Początek sporu rozpoczął miliarder ze Stanów, właściciel zespołu NBA Dallas Mavericks i współwłaściciel związanego z e-sportem portalu UNIKRN. Konflikt rozpoczął się od opublikowania na twitterze artykułu popularnego serwisu Quartzatwork, który podjął temat wypalenia zawodowego prograczy. Cuban skomentował to w następujący sposób:
„Głównym problemem jest to, że zmienia się gra. Z każdą modyfikacją drużyna musi wyćwiczyć się na nowo jako zespół i zastanowić się w jaki sposób najlepiej dokonać zmian. Wymaga to wielu ćwiczeń i czasu. Dlatego nie kupiłbym drużyny LOLa. Wsparcie jest świetne. Nie rozwiązuje to jednak problemu.”
Jeszcze tego samego dnia przyszła odpowiedź od Nate’a Nanzera, Wiceprezesa Overwatcha:
„Praca po 8-10 godzin dziennie nie wydaje się być niczym niezwykłym jeżeli zamierza się być najlepszym w jakiejkolwiek dziedzinie, co nie Mark?”
Chwilę później Nanzer dodał:
„Zespoły Overwatch league otrzymują struktury wsparcia, aby pomóc zawodnikom zarówno z ich harmonogramem, jak i w trwaniu w jak najlepszej formie w czasie rozgrywek. To naprawdę nie różni się od koszykówki. Powinieneś przyjść to sprawdzić.”
Mark Cuban nie zamierzał kończyć tej dyskusji i wypowiedź Nate’a skomentował następująco:
„Jak często zmienia się gra? Jak wiele czasu potrzeba, aby zaadaptować się do tych zmian i grać perfekcyjnie jako zespół po wprowadzeniu zmian? Czy wszystkie zespoły na świecie ćwiczą tak samo? Jestem daleko od rozwiązań OWL, ale spójrz na to co stało się z postacią Brigitte (jedna z grywalnych postaci Overwatch = przyp.red.). W NBA nigdy nie dochodzi do zmian w środku sezonu.”
Na odpowiedź nie trzeba było długo czekać, Nate Nanzer napisał:
„Słuszne spostrzeżenia. Zdolność adaptacji jest ważna. Schematy szkolenia zawodników będą wciąż ewoluowały w e-sporcie. Producenci gier muszą lepiej zarządzać wprowadzaniem poprawek i patchy. Większy rozwój i skupienie na amatorach i szkołach średnich pozwoli na lepszy rozwój graczy. Wydaje się, że rok 2019 będzie bardzo ekscytujący.”
Można by powiedzieć, że na tym zakończyła się wymiana zdań między panami, ale do dyskusji dołączył się jeszcze jeden użytkownik – Kevin Hitt z VPEsports:
„Kocham Overwatch League i uważam, że ci goście radzą sobie najlepiej spośród wszystkich lig, ale rzeczywistość jest taka, że trenują oni 12-14 godzin na dobę przez 6 dni w tygodniu. Powiedziałbym, że większość to robi.”
Tę wirtualną wymianę zdań zamknął Cuban, podsumowując:
„Tak właśnie ci goście się wypalają. Moim zdaniem będą trwać w tym dłużej, ponieważ poprawiły się zarobki,a zespoły są bardziej aktywne i profesjonalne, ale praca w sezonie po 70 godzin tygodniowo, gdzie możesz stracić swoje miejsce, jest bardzo stresująca.”
To krótkie „twitterowe starcie” może wydawać się z pozoru bez znaczenia. Jednakże należy zwrócić uwagę, że dwóch gigantów otwarcie zaczęło mówić o kłopocie, jakim jest wypalenie zawodników e-sportowych. To chyba wystarczający dowód na to, że mamy do czynienia z palącym problemem.