Na topie

foobar2000 1.3 - popularny odtwarzacz audio zaktualizowany

Autor:

więcej artykułów ze strefy:
Oprogramowanie

Kategoria: Komputery Oprogramowanie Tematyka: Programy do pobrania

Jest już nowa wersja odtwarzacza foobar2000, która poprawia stabilność i usuwa wykryte błędy, które mogłyby odbierać przyjemność ze słuchania muzyki.

  • foobar2000 1.3 - popularny odtwarzacz audio zaktualizowany
A A

Choć konkurencja rośnie, dla wielu osób foobar2000 pozostaje najlepszym odtwarzaczem audio. Program cechuje się bardzo wysoką jakością odtwarzania muzyki, a zarazem jest lekki i prosty w obsłudze. Autorzy udostępnili jego najnowszą wersję oznaczoną v1.3.16.

Od kilku wersji foobar2000 nie wzbogaca się o jako takie nowe funkcje, lecz poprawiana jest jego (już i tak niezła) stabilność oraz usuwane są błędy, które mogą czasem denerwować użytkowników. Nie inaczej jest w nowym wydaniu, które przede wszystkim eliminuje nieprawidłowości wynikające z personalizacji oraz błędy związane z tagami w formacie FLAC.

Pobierz darmowy odtwarzacz muzyki foobar2000:

Pobierz foobar2000


Najważniejsze nowości wprowadzone w poprzednich wersjach foobar2000:

  • poprawiona kompatybilność ze stacjami radia internetowego
  • udoskonalone usuwanie plików
  • aktualizacja FFmpeg do wersji 3.1.4
  • dekodowanie WavPack 5 DSD
  • obsługa plików Matroska/ALAC

foobar2000: darmowy odtwarzacz audio o sporych możliwościach

Powodów, dla których foobar2000 cieszy się tak dużą sympatią użytkowników jest co najmniej kilka. Po pierwsze, jest to wysoka jakość odtwarzania muzyki, niezależnie od tego, w jakim formacie audio została ona zapisana. Kolejnym plusem jest właśnie obsługa bogatej kolekcji formatów: od najpopularniejszych (MP3, WAV i FLAC), po te rzadziej spotykane.

foobar2000 to także prosty i czytelny interfejs użytkownika, zintegrowany equalizer, szerokie opcje tagowania, obsługa skrótów klawiszowych oraz możliwość dostosowania ustawień do własnych preferencji. 

Źródło: foobar2000

Odsłon: 4180 Skomentuj newsa
Komentarze

49

Udostępnij
  1. hex3n
    Oceń komentarz:

    -32    

    Opublikowano: 2017-07-10 13:45

    Pokaż komentarz zakopany przez użytkowników

    Kto w czasach Tidal i Spotify trzyma pliki flac. pm3. na dysku?

    Skomentuj

    1. krolik112
      Oceń komentarz:

      15    

      Opublikowano: 2017-07-10 13:48

      ja :P

      Skomentuj

    2. KENJI512
      Oceń komentarz:

      12    

      Opublikowano: 2017-07-10 13:54

      A czy te serwisy oferują taką samą jakość, jak FLAC?

      Skomentuj

      1. hex3n
        Oceń komentarz:

        -12    

        Opublikowano: 2017-07-10 14:19

        Pokaż komentarz zakopany przez użytkowników

        Tak. Tidal Hi Fi

        Skomentuj

        1. KENJI512
          Oceń komentarz:

          6    

          Opublikowano: 2017-07-10 14:45

          Przed chwilą wypróbowałem... trudno mi się odnieść, gdyż brzmi "inaczej", niż typowe FLAC. Dziwne takie, wolę jednak FLAC - bardziej czysty, odseparowany (instrumenty) dźwięk. Tu jakoś przebajerzone, jakby na siłę zwiększana rozdzielczość dźwięku.

          Skomentuj

          1. supervisor
            Oceń komentarz:

            0    

            Opublikowano: 2017-07-10 22:29

            Nikt kto chce zarobić, nie będzie streamował ci z serwera na komputer pliku większego niż 3-4mb. Czy wyobrażasz sobie "dobrą jakość" w takim rozmiarze?

            Skomentuj

          2. kitamo
            Oceń komentarz:

            0    

            Opublikowano: 2017-07-10 23:18

            pojęcie jakosci zalezne jest od zrodla i od tego w jaki sposob obecnie muzyka jest robiona. W przypadku muzyki elektronicznej nie wyłapiesz róznicy tak jak w przypadku koncertu z filharmonii.

            to tak samo jak z vinylami - ludzie wyobrazają sobie ze dzwiek z płyty winylowej jest lepszy, bo miekki i pozbawiony tego cyfrowego brzmienia - taaa. Zalezy jak została ona nagrana i co było źródłem - są vinyle i vinyle.
            W wiekszosci przypadków to ta lepszość widzą oczami.

            Skomentuj Historia edycji

          3. Q2hvY2hsaWs6
            Oceń komentarz:

            0    

            Opublikowano: 2017-07-11 10:49

            ... oczami i portfelem.

            Skomentuj

          4. Q2hvY2hsaWs6
            Oceń komentarz:

            1    

            Opublikowano: 2017-07-11 10:58

            Jakoś jak ściągam do trybu offline ze Spotify to pojedyncze piosenki mają po 10+MB jak nie więcej. Trochę różnicy jest. Zależy jaki kto ma słuch i sprzęt, z którego słucha.

            Nigdy nie zrozumiem tego przechwalania się, że ktoś słucha tylko FLAC i tylko w domu na sprzęcie za miliony. A ja ku*wa jak chcę posłuchać muzyki to wykupuję prywatny koncert...

            Ludzie czy tak ciężko przyjąć, że kogoś może zadowalać jakość z radia internetowego, słuchana na słuchawkach za 50zł? To tak jakby nawyzywać ślepego, że nie docenia pięknego krajobrazu.

            Skomentuj

    3. ooooo
      Oceń komentarz:

      12    

      Opublikowano: 2017-07-10 13:57

      Ja również. Kto w czasach DS audio korzysta z Tidal czy Spotify? Wystarczy, że skończy się umowa artysta/serwis i zostajesz bez muzyki.

      Skomentuj

    4. zakius
      Oceń komentarz:

      12    

      Opublikowano: 2017-07-10 14:07

      każdy kto ceni sobie komfort i dostępność muzyki, której chce słuchać, a nie za której promowanie ktoś płaci

      Skomentuj

    5. AzMoDaN
      Oceń komentarz:

      3    

      Opublikowano: 2017-07-10 14:15

      Ja :)

      Skomentuj

    6. rlistek
      Oceń komentarz:

      5    

      Opublikowano: 2017-07-10 16:18

      Fajnie masz jak cię tidal/spotify zadowala. Niestety moje uszy mi na to nie pozwalają :(

      Skomentuj

      1. Avantu
        Oceń komentarz:

        2    

        Opublikowano: 2017-07-10 19:31

        Tak serio, jaki masz sprzęt że słyszysz aż taką różnicę? Sam przechodziłem różne fazy w moim życiu audio przez "flaki" czy słuchawki po tysiąc złotych i Tidal w zupełności wystarcza. W podstawowej wersji Tidal używa kodeku AAC o przepływności 320kbps, co jest i tak sporo lepszą opcją niż MP3 320kbps. Nie uwierzę że ktoś odczuje różnicę między 320 AAC a FLACami, tym bardziej na sprzęcie średniej klasy. Prędzej obstawiałbym że utwory FLAC mogą mieć inny(czy lepszy) mastering.

        Skomentuj

        1. kitamo
          Oceń komentarz:

          4    

          Opublikowano: 2017-07-10 20:15

          Nie zrozumiesz - tu na benchmarku audiofile słyszą różnice oczami.
          99% z nich w domu nie posiada nawet sprzetu który mógłby z flackiem zrobić cokolwiek, ale i tak uparcie będa mowić ze wolą flaki.
          Nie ma sensu na siłe ich zmieniac.

          Skomentuj

          1. rlistek
            Oceń komentarz:

            4    

            Opublikowano: 2017-07-10 21:50

            Widzę, że nadworny pajac od kiedy pogromca zbanowany nie próżnuje.

            Sam używam kilku różnych interfaceów i DACów, bo się zajmuję produkcją. Mogę ci powiedzieć, że różnica pomiędzy 320kbps a formatami bezstratnymi jest wyraźnie słyszalna już na takim FiiO E10K, który kosztuje może kilka stówek.

            Ze słuchem jest tak samo jak ze wzrokiem, jeden słyszy/widzi lepiej, inny gorzej. Dla mnie FullHD na 27" jest jak najbardziej ok, ale potrafię sobie wyobrazić ludzi, dla których to za mała rozdzielczość, bo jeśli chodzi o dźwięk, to to co zadowala większość ludzi, mnie jeszcze nie bardzo.

            Druga kwestia, to żeby różnica w formatach była słyszalna, sam materiał musi się do tego nadawać. Jak ktoś słucha techniawek i hardbassów to w 192kbs różnicy nie usłyszy. Tak samo jak ludzie ściągają "klasyki" nagrywane 50 lat temu i muszą mieć flaki, gdzie i tak nic z tego nie ma bo jedyne co słychać to trzaskanie igły po winylu.

            Skomentuj

          2. kitamo
            Oceń komentarz:

            -3    

            Opublikowano: 2017-07-10 23:13

            pajacem to jestes ty skoro inaczej nie potrafisz argumentowac. Reszty twego komentarza nawet nie zamierzam czytac bo widac ze sam czytac pajacu nie potrafisz.

            Skomentuj

          3. Avantu
            Oceń komentarz:

            0    

            Opublikowano: 2017-07-11 00:49

            Osobiście mam Prodigy HD2 to pierwszej edycji(niby lepsze) ze zmienionymi wzmacniaczami operacyjnymi i przewinęło mi się przez ręce parę słuchawek z okolic tysiąca złotych. Miałem też chwalony przenośny odtwarzacz S:Flo2. Naprawdę nie słychać większej różnicy w dźwięku powyżej 320kbps nawet MP3, a słuch mam dobry. Nie wiem co trzeba słuchać żeby usłyszeć różnice ale dzisiejszej muzyce rozrywkowej potrzebny jest porządny master a nie FLAC. "Wojna głośności" trwa w najlepsze. Często utwory we FLACu mają inny master niż wersje mp3/acc i dlatego potrafią brzmieć lepiej. Śmiej się z "techniawek" ale to muzyka elektroniczna ma często lepszą jakość niż nie jeden renomowany zespół.

            Skomentuj Historia edycji

          4. kitamo
            Oceń komentarz:

            0    

            Opublikowano: 2017-07-11 10:24

            I to jest sedno tej pozornie lepszej jakosci flaca nad innymi formatami. Dobrze ze ktos jeszcze tu na tym portalu to rozumie

            Skomentuj

          5. deton24
            Oceń komentarz:

            0    

            Opublikowano: 2017-07-11 10:41

            Podobno niektórzy przy tej karcie nie widzą dużych różnic vs układ zintegrowany. Może poeksperymentuj z czymś innym, i kto wie czy różnica nie będzie bardziej zauważalna

            Poza tym, najwięcej różnic FLAC vs MP3 uwidacznia się przy korzystaniu z EQ i różnych DSP. Stąd być może rozbieżność w percepcji tych formatów między użytkownikami. Dla mnie nie ma żadnej wątpliwości co jest czym, a słyszę to na sprzęcie za ledwie ułamek ceny tego. Może to też dzięki różnym DSP.

            Skomentuj

          6. rlistek
            Oceń komentarz:

            0    

            Opublikowano: 2017-07-11 12:30

            @Avantu
            Ale o czym ty mowisz? Jak ty sobie wyobrazasz osobny mastering dla konkretnych formatow. Jaki to mialo by sens i co moglo by to dac. Specjalne obnizanie jakosci, dla lzejszych formatow? Wez sobie nie zartuj.
            Mastering robisz jeden i masz material bez zadnej kompresji, ktory pozniej tylko kompresujesz do roznych formatow, zgodnie z potrzebami. Zadnego 'masteringu' na tym etapie nie ma. Nie wiem skad ten pomysl.
            Pierwsze co tracisz kompresujac na formaty stratne, to skrajne pasma, zarowno niskie, jak i wysokie, ktore sa najzwyczajniej w swiecie wycinane. Tak samo ciche dzwieki sa jakby wchlaniane przez te glosniejsze w tym samym czasie.
            Nie mowie, ze aac@320, czy nawet mp3@320 to sa zle formaty. Wszystko zalezy od samego materialu, ktorego sie slucha. Sam jakas czesc swojej biblioteki trzymam w mp3kach, bo nie wymaga lepszych formatow. Jednak miedzy takimi formatami stratnymi a kompresja bezstratna jest wyrazna roznica.

            Z ta twoja karta nie mialem stycznosci, wiec sie nie wypowiem. Szczerze to nawet o niej nie slyszalem, lul. Nie moj target.

            No i techniawki z sebixowego golfika, a muzyka elektroniczna to dwie rozne rzeczy ;)

            Skomentuj

    7. Snack3rS7PL
      Oceń komentarz:

      0    

      Opublikowano: 2017-07-10 20:53

      Ha! Ja :D Ty streamingowcu xD

      Skomentuj

  2. Michał 06
    Oceń komentarz:

    -12    

    Opublikowano: 2017-07-10 14:08

    Pokaż komentarz zakopany przez użytkowników

    popularny? ja tylko pamiętam winampa i aimpa :0

    Skomentuj

    1. KENJI512
      Oceń komentarz:

      7    

      Opublikowano: 2017-07-10 14:47

      Winamp miał swoje czasy bycia królem :) potem znajomy pokazał mi Foobar - kupił moje serce jednym - prostotą interfejsu. Brak niepotrzebnych bajerów, jednolitość kolorów.

      Skomentuj

    2. Q2hvY2hsaWs6
      Oceń komentarz:

      0    

      Opublikowano: 2017-07-10 14:56

      You know nothing Jon Snow.

      Skomentuj

  3. Urunin
    Oceń komentarz:

    -2    

    Opublikowano: 2017-07-10 15:07

    Ja do dzisiaj używam Winampa, próbowalem wielu innych m. in. foobar2000, ale żaden odtwarzacz na PC nie jest tak kompleksowy jak Winamp. Niestety już go nie rozwijają...

    Skomentuj

    1. NewUnnamedUser
      Oceń komentarz:

      0    

      Opublikowano: 2017-07-10 19:37

      Dokładnie mam tak samo. Nie wiem kto i za co cię "minusuje" Winamp ma wszystko czego potrzeba jako odtwarzacz muzyki. Rozbudowaną playlistę, opcje odtwarzania, tagi. Przydatną historię odtwarzania, listę, zakładki, EQ, wizualizacje i wiele wiele innych opcji/funkcji. Skórka Big Bento jest ładna, duża i przejrzysta, a sama jakość odtwarzania na pewno nie jest gorsza niż w foobarze (te tezy można wsadzić między bajki) Dla mnie osobiście w Winampie jest nawet lepsza, ponieważ w foobarze jest jakiś hard limiter, który z automatu podbija i spłaszcza dźwięk. Dla ludzi głośniej (całe spektrum) często oznacza po prostu lepiej/ładniej. W Winampie kawałki brzmią naturalnie i miękko. Jak dla mnie niezastąpiony od lat, mimo, że próbowałem wielu... chociażby właśnie foobara, Aimpa jetAudio itd. Winamp jest jak Media Player Classic od wieków najlepszy i to się prędko nie zmieni.

      Skomentuj

      1. deton24
        Oceń komentarz:

        1    

        Opublikowano: 2017-07-11 10:46

        Hard limiter jest dostępny jako osobne DSP, ale na pewno nie jako domyślnie włączone z automatu. Co Ty opowiadasz.
        Foobar ma od groma różnych wtyczek do pobrania, np. kapitalny parametric EQ, jeśli już o takich rzeczach mówimy.
        Z kumplem w ślepych testach Foobar vs WMP Foobar wygrywał od razu i bez dyskusji, na domyślnych ustawieniach.

        Skomentuj

        1. NewUnnamedUser
          Oceń komentarz:

          0    

          Opublikowano: 2017-07-11 15:25

          Skąd wiesz, że nie ma czegoś w rodzaju podbicia twardym limiterem w foobarze? A może dynamicznym, nie wiem... chociaż bardziej przypomina stałe/równe podbicie ze ścinką, więc hard. Dla mnie dźwięk jest podbity i spłaszczony w nim. Szczególnie nisko-średnie i średnie tony (ok.250Hz 1000Hz) Może się mylę, że ma limiter, ale tak to słychać. Górna część basu nie ma "oddechu" tam gdzie powinno być troszkę przestrzeni i obniżenia foobar pompuje. W Winampie bas brzmi miękko i naturalniej. Głuchy nie jestem i nie chwaląc się zajmuje się półprofesjonalnie muzyką i mam, co prawda średniej klasy głośniki odsłuchowe, ale one naprawdę nieźle potrafią oddać panoramę i głębie utworów.

          Jak wspomniałem wcześniej... dla większości ludzi głośniejszy miks (utwór)=lepiej. Próbowałem się przekonać wiele razy do foobara, ale ze względu właśnie na to o czym wspomniałem wyżej, nigdy nie dałem rady go polubić.

          Skomentuj Historia edycji

  4. _Red_
    Oceń komentarz:

    1    

    Opublikowano: 2017-07-10 15:28

    nie ma bardziej lekkiego i funkcjonalnego playera nad XMPlay :P

    Skomentuj

  5. emem666
    Oceń komentarz:

    0    

    Opublikowano: 2017-07-10 15:35

    Ciekawe co w zamyśle autora ma oznaczać "bardzo wysoka jakość odtwarzania muzyki"? Nawet na oficjalnej stronie FAQ tego programu, jest odpowiedź na to pytanie, że jest to tylko efekt placebo i foobar nie brzmi lepiej od innych programów.

    Skomentuj

    1. rlistek
      Oceń komentarz:

      1    

      Opublikowano: 2017-07-10 16:30

      Różnica jest taka, że foobar nie odwala ci processingów jak go rzucasz od razu na interface/DAC, podczas gdy inne playery najczęściej się w jakieś przetwarzanie sygnału bawią, chociażby skalują głośność. Oczywiście różnica jest mała i żeby była zauważalna trzeba dobrego pliku źródłowego odpalonego na dobrym DACu i do tego porządne słuchawki/monitory. Jak słuchasz mp3 na integrze na słuchawkach od smarphona to nie ma najmniejszego znaczenia.

      Skomentuj

    2. Kenjiro
      Oceń komentarz:

      0    

      Opublikowano: 2017-07-10 19:35

      Jak również masz stabilny plugin WASAPI, który pomija wszelkie ulepszacze, które na np. niektórych notebookach są nie do wyłączenia (puszczając dźwięk na wyjście audio, a nie wbudowane głośniki).
      W poprzedniej robocie to był dla mnie must-have, bo normalnie rozjeżdżało się pasmo - robił się jakiś dynamic 3d rzyg.

      Skomentuj

      1. deton24
        Oceń komentarz:

        0    

        Opublikowano: 2017-07-11 10:48

        WASAPI albo ASIO jak karta ma dedykowane stery, lub na integrze ASIO4ALL, swoją drogą nie porównywałem z tym.

        Skomentuj

  6. darioz
    Oceń komentarz:

    -2    

    Opublikowano: 2017-07-10 18:08

    Daliby wreszcie natywną obsługę APE bo każą zawsze instalować specjalną wtyczkę! Jak na taki odtwarzacz chwalący się ilością obsługiwanych formatów to brak wsparcia dla APE jest skandalem!!!

    Skomentuj Historia edycji

    1. Kenjiro
      Oceń komentarz:

      1    

      Opublikowano: 2017-07-10 19:37

      Marudzisz jak stara przekupka. Jeszcze bym zrozumiał, gdyby z wtyczką były problemy, była niestabilna, albo przekłamywała dźwięk, ale tak?

      Skomentuj

    2. Snack3rS7PL
      Oceń komentarz:

      1    

      Opublikowano: 2017-07-10 20:55

      Mama cycusia nie dała dzisiaj dzidzi? :D

      Skomentuj

  7. Adrian Waleczny
    Oceń komentarz:

    1    

    Opublikowano: 2017-07-10 19:44

    Kto w czasach Tidal i Spotify trzyma pliki flac. pm3. na dysku?
    A czy na tych serwisach znajdę swoja ulubioną muzykę?Rock progresywny,jazz-rock z lat 70-tych?Wątpię.Chodzi mi przede wszystkim o NKR(Nieznany Kanon Rocka).

    Skomentuj Historia edycji

    1. supervisor
      Oceń komentarz:

      -4    

      Opublikowano: 2017-07-10 22:16

      Ulubioną muzykę albo się ma, albo się jej nie ma. Nie "znajduje" się jej.

      Chyba żę nie wiesz co lubisz i skaczesz od piosenki do piosenki.

      Skomentuj

      1. Adrian Waleczny
        Oceń komentarz:

        1    

        Opublikowano: 2017-07-10 23:19

        Nie za bardzo rozumiem,o co ci chodzi.Napisałem znajduję w sensie,czy są tam płyty,które lubię,cenię,w wyżej wymienionych gatunkach.Nie skaczę od piosenki do piosenki,ale nie słucham tylko tych płyt,które znam,ale praktycznie codziennie szukam nowych zespołów,płyt na Youtubie,który jest prawdziwą kopalnią muzyki,której słucham.

        Skomentuj Historia edycji

      2. kitamo
        Oceń komentarz:

        0    

        Opublikowano: 2017-07-10 23:22

        czyli jak znam 10 zespołów to mam się do nich tylko ograniczyc ?
        Ja bardzo często poszukuje dobrej nuty i w ten sposób odkrywam nowych wykonawców a nie słucham tylko tego co poznałem 20 lat temu.
        Wlasnie temu miedzy innymi służa opcje na serwisach tego typu które pomagają personalizowac wyszukiwanie muzy.

        Skomentuj

        1. Adrian Waleczny
          Oceń komentarz:

          0    

          Opublikowano: 2017-07-11 16:15

          Mogę wiedzieć jakiej muzyki słuchasz?

          Skomentuj

          1. kitamo
            Oceń komentarz:

            0    

            Opublikowano: 2017-07-11 22:21

            nie możesz.

            Skomentuj

  8. Ari93
    Oceń komentarz:

    0    

    Opublikowano: 2017-07-11 01:14

    "poprawia stabilność i usuwa wykryte błędy"
    Używam foobara chyba z 10 lat i nigdy nie spotkałem się z jakąś niestabilnością czy błędem :D denerwuje jedynie że jak chce włączyć nową piosenkę z SSD to jak program się uruchomi i tak czeka na HDD te dwie sekundy aż się rozkręci (na którym trzymam muzykę) i dopiero wtedy zacznie odtwarzać piosenkę.

    Skomentuj

    1. deton24
      Oceń komentarz:

      0    

      Opublikowano: 2017-07-11 10:50

      Program też masz na SSD? System też?

      Skomentuj

      1. Ari93
        Oceń komentarz:

        0    

        Opublikowano: 2017-07-11 23:19

        Tak, wszystko, oprócz biblioteki z muzyką. Zapewne Foo zanim cokolwiek zrobi musi koniecznie tą bibliotekę zeskanować i stąd ta zwłoka... Oczywiście na HDD nie uśpionym działa wszystko w mgnieniu oka ;) włączyłem usypianie dysku bo jest najgłośniejszą częścią w kompie a trzymam na nim tylko gry, muzykę i jakieś tam inne pierdoły.

        Skomentuj

  9. Fiona
    Oceń komentarz:

    1    

    Opublikowano: 2017-07-11 07:19

    Kiedyś używałam, teraz jadę na rosyjskim aimpie i mi wystarczy. ( na komputerze)

    Na sprzęcie stacjonarnym słyszę różnice między mp3 230 a flaczkiem.

    Ale dwa warunki - wysokiej jakości materiał wejściowy i profesjonalnie zrobiony flaczek. Oczywiście trzeba też mieć sprzęt na jako takim poziomie ;P

    Kogoś to drażni - niech napiszę skargę na Berdyczów...

    Skomentuj

  10. wojtek_pl
    Oceń komentarz:

    -2    

    Opublikowano: 2017-07-11 07:50

    Nadal stary dobry Winamp.

    Skomentuj

  11. shakal84
    Oceń komentarz:

    0    

    Opublikowano: 2017-07-17 20:02

    A pamięta ktoś taki odtwarzacz jak Soniqe ? hehe dawne czasy.

    Skomentuj

Dodaj komentarz

Przy komentowaniu prosimy o przestrzeganie netykiety i regulaminu.

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany!