Układy Fermi w produkcji - znowu problemy

W trakcie targów CES 2010 dyrektor Nvidia oświadczył, że długo oczekiwany procesor graficzny znany jako GF100 wszedł do produkcji masowej. Producent nadal milczy w sprawie terminu wypuszczenia na rynek produktu, który po raz pierwszy (rzekomo) pokazano trzy miesiące temu.

- Każdy umiera z ciekawości, kiedy będzie można kupić GF100. Szczęśliwy mogę Wam powiedzieć, że jest w produkcji masowej i bardzo mocno zwiększamy plany produkcyjne a zapowiedź tego, co nas czeka, możecie zobaczyć tutaj, na targach CES - powiedział Jen-Hsun Huang (na zdjęciu), dyrektor generalny firmy Nvidia, na konferencji prasowej podczas targów CES 2010. 

Wcześniej Nvidia mówiła, że zwiększy produkcję następnej generacji procesorów graficznych (GPU) opierających się na architekturze Fermi pod końca stycznia, a więc komentarz Huanga (dyr. Nvidii) może oznaczać, że firma o kilka tygodni wyprzedziła ten dość pesymistyczny scenariusz przedstawiony w listopadzie 2009 roku. Pomimo tego chip GF100 pojawi się na rynku conajmniej kilka miesięcy później niż zakładał to pierwotny plan firmy.

ATI ogłasza sukces

Jak na ironię, oświadczenie o wprowadzeniu GeForce Fermi do masowej produkcji zbiegło się z ogłoszeniem wystosowanym przez jej głównego rywala - ATI. Zawiera ono informację o wysłaniu do klientów drugiego miliona procesorów graficznych Radeon zgodnych z DirectX 11. Nvidia ma nadzieję, że jej układ graficzny następnej generacji wyprzedzi Radeona HD 5870 w grach komputerowych, a także zaoferuje lepszą funkcjonalność, co sprawi, że opóźnienie będzie usprawiedliwione.

NVIDIA poinformowała partnerów, że oficjalnie układ graficzny GeForce GF100 trafi na rynek w marcu 2010 roku, zgodnie z poprzednim oświadczeniem dla mediów. Dodatkowo Nvidia planuje wydać w drugim kwartale 2010 roku dość tajemniczy układ o kryptonimie GF104. Procesor graficzny GF104 będzie, według oświadczenia dla mediów, skierowany na rynkową najwyższą półkę.

Nowe układy Fermi

Przypomnijmy, że flagowy procesor graficzny Nvidia Fermi będzie posiadał 512 procesorów strumieniowych zwanych jednostkami CUDA (zorganizowanych w 16 bloków po 32 rdzenie CUDA w każdym bloku) wspierających technologię wielowątkowości, by zmaksymalizować wykorzystanie wszystkich rdzeni.

Każdy rdzeń CUDA posiada w pełni potokową jednostkę arytmetyczno-logiczną (ALU) i jednostkę zmiennoprzecinkową (FPU). Topowy układ Nvidia zawiera 3 miliardy tranzystorów, posiada 384-bitowy kontroler pamięci GDDR5 z korekcją błędów ECC i niespotykaną dotychczas w GPU cechę: 1MB pamięci podręcznej pierwszego poziomu (cache L1) podzieloną na 16 KB zestawy oraz 768 KB zunifikowanej pamięci podręcznej drugiego poziomu (cache L2). Oczywiście rodzina układów Fermi będzie kompatybilna z interfejsami programowania aplikacji DirectX 11, OpenGL 3.x i OpenCL 1.x, a także z… czystym językiem programowania C++. Nowe chipy są produkowane w procesie technologicznym 40nm w TSMC.

Problemy z produkcją

Na koniec warto dodać, że według dzisiejszych doniesień serwisu Fudzilla, tajwańskie zakłady TSMC notują spore straty podczas produkcji wafli krzemowych, z których wytwarzane są procesory NVIDII. Wiele wskazuje na to, że koszty produkcji nowych układów Fermi mogą być bardzo wysokie, a to może, a nawet na pewno, przełoży się na finalną cenę nowych kart sygnowanych przez NVIDIĘ.

Ponadto, tajemnicze źródła serwisu Fudzilla donoszą, że pierwsze testy układów NVIDIA nie rzucają na kolana. Procesory graficzne są rzekomo o 20% szybsze od zastosowanych na karcie Radeon HD 5870 (Cypress), a o porównaniu do układów Hemlock (HD 5970) po prostu nie ma sensu wspominać.

Żródło: xbitlabs.com, Fudzilla

Wybrane dla Ciebie
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI!