Smugi kondensacyjne — widoczne na niebie białe ślady za lecącymi na wysokościach przelotowych maszynami — coraz częściej są wskazywane jako istotny, a bywa że pomijany element wpływu lotnictwa na klimat. Nowy program testowy ma ograniczać ich tworzenie poprzez bardziej precyzyjne planowanie i prowadzenie lotów. Prace prowadzone są nad wschodnią częścią Atlantyku, w przestrzeni powietrznej Shanwick.
Takie smugi pojawiają się, gdy gorące spaliny z silników odrzutowych mieszają się z bardzo zimnym powietrzem na dużej wysokości. Część z nich rozpada się szybko, jednak niektóre potrafią utrzymywać się przez wiele godzin i zachowują się jak dodatkowa warstwa chmur, która zatrzymuje ciepło emitowane przez Ziemię. W efekcie wzmacniają efekt cieplarniany — eksperci oceniają, że około jedna trzecia całkowitego wpływu lotnictwa na klimat wiąże się właśnie ze smugami kondensacyjnymi.
Pilotaż nazwany Operation Blue Skies zakłada bieżące dostosowywanie ruchu lotniczego w obszarze Shanwick na podstawie prognoz tworzonych przez algorytmy AI. Sztuczna inteligencja ma wskazywać miejsca i warunki, w których ryzyko powstania długotrwałych smug jest najwyższe, a następnie podpowiadać zmiany — przede wszystkim w zakresie pułapu lotu — aby ograniczyć ich tworzenie.
WIDEONagrał zaćmienie Słońca. Niesamowity widok z balkonu w Warszawie
Na realizację inicjatywy przeznaczono łącznie 5 mln funtów. Ponad 2,6 mln funtów przekazało brytyjskie ministerstwo transportu, a Google UK dołożył 1,4 mln funtów w postaci wiedzy oraz zasobów technologicznych. Do przedsięwzięcia włączono również brytyjski urząd meteorologiczny, który pracuje nad nowym systemem prognozowania smug kondensacyjnych na obszarze Wielkiej Brytanii.
Harmonogram przewiduje 30 miesięcy regularnych prób realizowanych w sezonach zimowych. W tych okresach mają się odbywać serie testów trwające od 20 do 40 dni, podczas których ruch lotniczy będzie prowadzony w sposób maksymalnie ograniczający ryzyko dla klimatu. W wyznaczonej przestrzeni Shanwick każdego dnia wykonuje się ponad 1 tys. rejsów, a sam region odpowiada za około 5 proc. globalnego wpływu smug kondensacyjnych.
Zebrane dane mają przeanalizować zespoły z Imperial College London oraz Uniwersytetu Cambridge, aby ocenić, czy taka metoda rzeczywiście przynosi wymierne efekty. Wśród możliwych konsekwencji wskazuje się trwałe modyfikacje sposobu zarządzania ruchem lotniczym także poza tym obszarem. Profesor Steven Barrett z Uniwersytetu Cambridge podkreślił, że "unikanie smug kondensacyjnych może znacząco zmniejszyć wpływ lotnictwa na klimat, i to przy minimalnych kosztach dla pasażerów i linii lotniczych". Jeśli wyniki będą dobre, program może stać się punktem odniesienia dla państw szukających proklimatycznych innowacji w lotnictwie.