Technologie i Firma

ING wymieni 5800 ludzi na maszyny

opublikowano przez Wojciech Kulik w dniu 2016-10-08

Projekt cyfryzacyjny pochłonie łącznie około 2 mld euro. Po transformacji bank oszczędzać ma jednak 900 mln euro rocznie.

Banki wciąż próbują znajdować sposoby, dzięki którym będą mogły zaoszczędzić pieniądze. Jedno z najważniejszych przedsiębiorstw z tego sektora, ING, twierdzi, że znalazło dobry sposób. Już wkrótce wdrożony zostać ma projekt „cyfryzacji”.

Na czym polegać będzie „cyfryzacja” w ING? Na zmniejszeniu liczby pracowników o 5800 i zastąpienie ich komputerami. Kolejnych 1200 osób musi przygotować się na przeniesienie do innego działu. 

„Cyfryzacja” nie będzie tania – stworzenie i wdrożenie technologii, która ujednolici całą infrastrukturę banku pochłonie w ciągu najbliższych pięciu lat około 800 milionów euro. Do tego dochodzi jeszcze 1,1 miliarda euro – pieniądze, które będą przeznaczone na odprawy dla zwolnionych pracowników.

Z obliczeń ING wynika jednak, że jak najbardziej warto. „Cyfryzacja” pozwolić ma bowiem na oszczędności rzędu 900 milionów euro każdego roku. Cała inwestycja powinna więc zwrócić się niezwykle szybko.

Pracownicy z jakich stanowisk są najbardziej narażeni na utratę pracy? Przede wszystkim dotyczy to zarządzania ryzykiem, zarządzania finansami i zasobów ludzkich. Niemniej zagrożony może czuć się każdy zatrudniony w ING. Dobra dla Polaków wiadomość jest taka, że na razie zwolnienia planowane są w Holandii i Belgii.

Czy zamiana ludzi na maszyny przyniesie jakieś zmiany dla klientów? Na razie jest zbyt wcześnie, by o tym mówić. ING zapowiada jednak, że „cyfryzacji” wymusi utworzenie scentralizowanej platformy. Ta zaś może oznaczać usprawniony dostęp do bankowości online. „Obsługa będzie zbliżona do tej oferowanej przez Netflix, Facebook czy Spotify”, stwierdził rzecznik banku Raymond Vermeulen.

ING nie jest jedynym bankiem, który planuje tego rodzaju „cyfryzację”. Podobną transformację zapowiedział niemiecki Commerzbank. Ogólnie przyjmuje się, że maszyny mogą coraz częściej zastępować ludzi w pracy. Czy jest to jednak bardziej zagrożenie, czy szansa – wciąż nie wiadomo.

Źródło: QUARTZ

marketplace

Komentarze

12
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    "ING - liczą się ludzie" taaaa
  • avatar
    Po tym co ostatnio oglądałem w temacie sztucznej intelignecji to nawet mój zawód, programisty, ma szansę za paręnaście lat zostać wyparty przez maszyny. To niesamowite!
  • avatar
    W reklamach zamiast Marka Kondrata będzie występował R2D2
  • avatar
    Dlatego już konto tam zamknąłem i przeniosłem do Polskiego Banku PKO S.A. ;]
  • avatar
    Jak słyszę słowo cyfryzacja to mam ostatnio jedno skojarzenie: http://www.benchmark.pl/aktualnosci/urzedowe-e-platformy-za-miliony-zlotych-nikt-z-nich-nie-korzysta.html
  • avatar
    Ciężki temat z jednej strony dla właścicieli firm spore zyski, czasem działają szybciej i wydajniej no i taniej od pracownika. Z drugiej strony są zawody w których nie da się zastąpić człowieka do póki nie wejdą jakieś humanoidalne roboty takie jak Androidy ale to nie za mojego życia.
    Ale trzeba się zgodzić Ludzi coraz więcej i chcą byśmy się rozmnażali jak szarańcza bo niby jest nas mało (według mię tak nie jest gdzy jadę przez pół polski za łodzi do Rzeszowa nie ma miejsca gdzie bym nie staną i nie widział gromadki domów nie mówiąc oczywiście o lasach a ziemia podrożała kilkunastokrotnie i wszyscy siekają małe poletka na domki po nawet 1000m), problem w tym ze oni chcą nas coraz więcej a roboty mają nas wyręczać, już mamy spore bezrobocie roboty mogą je pogłębić i pogłębić różnice między tymi co nie mają pracy, mają prace i Właścicieli pracowników.
  • avatar
    A potem wyjdzie jak zwykle - po latach wdrożenia okaże się, że zatrudnienie wzrosło, koszta również, a ogólnie to były pieniądze wywalone w błoto... ;)
    Ile to ja już przeżyłem takich wdrożeń... ale biznes przedni.
  • avatar
    Na cale szczescie pracuje miedzy innymi w biznesie gdzie potrzebna jest praca barrziej podnartyzm podchodzaca niz pod rzemioslo. Tu komputery jeszcze bardzo dlugo nie beda mialy pola do popisu. Mysle ze nie tylko moje pokolenie ale i przyszle moze spac spokojnie, no chyba ze ludzie przestana brac sluby ;)
  • avatar
    brak opcji "zwisa mi to nie mam konta w banku ani oszczędności".
    Zaloguj się
    -4
  • avatar
    Ciekawe czy dzięki tym oszczędnościom zmniejszą oprocentowanie kredytów i opłat za konto oraz inne usługi...

    Czy może dzięki tym oszczędnościom prezes i rada nadzorcza zamiast milion PLN na premię będą sobie dawać po dwa miliony rocznie... a zwolnieni pracownicy niech sobie wezmą kredyty w ich banku na życie...