Federalna Komisja Łączności (FCC) ogłosiła zakaz sprzedaży zaawansowanych robotów z Chin. Na celowniku znalazły się przede wszystkim roboty humanoidalne, ale również konstrukcje poruszające się na czterech nogach, przypominające pod tym względem zwierzęta.
Zdaniem amerykańskich urzędników tego typu urządzenia mogą zbierać dane, które w rękach wrogich podmiotów mogłyby posłużyć do inwigilowania Amerykanów lub zwiększania możliwości zagranicznych służb wywiadowczych. Istnieje również obawa, że roboty mogłyby zostać zdalnie przejęte i wykorzystane przeciwko swoim użytkownikom.
Warto dodać, że tego typu sprzęt jest powszechnie dostępny również w polskich sklepach. Chińskie roboty humanoidalne i czworonożne konstrukcje można znaleźć dużych sklepach, choć na razie są to głównie urządzenia przeznaczone dla entuzjastów technologii, firm i zastosowań edukacyjnych. Rosnąca popularność takich maszyn pokazuje jednak, że roboty wyposażone w sztuczną inteligencję coraz szybciej trafiają do szerszego grona odbiorców.
Nadchodzi era baterii sodowych
Nie tylko roboty. Zakaz obejmuje też inwertery
Na liście znalazły się także podłączone do sieci inwertery, czyli urządzenia wykorzystywane m.in. do łączenia instalacji energii odnawialnej i magazynów energii z siecią elektryczną. Technologia ta ma również znaczenie dla infrastruktury centrów danych.
To istotny ruch, ponieważ Chiny są największym producentem inwerterów na świecie. Wśród największych firm z tego sektora znajdują się m.in. Sungrow Power Supply oraz Huawei, które już wcześniej znalazły się pod presją amerykańskich sankcji i ograniczeń.
Ameryka chce produkować u siebie
Decyzja FCC wpisuje się w szerszą politykę administracji Donalda Trumpa, której celem jest ograniczenie zależności USA od chińskich technologii oraz rozwój krajowej produkcji. Amerykańskie władze podkreślają, że bezpieczeństwo gospodarcze jest dziś ściśle związane z bezpieczeństwem narodowym.
Nowe ograniczenia dotyczą modeli robotów i inwerterów, które nie zostały jeszcze wprowadzone na rynek. FCC ma jednak również możliwość cofnięcia wcześniejszych zezwoleń na sprzedaż urządzeń, które już zostały dopuszczone.
Roboty dopiero nadchodzą, ale USA już reagują
Guardian zwraca uwagę, że zakaz pojawia się w momencie, gdy roboty humanoidalne coraz szybciej wychodzą z laboratoriów. Dzięki rozwojowi sztucznej inteligencji mają w przyszłości znaleźć zastosowanie zarówno w fabrykach, jak i w domach.
Amerykańskie władze najwyraźniej nie chcą czekać, aż takie maszyny staną się powszechne. Obawiają się, że wraz z rozwojem robotyki mogą pojawić się nowe zagrożenia związane z prywatnością, bezpieczeństwem danych i możliwością zdalnego sterowania urządzeniami. Dla chińskich producentów może to oznaczać kolejną barierę w wejściu na jeden z najważniejszych rynków technologicznych świata.