Gry mobilne

Jesteś mistrzem PUBG Mobile? Może jednak nie

opublikowano przez Wojciech Kulik w dniu 2018-03-21

Udało Ci się wygrać pierwszy mecz w PUBG Mobile? W sieci można znaleźć liczne komentarze, z których wynika, że tego samego dokonało wielu innych zawodników? Okazuje się, że jest to bardzo proste do wytłumaczenia…

Od wczoraj można już grać w PUBG Mobile i wiele osób od razu zdecydowało się na skorzystanie z tej okazji. W sieci można było spotkać się z wieloma komentarzami, że pierwszy mecz od razu zakończył się wygraną. Jeśli też tak mieliście, to niestety musimy wam coś powiedzieć: to wcale nie oznacza, że jesteście aż tacy dobrzy.

W osiągnięciu takiego sukcesu (bo zwycięstwo w pierwszym meczu wypadałoby tak nazwać) pomagają… boty. Mobilna wersja gry (w przeciwieństwie do tej komputerowej czy konsolowej) jest nimi dosłownie wypełniona. Powód jest prosty: strzelanie się na ekranie dotykowym nie należy do najprostszych i najwygodniejszych, a dzięki botom ten proces jest o wiele łatwiejszy i przyjemniejszy.

Im lepiej nam idzie, tym większy jet stosunek prawdziwych graczy do botów wśród naszych przeciwników. Nietrudno zauważyć, że jest to nie tylko dobry sposób na wprowadzenie do gry, ale też genialny pomysł na to, jak zachęcić graczy do dalszej zabawy (i do dokonania kilku mikropłatności). Czas pokaże, czy taktyka okazała się skuteczna.

Na razie fakty są takie, że PUBG Mobile zbiera bardzo pozytywne oceny, a fakt występowania w niej botów nie jest w stanie przekreślić tego, że jest to kawał solidnej produkcji. Graliście już?

Źródło: VG247, GameSpot

marketplace

Komentarze

3
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Na to poszły pieniądze, ze sprzedaży pecetowych wersji pubg
  • avatar
    idą cios za ciosem, na pc ludzie się oburzyli jak powiedzieli o mikrotransakcjach to tutaj dali i tak czy siak wyjdą na swoje.
  • avatar
    Hahaha! Nooby co na pecetowej wersji giną w pierwszych minutach nagle pomyśleli, że są mistrzami... A tu z botami grają. LOL!