy nie robią, a robią i to straszną.
            Przy szacowaniu budżetu na następną grę juz CDRP wie ile wyniesie strata w potencjalnym zarobku.

            Nie bardzo też rozumiem jak mozna popierać to że ktos bierze sobie za darmo a inny za to samo placi? czy ten inny jest jakiś upośledzony ze oddaje ciezko zarobione pieniądze?

            Sam tez w kilka projektów wlozylem sporo wysyłku i pracy i dzisiaj jakby ktos z lekkim sercem sobie skopiował moją prace bo stwierdził by że i tak by jej nie kupił przeciez normalnie to moze sobie brac, to nie wiem czy bym w ogole myślał nad podobnym projektem w przyszłości.

            Skomentuj

      3. sabaru
        Oceń komentarz:

        1    

        Opublikowano: 2018-09-18 15:49

        Prawda jest tak że tylko piraci nie mają problemu z DRM. Większość gier prędzej czy później i tak zostaje złamana to taki sobie poczeka na cracka, pobierze grę, zainstaluje i do tego doda cracka i może sobie grać bez większych problemów. A taki uczciwy gracz który wyda na grę nawet czasami 250zł to jak mu np. nagle braknie neta to sobie nie pogra go gra musi mieć połączenie z netem bo DRM wymaga. Wiem co mówię bo już nie raz tak miałem z grami. Po za tym przez te zabezpieczania dzisiaj nie mogę odpalić kilu gier.

        Skomentuj

        1. kitamo
          Oceń komentarz:

          1    

          Opublikowano: 2018-09-18 23:20

          Tyle gier co kupuje i nigdy z żadną nie miałem problemu ze względu na DRM.

          Skomentuj

      4. DonDiego
        Oceń komentarz:

        0    

        Opublikowano: 2018-09-19 08:26

        Ja miałem problemy z DRM pomimo tego, że kupuje gry legalnie. Gry nie chciały działać, bo rzekomo miałem nieorginalną kopię. Zresztą tak samo miałem po wymianie płyty głównej, gdy stara płyta się spaliła. Jedna z gier nie odpalała, bo rzekomo miałem nieorginalną wersję.
        DRM są wkurzające i nie dziwie się, że ludzie ich nie chcą.
        Poza tym jest jeszcze jeden mankament. Kiedyś były (w sumie w niektórych przypadkach nadal są) programy, które czuwają nad DRM, a potem nie da się ich usunąć z komputera.
        Przymus grania online też jest krzywdzący. Oczywiście większość graczy ma stały dostęp do internetu, ale wielu korzysta np. z łączy radiowych lub komórkowych, które nie zawsze działają, a w dodatku ich przespustowość zależy od obłożenia nadajników. Co w przypadku, gdy ktoś chce sobie pograć w singlu i nie może, bo internet ma za wolny, zbyt niestabilny albo go czasowo nie ma? Ma wziąć kredyt, zmienić pracę i przeprowadzić się gdzie indziej?

        Owszem sprawdza się tutaj zasada "jak się nie podoba to wypie..." , ale generalnie bezkrytyczne przyjmowanie wszystkiego co oferują nam wydawcy gier nie jest dobre. Czasami należy im przypomnieć, że to oni są dla klientów, a nie klienci dla nich.

        Skomentuj

      5. BrumBrumBrum
        Oceń komentarz:

        0    

        Opublikowano: 2018-09-19 13:25

        cyt "Prawda jest taka, że na DRM burzą się tylko piraci. "
        dałem ci plusa, chociaż kompletnie się z tym nie zgadzam. to co napisałeś, jest uzasadnieniem na DRM dla wielkich wytwórni i dystrybutorów treści, niczym więcej.

        pirat i tak zdobędzie wersję bez DRM, czasem w gorszej jakości, czasem w jakości oryginalnej. ja nie jestem piratem, ale treści z DRM kupuję skrajnie niechętnie, w efekcie czego bardzo często zupełnie je pomijam. To co niby ma mnie "zachęcić" do zakupu (bo nie ma piratów, owszem są), i nabije kasę producentom i dystrybutorom, faktycznie odpycha mnie od zakupu. i tak ma wielu rozsądnych ludzi.

        Skomentuj

    4. BrumBrumBrum
      Oceń komentarz:

      0    

      Opublikowano: 2018-09-19 12:56

      "Zróbmy sobie jeszcze dzień bez płacenia podatków,"

      to się nazywa dzień wolności podatkowej. w PL ten dzień wypada dopiero pod koniec roku, w USA bardzo wcześnie, w pierwszym półroczu.

      szkoda że nie wiedziałem o dniu bez DRM, bardzo fajna idea. DRM niemal w każdym przypadku oznacza "tak, wiemy że zapłaciłeś za produkt, np. za płytę DVD z treścią, ale i tak traktujemy cię jako potencjalnego złodzieja, i wyświetlimy ci stosowne ostrzeżenie, którego nie ominiesz bo oprogramowanie w odtwarzaczu na to nie pozwoli. Jeśli z powodu DRM masz jakieś trudności w odbiorze materiału, nic nas to nie obchodzi, to twój problem a nie nasz. Pomimo że nie wiemy czy używasz wyłącznie zapłaconych legalnych treści i urządzeń, ale i tak ci przypomnimy że te problemy to najpewniej skutek uszkodzeń wynikających z piractwa, albo coś koło tego. Nie podoba ci się to? Nie obchodzi to nas. Masz zapłacić, i tyle, tylko kasa się liczy".

      To jest właśnie prawdziwe oblicze DRM wspieranego przez największe korpo, których szyldy i bilboardy widać na każdym kroku, więc nie będę wymieniał nazw.

      Skomentuj

  2. Dragonik
    Oceń komentarz:

    -5    

    Opublikowano: 2018-09-18 12:15

    Dla niego powinien być dzień używania mózgu bo na co dzień go chyba nie używa.

    Skomentuj

  3. xbk123
    Oceń komentarz:

    2    

    Opublikowano: 2018-09-18 14:31

    Pierdoły, a nie akcja. Coś w stylu rysowania kredą po chodniku. Akcja to będzie jak ludzie masowo zbojkotują jakiś produkt ze względu na drm. Póki co masy akceptują drm.

    Skomentuj Historia edycji

    1. anarchist
      Oceń komentarz:

      -3    

      Opublikowano: 2018-09-18 14:52

      Masy akceptują, bo im tak się wtłacza do głowy od szkoły podstawowej, że trzeba być poprawnym politycznie i często nie wiedzą że wgl można inaczej. Prawda jest taka, że jak by klient kupował świadomie i logicznie to by masa korporacji/producentów żyjących z oferowania produktów/usług w większości niepotrzebnych/zbędnych poszła z torbami. I w sumie tak powinno być ale klient jest masą niestety, a masami dość łatwo kierować...

      Skomentuj

        1. anarchist
          Oceń komentarz:

          -2    

          Opublikowano: 2018-09-18 18:19

          Nie stresuj się... Pokrzyczałeś o ćpuństwie i myślisz że mi światopogląd zburzysz? Daj se luzu, wszystkim na zdrowie wyjdzie.

          Ja nie mam nic do czyichś pieniędzy. Wydawaj se na co tam chcesz. Twoja kasa Twój problem. Nic mi do tego.

          Mi chodziło to, że zastanawiające jest to jak łatwo ludzi namówić, urobić do tego, żeby im wykreować potrzebę posiadania jakiegoś badziewia albo żeby przekonać do tego co kiedyś było fee aby teraz było czymś pożądanym. To jest dopiero inżynieria społeczna. Nie chce mi się rozpisywać, bo i tak podejrzewam, zę zrozumienie może być nikłe to po co czas tracić.

          Nie ma co się stresować. Żyj wg swoich zasad. Ja wg swoich. Nie muszą być wzajemnie kompatybilne. Ja tego nie wymagam.

          Skomentuj

        2. piotreeeek
          Oceń komentarz:

          -2    

          Opublikowano: 2018-09-18 21:56

          "Czego ty się człowieku naćpałeś? Płacenie za czyjąś pracę, poświęcony czas i wysiłek to poprawność polityczna? Jakoś dom czy samochód zamykasz, żeby nikt Ci nie wlazł i nie ukradł"

          Dobra, już tak sie nie podniecaj. Założe sie że ty i niejeden z twoich znajomych piracił jakaś gre/muzyke albo film (jak każdy choć raz) i jakoś wątpie żebyście od razu robili włamy do cudzych domów albo samochodów. No chyba że ty i twoi kolesie jak robicie włam do domu i samochodu to poźniej tłumaczycie sie przed samym sobą, że to jest to samo co spiracenie gry/filmu/muzyki. To nie mam pytań wtedy. Ale to już w sądzie wyjaśnią wam różnice pomiędzy szkodliwością tych czynów.

          Skomentuj Historia edycji

          1. piotreeeek
            Oceń komentarz:

            0    

            Opublikowano: 2018-09-18 23:44

            No widzisz jak ładnie przeszedłeś od "okradania domów i samochodów" do "nie powinno sie tego robić", przy określaniu skali szkodliwości piractwa...
            Także następnym razem nie popadaj w skrajności i nie porównuj czegoś do rzeczy z którymi nie mają prawie żadnego związku.
            A co do kwestii tego czy kiedykolwiek piraciłeś i że to nie ma znaczenia...zapamietaj sobie chłopcze na przyszłosć że to ma wielkie znaczenie, bo mało wiarygodnie wygląda człowiek który jedna ręką wymachuje kijem na piractwo, a sam nie jest lepszy i też (jakbyś to zapewne ujął) łamał prawo i kradł (gre/film/mp3).

            Skomentuj Historia edycji

          2. piotreeeek
            Oceń komentarz:

            0    

            Opublikowano: 2018-09-19 06:24

            To mam na myśli że nie porównuj piractwa gdy ktoś ściaga sobie gre/film/mp3 z netu dla własnego użytku do gwałtu czy kradzieży samochodu. I jasne i tego i tego robić nie wolno. Ale równie dobrze moge napisac że śmiecić na ulicy tez nie wolno, bo też grożą za to kary.
            A ty przez te porównania koniecznie chcesz udowodnić jakie to jest wielkie przestępstwo i jakie to wielkie spustoszenie powoduje. A problem w tym że to właśnie nie powoduje skutków takiego kalibru jak gwałt albo kradziez samochodu.
            Gdyby tak było to choćby prezez Microsoftu nie mówiłby kiedys w wywiadzie że " Zawsze mieliśmy freemium. Czasami nasze freemium było nazywane piractwem"

            https://www.purepc.pl/oprogramowanie/microsoft_traktuje_piractwo_jako_freemium

            A wyobrażasz sobie żeby np prezes Durexa traktował publicznie gwałcicieli jako dobrych klientów którzy propagują używanie kondonów? Raczej nie.
            Więc nie porównuj mi tutaj takich rzeczy jakby to było jedno i to samo.
            Poza tym chyba juz był artykuł na benchmarku o piractwie, gdzie okazało sie piractwo nie powoduje takich negatywnych skutków dla legalnej dystrybucji, jak tacy jak ty chcieliby tu to przedstawić.

            http://www.benchmark.pl/aktualnosci/ke-nie-opublikowala-raportu-z-badania-nt-skutkow-piractwa.html

            I nie twierdze że każdy od razu ma ściagać gre za friko z torrentów bo wszystko jest cacy. Jak ktoś chce niech ściaga, możliwe że jak zobaczy że produkt jest dobry to pojdzie i kupi oryginał. Jak ktoś nie chce, niech nie ściaga.
            Ale napewno nie ma bede tu tak jak ty wykrzykiwał hasełek że piractwo to przestępstwo tego kalibru co gwałt albo kradzież samochodu.
            Jak by tak chłopcze było to już dawno strony pirackie poznikałyby z sieci.

            Skomentuj Historia edycji

  4. biuro74
    Oceń komentarz:

    0    

    Opublikowano: 2018-09-18 23:27

    Zlikwidujcie piractwo, to DRM nie bedzie nikomu potrzebne.... ebne...bne..ne..ee.

    Skomentuj

    1. BrumBrumBrum
      Oceń komentarz:

      -1    

      Opublikowano: 2018-09-19 14:11

      w praktyce wystarczy naprawdę lekki łatwy do złamania DRM, plus odpowiednio niska cena produktu, na tyle niska, aby typowemu zakupowiczowi nie chciało się szukać łamacza tego lekkiego DRM. to co teraz się odstawia to jest jakiś schiz. z jednej strony DRM, z drugiej takie prawo, że jest niemal tak restrykcyjne jak to za posiadanie prochów.

      Skomentuj

      1. BrumBrumBrum
        Oceń komentarz:

        0    

        Opublikowano: 2018-09-20 10:36

        do szalonego minusowacza, 'brawo' :) za minusa. a uzasadnienie gdzie? do tablicy marsz.

        Skomentuj

Dodaj komentarz

Przy komentowaniu prosimy o przestrzeganie netykiety i regulaminu.

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany!