Wbrew pozorom, produkcja układów jednordzeniowych jest w dalszym ciągu opłacalna, potwierdzać tą tezę zdaje się AMD, który mimo pesymistycznych prognoz co do ilości sprzedaży takich jednostek, wciąż je produkuje i do tego wciąż znajduje na nie klientów. Mogło by się wydawać, iż jednordzeniowe układy mają już swój żywot w komputerach stacjonarnych dawno za sobą, a ich obecnie jedynym przeznaczaniem są przenośne netbooki.
DLA CIEBIECyfrowy Polak - Wykluczenie cyfrowe
Fenomen tych jednordzeniowych jednostek polega na ich kompatybilności, dobrym możliwościom podkręcania oraz dużej szansie na odblokowanie zablokowanego rdzenia. Procesor dzięki zintegrowanemu kontrolerowi pamięci DDR2 i DDR3 bez problemu może być obsadzony w nowych płytach głównym z gniazdem AM3 jak i tych starszych wyposażonych w gniazda AM2 czy też AM2+. Większa część procesorów z serii Sempron która trafia na rynek, dzięki zastosowaniu funkcji ACC okazuje się być sprawnym dwurdzeniowym układem. To właśnie może być decydującym aspektem w kwestii popularności tych układów.
Przechodząc jednak do samego procesora, nowy model nie wyróżnia się niczym szczególnym. Jest to jedynie odświeżona wersja procesora Sempron 140 od którego odróżnia go jedynie wyższe o 200 MHz taktowanie. Nowy procesor tak samo jak dwa jego poprzednie modele Sempron 140 i 145, będzie oparty o rdzeń Sargas wykonany w 45nm procesie technologicznym. Sam układ będzie pracował z częstotliwością 2,9 GHz, jak przystało na niskobudżetowe układy nie będzie posiadał pamięci podręcznej trzeciego poziomu (Cache L3), a jedynie 1 MB pamięci Cache L2 (w przypadku odblokowania rdzenia 2MB). Współczynnik TDP procesora ma wynosić 45W czyli tyle samo ile u jego poprzednika. Układ będzie w pełni wspierał technologię oszczędzania energii oraz wirtualizacji AMD-V. Procesor ma zastąpić na rynku dwa nieco starsze modele.
Premiera Semprona 150 została zaplanowana na czwarty kwartał br., szacuje się, iż procesor pozostanie w sprzedaży do 1 kw. 2011 roku kiedy to ma być zastąpiony przez jeszcze szybsze układy. Jego cena nie powinna przekraczać 140 zł.
Źródło: Fudzilla