W przeciwieństwie do swoich kolegów z branży Iwata nie uważa jednak za głównego winowajcę kryzysu finansowego. Obwinia... dzisiejsze gry, które zresztą wychowały sobie graczy właśnie tak, by od twórców wymagali naprawdę wiele.
Iwata w swojej dość długiej rozmowie z Venture Beat zauważa, że twórcy przestali być innowacyjni. Niegdyś fundowali graczom dość regularnie rozmaite rewolucje graficzne, dziś dochodzi do nich zdecydowanie rzadziej, zwłaszcza, że w przypadku konsol ewentualny postęp jest nawet nie na rękę.
Prezes Nintendo twierdzi, że wyjściem z tej patowej sytuacji jest tworzenie gier bardziej innowacyjnych, a przede wszystkim nowych - bez powielania istniejących już schmatów czy setek kolejnych sequeli. Sceptycznie podchodzi natomiast do przesadnego kombinowania, czyli na przykład przenoszenia rozgrywki w trójwymiar.
Na końcu podkreśla, że tego typu uwagi kieruje oczywiście do swojej firmy, ale nie tylko, bowiem problem jest wspólny dla całej branży. Co o tym sądzicie?
Źródło: Venture Beat