Oprócz zaawansowanego kompaktu premium, Fujifilm dołączył do swojego portfolio aparatów systemowego Fujifilm X-T20. To jak można się spodziewać następca modelu X-T10, a mówiąc inaczej uproszczona wersja flagowego Fujifilm X-T2, który miał premierę latem 2016 roku.
Podobnie jak w przypadku kompaktu X-T100F także w X-T20 Fujifilm zastosował swoje najnowsze rozwiązania. Pojawił się nowy 24,3 Mpix sensor X-Trans CMOS III APS-C, procesor obrazu X-Processor Pro co zaowocowało poprawioną wydajnością aparatu, a w szczególności systemu AF.
DLA CIEBIE
Cyfrowy Polak - Wykluczenie cyfrowe
Fujifilm X-T20 - mniej zalet niż w X-T2, ale też sporo taniej
Fujifilm X-T20 jest ewidentnie ewolucją poprzedniego modelu X-T10 i bliżej mu do X-T2. Jednak pod pewnymi względami różnice pomiędzy topowym, a zubożonym w funkcje modelem się zwiększyły.
W porównaniu z X-T2 w Fujifilm X-T20 nie znajdziemy uszczelnień, dżojstika AF, który zyskał już X-T100F, a także zintegrowanego z wyborem ISO pokrętła regulacji czasu ekspozycji. Do X-T20 nie podłączymy też pełnowymiarowego uchwytu na dłoń z komorą na akumulator (na pojedynczym akumulatorze X-T20 zrobi nam około 350 zdjęć). Znikł też przycisk funkcyjny umieszczony w X-T10 w prawym dolnym narożniku tylnej ścianki, a raczej został przeniesiony w miejsce przycisku nagrywania wideo. Zamiast tego ostatniego przycisku, w X-T20 mamy dedykowany tryb filmowy do wyboru na lewym pokrętle funkcyjnym.
Większy brat X-T20 dysponuje także wizjerem o lepszym powiększeniu. W przypadku X-T20 powiększenie 0,62x to wartość bliższa powiększeniu w wizjerach lustrzanek z dolnego segmentu cenowego.
To są rzeczy, których braku można żałować, ale Fujifilm X-T20 ma też kilka nowości wartych uwagi i przede wszystkim jest dużo tańszy. Oprócz wydajniejszego procesora i matrycy oraz tego samego co w X-T2 systemu AF (ze scenariuszami pracy), co na pewno zmieni jakość obrazowania, pojawił się dotykowy ekran (odchylany w górę i w dół), który możemy użytkować w różnych trybach fotografowania, filmowania i przy przeglądaniu zdjęć.
Wizjer elektroniczny jest może także pracować podobnie jak w X-T2 w trybie szybkiego odświeżania dla większego komfortu kadrowania dynamicznych scen. Tryb wideo wzbogacił się o rozdzielczość 4K (UHD), przy której można filmować z klatkarzem do 30 kl/s. Jest jednak ograniczenie czasowe dla pojedynczego klipu - 10 minut.
Dla kogo X-T20?
Już niższa półka cenowa wskazuje, że jest to produkt dla osób o mniejszych zasobach finansowych niż klienci kupujący X-T2. Na pewno profesjonalista, któremu zależy na sprawnym działaniu w trudnych warunkach (uszczelnienia, lepszy wizjer i możliwość podłączenia dodatkowych akumulatorów w gripie) wybierze X-T2.
Nadal jednak X-T20 jest aparatem, który oferuje aż nadto możliwości dla entuzjasty fotografii, który kładzie nacisk na dobrą jakość obrazowania i dobrą ergonomię. Amatora przytłoczy zapewne liczba funkcji i z pewnością perspektywa dodatkowych kosztów związanych z zakupem wymiennej optyki.
118,4 x 82,8 x 41,4 mm 383 gramów (z baterią i kartą pamięci) 333 gramów (sam korpus)
Aparat trafi do sprzedaży w najbliższym miesiącu w dwóch wersjach. Całkowicie czarnej i czarno-srebrnej. Sugerowana cena za sam korpus wyniesie około 4000 zł, a za zestaw z obiektywem Fujinon XF18-55 mm f/2,8-4 R LM OIS 5299 złotych. Dostępne będą także zestawy z prostszymi szkłami 16-50 mm (cena 4399 zł) lub tandemem 16-50 mm i 50-230 mm (cena 5299 zł).
Fujinon XF50mm F2 R WR
Premiera systemowego aparatu nie mogłaby się obyć bez pokazania choćby jednego szkiełka. Tym razem Fujifilm zaprezentował portretowy obiektyw Fujinon XF50mm F2 R WR.
Jego pole widzenia odpowiada ogniskowej 76 mm, co dobrze pasuje do wspomnianego typu fotografii. Ten uszczelniany obiektyw będzie kosztował 2199 złotych, a jego parametry są nastepujące.
ogniskowa: 50 mm (76 mm ekwiwalent)
pole widzenia: 31,7 stopnia
jasność: f/2 (maksymalna przysłona f/16)
listki przysłony: 9
maksymalne powiększenie: 0,15x
średnica filtra: 46 mm
wymiary / waga: 60 x 59,4 mm / 200 gramów
Źródło: Fujifilm
Karol Żebruń
Od ponad 10 lat współpracownik serwisu benchmark.pl, a od 3 lat współpracownik Wirtualnej Polski. Astronom, który przez 7 lat był członkiem zespołu OGLE na Uniwersytecie Warszawskim, największego polskiego przedsięwzięcia naukowego. Zajmuje się także profesjonalnie fotografią, co pozwala na połączenie oryginalnego spojrzenia na świat jakie daje uniwersyteckie doświadczenie, z pasją do przekazywania w ciekawej formie wiedzy i informacji w tematach związanych z technologiami.