Smartfon Motorola Moto X był sporym zaskoczeniem. Będący flagowym urządzeniem firmy model, choć stosunkowo wydajny, nie charakteryzował się bardzo mocnymi podzespołami, jak propozycje konkurencji typu Samsung Galaxy S4, Sony Xperia Z czy HTC One. Skupiał się bardziej na unikalności i interesującym oprogramowaniu. I choć prezentuje możliwości ze średniej półki cenowej, wciąż jest smartfonem, któremu warto się przyjrzeć.
DLA CIEBIECyfrowy Polak - Wykluczenie cyfrowe
Od jakiegoś czasu krążyły pogłoski, jakoby pewnego dnia światło dzienne ujrzeć miała wersja Google Edition tego smartfona (podobnie jak wcześniej miało to miejsce w przypadku HTC One oraz Samsung Galaxy S4). Wówczas mamy do czynienia z czystym Androidem bez nakładek producenta.
Firma Motorola zdementowała jednak te plotki. Według niej byłoby to zupełnie pozbawione sensu – cała unikalność smartfona Motorola Moto X polega bowiem na dodatkowych funkcjonalnościach i oprogramowaniu, które w tej edycji musiałoby zniknąć. Mielibyśmy więc wtedy kolejnego standardowego smartfona ze średniej póki.
Źródło: Ubergizmo