W czasie sezonu urlopowego rośnie liczba prób oszustw powiązanych z podróżami i wypoczynkiem. Tym razem przestępcy sięgnęli po wizerunek narodowego przewoźnika, kusząc ofertą "karty premium".
Fałszywa propozycja była promowana za pośrednictwem reklamy na Facebooku. Wykorzystywała logo PLL LOT, nawiązania do kart premium oraz programu typu frequent flyer, a dodatkowo budowała pośpiech komunikatem, że na odebranie karty pozostały jedynie trzy dni. Na stronie pojawiła się też nieścisłość, bo jednocześnie wskazywano, że promocja ma trwać do 31 maja 2025 r.
Wątpliwości powinien wzbudzić również adres witryny. Domena airlinespl[.]com może wyglądać na związaną z polskim serwisem, ale według opisu została zarejestrowana 4 sierpnia w karaibskim państwie St. Kitts and Nevis. Sama strona zawierała niespójne elementy — m.in. anglojęzyczny komunikat, jakoby "zaakceptowano" użytkowniczkę z Poznania.
WIDEOZapomnij o pisaniu. Rambler w klawiaturze Gboard zmienia zasady gry
Mechanizm oszustwa był rozpisany na kilka kroków. Najpierw proszono o dane osobowe i datę urodzenia, później o informacje dotyczące najczęściej wybieranych regionów podróży i ich częstotliwości. Następnie pojawiał się formularz z adresem e-mail i hasłem, co mogło narazić poszkodowaną osobę także na utratę dostępu do innych serwisów, jeśli używa podobnych danych logowania.
W finale użytkownik otrzymywał informację o przyznaniu elitarnej karty PLL LOT oraz 5 tys. bonusowych mil. "Aktywacja" miała jednak wymagać podpisania rzekomej umowy i wyboru jednej z opcji płatności: 29 lub 99 zł. To prowadziło do kluczowego etapu ataku — formularza, w którym należało wpisać dane karty płatniczej.
CERT Orange Polska podkreśla, że przejście całej ścieżki nie kończy się otrzymaniem jakiejkolwiek karty od PLL LOT, za to realnie zwiększa ryzyko utraty środków z konta. Eksperci zalecają szczególną ostrożność wobec reklam na Facebooku i sprawdzanie podobnych ofert wyłącznie na oficjalnej stronie przewoźnika.