Na topie

Logitech G Prodigy - nowe urządzenia dla graczy

Autor:

więcej artykułów ze strefy:
Sprzęt do gier

Wysoka ergonomia, obecność najnowszych technologii i ładna stylistyka - te cechy łączyć mają serię Prodigy.

  • Logitech G Prodigy - nowe urządzenia dla graczy
A A

Prodigy – tak nazywa się nowa seria urządzeń dla graczy od Logitech G. Mają one charakteryzować się świetnymi osiągami, wysoką ergonomią oraz nowoczesną stylistyką. Na serię składają się 4 urządzenia – mysz G403 w wersji przewodowej i bezprzewodowej, klawiatura G213 oraz słuchawki G231.

Myszka Logitech G403 Prodigy to przede wszystkim lekka konstrukcja oraz gumowe uchwyty zapewniające pewny chwyt i dużą wygodę użytkowania, nawet podczas wielogodzinnych sesji. Producent chwali się też szybkim czasem reakcji, który ma być owocem nowego mechanizmu napięcia klawiszy, redukującego siłę potrzebą do kliku. 

Logitech G403 Prodigy mysz

Sercem gryzonia jest sensor PMW3366 – „precyzyjny i stabilny”, jak zapewnia producent. Dołączane oprogramowanie natomiast pozwala konfigurować ustawienia DPI, zmieniać podświetlenie oraz programować przyciski. Chcąc dogodzić wszystkim Logitech przygotował wersję przewodową i bezprzewodową.

Klawiatura Logitech G213 Prodigy charakteryzować ma się głównie wysoką wydajnością i „czterokrotnie szybszą reakcją niż zwykłe klawiatury”. Nie mogło też zabraknąć funkcji anti-ghosting, pozwalającej kliknąć kilka klawiszy jednocześnie. Na uwagę zasługuje również duża wytrzymałość i wysoka ergonomia.

Logitech G213 Prodigy klawiatura

Pięciostrefowe podświetlenie RGB przyda się przede wszystkim podczas nocnych rozgrywek. Dzięki dobrze przemyślanej budowie klawiszy, światło nie jest przesadnie rozpraszane. Efektem jest ładny wygląd i duża czytelność.

Słuchawki Logitech G231 zostały wyposażone w 40-milimetrowe przetworniki. Zapewniać mają czysty i głośny dźwięk oraz odpowiedni poziom wygody. To ostatnie ma być zasługą miękkiego materiału, którym zostały obszyte nauszniki. Obecny jest również jednokierunkowy mikrofon.

Słuchawki Logitech G231 słuchawki

„Prodigy to unikatowy zestaw gamingowy stworzony dla każdego” – twierdzi producent. A jak przedstawiają się ceny?

  • Przewodowa mysz Logitech G403 Prodigy – 309 zł
  • Bezprzewodowa mysz Logitech G403 Prodigy – 519 zł
  • Klawiatura Logitech G213 Prodigy – 349 zł
  • Słuchawki G231 Prodigy – 259 zł

Źródło: Logitech​

Odsłon: 8157 Skomentuj newsa
Komentarze

18

Udostępnij
    1. mathewitp
      Oceń komentarz:

      5    

      Opublikowano: 2016-09-02 12:22

      Argumenty się posypały ... Co to znaczy poważnie według Ciebie?

      Bo ja np. dużo gram CS GO, LOL, + co tam wpadnie od czasu do czasu. Używam G910 + G502 i jak dotąd jest to najlepszy zestaw jaki miałem, a miałem już DeathStalker'a + DeathAdder 'a, SS Rival, która była dla mnie mierna, z 6-7 lat temu Salmosa która też nie przypadła mi do gustu, była nie wygodna, optyka sie gubiła, na kolorowych podkładkach DPI szalało. Teraz zero problemu. G502 Ciśnie na każdym typie podkładki jest precyzyjna, ma dobre ślizgacze, kabel w solidnym oplocie, ergonomiczna, i można ją wyważyć. Co do Klawiatury to chciałem cichego mechanika i taki właśnie jest. Skok klawiszy jak dla mnie jest dobry brakuje tylko konfiguracji macro na wszystkich klawiszach ale to da sie przełknąć jakość wykonania obydwu produktów Logitecha jest super, nic nie trzeszczy jak u Razera.

      Skomentuj

        1. atom0wy
          Oceń komentarz:

          5    

          Opublikowano: 2016-09-02 12:44

          Kiedy profesjonalni gracze zaczynali swoje kariery używali Logitecha. Ty w tym czasie uczyłeś się siadać na nocnik. Więc zamilcz niedzielny graczu.

          Skomentuj

          1. BrumBrumBrum
            Oceń komentarz:

            8    

            Opublikowano: 2016-09-02 13:50

            jak na swoją jakość, zdecydowani za drogie.

            Skomentuj

          1. mrocznysedes
            Oceń komentarz:

            1    

            Opublikowano: 2016-09-02 13:50

            Owszem ale jak dla mnie jest za wąska. ;-)
            Poza tym domyślam się, że klawa G213 Prodigy to chyba nie mechanik.

            Skomentuj Historia edycji

          2. mathewitp
            Oceń komentarz:

            1    

            Opublikowano: 2016-09-02 14:46

            Dlatego prodigy zaadresowane jest dla właśnie "niedzielnych graczy". Co do wąskości wszystko zależy od indywidualnych predyspozycji. Jeden ma grabę drugi ma dłoń. Peryferii komputerowych w swoim życiu przerobiłem sporo i nie zgodzę się, że logitech nie potrafi zrobić sprzętu dla graczy. Fakt są drogie i może dlatego rzadziej kupowane.

            Skomentuj

        2. mathewitp
          Oceń komentarz:

          2    

          Opublikowano: 2016-09-02 14:41

          Nick idealny do sytuacji. Typowa Polska Cebula.

          Kiedy ja zaczynałem grać to Ty na gówno papu mówiłeś.
          Za Twoimi wypowiedziami nie idzie żaden argument a już tym bardziej sensowny.

          Skomentuj

          1. BluePandoraBox
            Oceń komentarz:

            1    

            Opublikowano: 2016-09-02 16:41

            swoją wypowiedzią przebiłeś oponenta, niestety negatywnie
            emocje emocjami ale to nie jest prywatna strona, sporo ludzi czyta komentarze, wypada się wysławiać nie łamiąc ogólnie przyjętych zasad ...

            Skomentuj

      1. rlistek
        Oceń komentarz:

        2    

        Opublikowano: 2016-09-02 13:32

        Z Logitechem to jest tak, że jedynie ta seria stricte gamingowa jest w miarę przyzwoita, ale cokolwiek innego do nich to już straszna bieda i do niczego poważniejszego, niż klikanie w pulpit się nie nadaje.
        Nie wiem co ci trzeszczy w Razerze, ale mam wrażenie, że to jedynie przeczytane komentarze w internecie od młodych haterów, którzy taki sprzęt widzieli jedynie na youtube, bo z własnego doświadczenia moge śmiało powiedzieć, że główne peryferia (mysz, klawa) są wykonane bardzo dobrze.
        Coś jak z Windows 10 - jeden napisał jakiś komentarz, piętnastu powtarza, nie widząc systemu na oczy. O innych produktach Razera jak słuchawki itd. się nie wypowiem, bo nie miałem z nimi styczności.

        Skomentuj

        1. mathewitp
          Oceń komentarz:

          1    

          Opublikowano: 2016-09-02 14:52

          Nigdy swoich wypowiedzi nie opieram na innych komentarzach. Salmosa trzeszczała i stwarzała wrażenie jak by miała się zaraz rozpaść ( nie mówię, że od razu z pudełka bo zaczęła trzeszcze po pół roku) DeathAdder był lepszy jeśli chodzi o wykonanie ale i tak z jednej i drugiej matowa warstwa schodziła jak skóra po całym dniu opalania w pełnym słońcu bez filtrów. Zawsze znajdą się rozbieżne opinie dlatego ja nie krytykuje osób które podadzą jakiekolwiek argumenty ale stwierdzenie, że ktoś jest niedzielnym graczem po sprzęcie jakiego używa bądź "jest do dupy bo tak" to tylko cebula :D

          Skomentuj

          1. rlistek
            Oceń komentarz:

            1    

            Opublikowano: 2016-09-02 16:56

            Nigdy się z opisywanymi przez ciebie problemami nie spotkałem pomimo, że peryferiów Razera używam latami od niepamiętnych czasów. Być może faktycznie takie problemy mogła mieć ta Salmosa, ale to była mysz budżetowa, a nie pełnoprawny ich produkt.

            Co do oceniania graczy po sprzęcie, dość powszechnym jest, że gracze nastawieni na osiąganie coraz to lepszych wyników sięgają po pełnoprawny sprzęt gamingowy, gdyż zwykłe peryferia najzwyczajniej w świecie zaczynają ich ograniczać - tak samo jak sportowców ograniczałyby trampki z obuwniczego. Ludzie natomiast, którzy traktują gry tylko jako zabawę i strzelają sobie na publicznych serwerach z kumplami, różnicy pomiędzy gamingowym sprzętem a jakimś tam A4Techem nie odczuwają, więc nie mają potrzeby by wydawać kilkukrotnie więcej na coś czego i tak nie będą w stanie wykorzystać.

            Skomentuj Historia edycji

          2. Franz
            Oceń komentarz:

            0    

            Opublikowano: 2016-09-03 11:16

            A nie pomyślałeś, że poważni gracze używają danego sprzętu nie dla tego, że jest dobry, ale dlatego, że po prostu mają podpisany kontrakt z danym producentem na promocję i reklamę - dla wielu z takich graczy granie to sposób zarabiania na życie, a kontrakt reklamowy (oprócz np. turniejów i zawodów) to normalna część takiej pracy - mają kontrakt z Razerem to grają na jego sprzęcie, ale jutro mogą mieć umowę z Logitechem, czy inną firmą nawet z A4Techem jak dobrze zapłaci.

            To samo dotyczy np. graczy, którzy maja swoje kanały na YouTube, itp. - oni też zachwalają często to za co dostali zapłatę i tyle.

            W związku z tym twierdzenie, że najlepszy sprzęt to ten, na którym grają poważni zawodowi gracze jest moim zdaniem nieprawdziwe - to po prostu naiwność sądzić, że tak jest w dzisiejszych realiach.

            Skomentuj Historia edycji

          3. rlistek
            Oceń komentarz:

            2    

            Opublikowano: 2016-09-03 12:54

            Ja nie mówię o graczach zawodowych na kontraktach, a o graczach competitive, czyli takich którzy grają normalnie w domach ale z nastawieniem na rywalizację, rozwijanie się i granie w pół-profesjonalnych drużynach online. Obie z tych grup wybierają sprzęt gamingowy bo czujemy ogromną różnice w porównaniu do takich zwykłych peryferiów dla szaraczków (jak A4Techy, Ravcory itd.).

            Racja jest w tym, że rynek gamingowy jest wyrównany i tak naprawdę wybór myszy czy klawy gamingowej w ramach kilku producentów to czysta kwestia preferencji, stąd też kontrakty esportowe na ich promowanie - możesz wtedy wybrać sprzęt na jakim gra twoja ulubiona drużyna czy zawodnik, bo to i tak ta sama profesjonalna półka. Ale mówię tu o producentach jak Razerach, SteelSeries, Zowie itd.

            Gwarantuje ci, że nie znajdziesz w zawodowym esporcie nikogo grającego na A4Techu, nie dlatego, że firma chce się promować, ale dlatego, że to działało by na szkodę drużyny (przez co jej marki) bo jej zawodnicy sami by się ograniczali. Tak samo nie zobaczysz zawodowego piłkarza biegającego po boisku w tenisówkach.

            Skomentuj Historia edycji

    2. BrumBrumBrum
      Oceń komentarz:

      1    

      Opublikowano: 2016-09-02 13:25

      nie do końca tak. bardzo wysoka cena poszczególnych gadżetów, a podobno LG się wycofało z produkcji myszek. ciekawe.

      za to kompletnie brak jest informacji na temt głośności myszy i klawiatury, a to jest bardzo ważna rzecz, czy to w domu aby nie denerwować mieszkańców, czy to w pracy aby w biurze z kilkoma kompami zmniejszyć wszechobecny klawiaturowo myszowy klikoszum.

      Skomentuj

  1. TheEquinoxe
    Oceń komentarz:

    -6    

    Opublikowano: 2016-09-02 12:48

    "Mają one charakteryzować się świetnymi osiągami" - w ile osiągają setkę?

    Skomentuj

  2. xchaotic
    Oceń komentarz:

    1    

    Opublikowano: 2016-09-02 14:17

    Zobaczymy jaki sensor w G403.
    Generalnie jakby wreszcie byla mysz ktora ma przyzwoite osiagi bezprzewodowo (Logitech juz takie ma), ale po podpieciu kabla miala parametry takie jak SS Rival to bym kupil.
    Poki co I'm out.

    Skomentuj

    1. rlistek
      Oceń komentarz:

      2    

      Opublikowano: 2016-09-02 17:03

      Nie rozumiem potrzeby myszy bezprzewodowej o profesjonalnych osiągach. Jeśli grasz turnieje, skrimy czy nawet ranki w soloQ to i tak normalnie przy biurku. Jak zabierasz klawę i mysz na kanapę przed telewizor to nie włączasz nic poważnieszego niż jakieś quick matche, publiczne serwery czy gry single player, a do tego taki odpięty Logitech czy Mamba to aż nadto.

      Skomentuj

  3. BluePandoraBox
    Oceń komentarz:

    1    

    Opublikowano: 2016-09-02 17:22

    klawa wygląda nawet nawet, poproszę taką z pełnym RGB w wersji TKL i bez kabla ;)

    ostatnio byłem w szoku jak znalazłem w stanach mechanika z przełącznikami do wyboru Gateron - Blue, Brown, Green, Red albo Cherry - Blue, Brown, Clear, Green, Red
    działało to na BT 4.0 dzięki chipowi Nordic's nRF51822 BLE 4.0, dodatkowy plus to kapsle ze znacznie trwalszego od ABS PBT
    niestety nie miał podświetlenia RGB tylko białe
    w siódmym niebie byłbym jakby taka klawa miała jeszcze hamerykański układ klawiszy ISO, a nie ostatnio wszędzie wciskany ANSI na który jestem już chyba za stary by się przestawić

    jeden plus że Logitech w końcu przestał na naszym rynku wciskać klawy z układem UK, z dwojga złego ANSI jest lepsze od UK dla kogoś kto wiele lat pisał na klawach z układem US

    Skomentuj

    1. rlistek
      Oceń komentarz:

      0    

      Opublikowano: 2016-09-03 13:15

      Dobrze, że masz świadomość, że WoT to zły przykład.

      Logitech to coś jak Samsung. Mają kilka udanych, gamingowych modeli, które są dobre i mogą coś zaoferować poważnym graczom i mają też tonę złomu, którego żaden gracz by do ręki nie wział (za to sprzedają się do biur i casualom).
      Jeśli ktoś świadomie umie przetestować i wybrać to może znaleść coś ciekawego w ofercie Logitecha. Problem w tym, że więcej ich sprzętu niż powinno ma napis "gaming" na pudełku. Stąd też czasem niepochleble opinie na temat obecności tej firmy na rynku gamingowym.

      Jeśli potrzebowałbym na szybko myszki, to bez testowania Logitecha bym nie kupił. Razera czy Zowie już tak.

      Skomentuj

Dodaj komentarz

Przy komentowaniu prosimy o przestrzeganie netykiety i regulaminu.

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany!