Apple iPhone 5S – czy tak wygląda postęp?

Nowy smartfon firmy Apple cechujący się elegancką obudową, świetną jakością zdjęć, płynnie działającym systemem iOS 7 oraz czytnikiem linii papilarnych.

Wprowadzenie

Podejdźmy do sprawy realistycznie – iPhone 5S pod względem sprzętowym wcale nie jest najlepszym smartfonem na rynku. Dla wielu osób będzie to bardzo śmiałe stwierdzenie, ale taka jest prawda. Apple reklamuje nowego iPhone'a pod hasłem „Tak wygląda postęp”. Czy rzeczywiście mamy tutaj do czynienia ze znacznym skokiem technologicznym? Chyba nie do końca...

Przykładem może być komunikacja przewodowa i bezprzewodowa. Wi-Fi w standardzie 802.11n wystarcza, ale u niektórych konkurentów, takich jak np. Samsung Galaxy S4 znajdziemy już znacznie szybszy standard „ac”. W iPhonie 5S brakuje też komunikacji zbliżeniowej NFC – najwyraźniej producent stwierdził, że jest ona ludziom niepotrzebna. O takich detalach jak slot kart microSD, czy zwykły port micro USB w ogóle nie powinniśmy marzyć. Nadajnik podczerwieni, dzięki któremu smartfon mógłby pełnić rolę uniwersalnego pilota zdalnego sterowania też został zupełnie pominięty. Dobrze, że Apple łaskawie zaoferowało łączność komórkową LTE. Nie posiadamy się ze szczęścia. ;-)

Szczegółowość obrazu na ekranie retina wynosi 326 pikseli na cal, a więc przegrywa z przynajmniej kilkoma topowymi smartfonami z Androidem i Windowsem. Nie widać też postępu w odniesieniu do iPhone'a 4, 4S i 5 (tam PPI było podobne). Jeszcze bardziej denerwuje nietypowa rozdzielczość 640x1136 px. Czy nie dało się w panelu LCD upchnąć 720x1280 pikseli (również 9:16)? Rozumiemy, że producent chciał zachować dotychczasową szerokość 640 px i zwiększyć wymiar jedynie w pionie, ale i tak odnosimy wrażenie, że Apple stara się być „nietypowym” nieco na siłę.

Wbudowana kamerka główna ma 8 Mpx rozdzielczości i rzeczywiście gwarantuje znakomitą jakość zdjęć i filmów Full HD. Do tego przyczepić się nie możemy. Jakość obrazu jest wyższa niż w poprzednich „ajfonach” ze względu na nieco większą matrycę, wyższą światłosiłę i szereg drobnych optymalizacji. U konkurencji znajdziemy aparaty 13, 20, a nawet 40-megapikselowe, ale warto podkreślić, że sama rozdzielczość nie oznacza wysokiej jakości. Nowy iPhone dysponuje świetną optyką i dopracowanym systemem przetwarzania obrazu – stawiają go one w ścisłej czołówce najlepszych smartfonów do fotografowania na rynku.

Jakość wykonania obudowy oceniamy pozytywnie. Naturalnie mamy w pamięci incydenty z powyginanymi iPhone'ami, których obudowy nie wytrzymały pobytu w ciasnych kieszeniach spodni, ale konstrukcja wykonana ze szkła i metalu ma zaledwie 7,6 mm grubości, więc jej odporność na wyginanie ma swoje granice. Bywają takie sytuacje w których mniej szlachetne obudowy plastikowe spisują się nieco lepiej od metalu. Nie ma materiałów idealnych. Topowy smartfon Apple waży zaledwie 112 g, a więc jest bardzo lekki, a przy tym cechuje się wzorową ergonomią.

Czy na tym należy zakończyć wyróżnianie iPhone'a 5S? Nie zupełnie. Rzeczą, która robi naprawdę duże wrażenie jest jakość działania mobilnego systemu iOS 7.0.x. Smartfon w większości sytuacji śmiga równie sprawnie jak topowe Nokie Lumie z Windowsem Phone 8 i z pewnością lepiej od większości smartfonów z Androidem. Optymalizacja systemu jest po prostu świetna. Sam iOS 7 przeszedł radykalny facelifting. Jest teraz bardziej kolorowy, tu i ówdzie wykorzystuje rozmycia oraz efekt paralaksy, ale na szczęście zachowuje swoją czytelność.

Dodatkowym wyróżnikiem jest czytnik linii papilarnych Touch ID zintegrowany z okrągłym przyciskiem Home umieszczonym pod ekranem. Element ten wzbudza jednak duże kontrowersje, a część osób obawia się wręcz, że system ten wysyła dane zawierające odciski palców do służb specjalnych. Producent deklaruje jednak, że nie ma powodów do obaw. Finalnie wszystko zależy więc od tego czy ufamy tym deklaracjom, czy też nie.

Specyfikacja na stronie producenta.

Ciekawostka

Ciekawostką jest wykorzystanie pomocniczego procesora Apple M7, który odciąża A7 w operacjach związanych z przetwarzaniem danych napływających z sensorów (np. akcelerometru, żyroskopu, kompasu). Dzięki wykorzystaniu mikroarchitektury ARMv7 Cortex-M3 (150 MHz) pobiera on znikome porcje energii. Jest on przy okazji kilkukrotnie mniejszy niż układ A7, więc nie zajmuje wiele miejsca we wnętrzu.

Główny CPU ARMv8 Apple A7 (APL0698) produkowany jest przez firmę Samsung w 28-nanometrowym procesie technologicznym. Jest zbliżony, ale nie identyczny z tym znanym z iPada Air. Pamięć wewnętrzna modelu testowego to 16 GB, ale w praktyce użytkownik otrzymuje nieco ponad 12 GB przestrzeni magazynowej.

Wykonanie, ergonomia, ekran

Apple iPhone 5S dla wielu osób jest wzorem jakości, stylistyki i ergonomii. Po części możemy to potwierdzić. Smartfon prezentuje się bardzo elegancko, a sam projekt sprawia wrażenie przemyślanego i dopracowanego w każdym detalu.

Materiały użyte w obudowie są bardziej szlachetne od typowego plastiku. Mamy tutaj do czynienia z odpornym na zarysowania szkłem przykrywającym ekran, metalową konstrukcją z tyłu i na bokach oraz bardzo wytrzymałym szkłem szafirowym chroniącym czytnik linii papilarnych w przycisku Home.

Ze względu na użycie niewielkiego wyświetlacza o przekątnej zaledwie 4 cale smartfon jest bardzo poręczny, choć nie do końca mały – wiele osób irytuje wysokość ramki nad i pod ekranem. Naszym zdaniem powinna ona być znacznie węższa.

Obudowa ma zaledwie 7,6 mm grubości i jest dość długa, więc trzeba uważać, aby nie przykładać do niej nadmiernej siły. Zdarzały się przypadki wyginania iPhone'ów 5 i 5S w kieszeniach.

Image

Kąty widzenia wyświetlacza IPS TFT LCD są dobre. Pod tym względem naprawdę nie powinniśmy czuć dyskomfortu. Jasność podświetlenia LED'owego jest wysoka. Przy maksymalnym ustawieniu luminacja przekraczała 560 cd/m2. Nie powinno być większego problemu z czytelnością wyświetlacza w świetle dziennym, chyba, że oświetlenie słoneczne jest bardzo intensywne.

Image

Boki obudowy są metalowe, matowe i cechują się dobrą przyczepnością, ale ich odporność na zarysowania jest dość niska. Z lewą krawędzią zintegrowano dwa przyciski (+ i -) do zmiany głośności oraz mały suwak do wyciszania wszelkich dźwięków.

Image

Na prawym boku znajdziemy metalową szufladkę dla kart nano SIM.

Image

Na dolnej krawędzi widoczne jest wyjście słuchawkowe, otwory za którymi kryje się mikrofon oraz głośnik, a także złącze dokujące Lightning. Jakość dźwięku z wyjścia słuchawkowego jest bardzo wysoka (na tle innych, konkurencyjnych smartfonów).

Image

Góra oferuje tylko jeden klawisz, którym włączymy urządzenie i zablokujemy ekran. Jednoczesne przyciśnięcie przycisku Home i Power powoduje zapisanie w pamięci smartfona zrzutu ekranowego.

Image

Tył w większości jest metalowy. Sam metal ma matową, przyjemną w dotyku powierzchnię, która ma jedną, zasadniczą wadę – nie jest zbyt odporna na zarysowania.

Apple stworzyło drogi, niemal ekskluzywny sprzęt na którego trzeba chuchać i dmuchać, aby zachował odpowiednio elegancki wygląd. Potencjalni użytkownicy powinni być tego świadomi. Każda rysa na tej powierzchni będzie wyraźnie widoczna. Mniej szlachetne, plastikowe, nielakierowane obudowy sprawują się pod tym względem znacznie lepiej.

W części górnej widoczny jest obiektyw kamerki głównej z naniesioną powłoką antyodblaskową. Obok niego znajduje się otwór mikrofonu i lampa doświetlająca składająca się z dwóch LED'ów z których jeden oferuje cieplejszą, a drugi zimniejszą barwę światła.

Image

W zestawie oprócz smartfona, ładowarki i kabla znajdziemy też dobrej jakości słuchawki douszne.

Image

Oprogramowanie

W iPhonie 5S mamy do czynienia z tym samym systemem mobilnym jak w przypadku testowanego wcześniej iPada Air. Chodzi tutaj oczywiście o iOS'a w nowej wersji 7.0.x.

Naturalnie w przypadku smartfona wyposażonego w niewielki ekran producent zastosował kilka zmian, ale większość opisów interfejsu oraz podstawowych funkcji będzie identyczna.

Obraz
Obraz

Na początek warto wyróżnić jedną z nowych funkcji, którą jest Touch ID. W praktyce chodzi tutaj o czytnik linii papilarnych zintegrowany z przyciskiem Home pod wyświetlaczem. Wytrzymałe szkło szafirowe przykrywa skaner, który jest w stanie przeniknąć przez wierzchnią warstwę skóry umożliwiając tym samym precyzyjniejszą i bardziej wiarygodną identyfikację użytkownika. Aby komfort obsługi był możliwie najwyższy warto zeskanować przynajmniej dwa palce – wskazujący i kciuk obu dłoni.

Teraz odblokowywanie ekranu nie będzie wymagało podawania kodów PIN, a w czasie zakupów muzyki, filmów, książek i aplikacji nie będziemy musieli poświęcać czasu na wpisywanie własnego hasła.

Obraz
Obraz

Interfejs został przeprojektowany przez zespół kierowany przez Sir Jonathana Paula Ive, znanego światu po prostu jako Jony Ive. W oczy rzuca się odejście od tak zwanego skeumorfizmu, który w poprzednich wersjach iOS'a objawiał się m.in. stosowaniem ikon i innych elementów graficznych ściśle nawiązujących do realnie istniejących przedmiotów. Takie naśladownictwo preferowane było przez Steve'a Jobsa, ale pan Ive jak widać ma nieco inne zdanie na ten temat.

System stał się przez to bardzo kolorowy, niektórzy opisują go wręcz jako „bajkowy”, ale musimy przyznać, że jest nowoczesny i może się podobać. Wygląd to kwestia gustu. Najistotniejsze jest to, że działa płynnie i jest prosty w obsłudze. Z całą pewnością doceniamy przyjemne dla oka przezroczystości i rozmycia, które mogą być płynnie generowane przez wydajny procesor Apple A7. Doskonale prezentuje się również zmieniona typografia.

Obraz
Obraz
Obraz

Przeciągając palec od górnej krawędzi ekranu ku dołowi wysuniemy proste menu powiadomień. Jest ono prostsze niż to znane z Androida, ale przy tej okazji warto wspomnieć, że np. Windows Phone 8 wcale nie dysponuje zunifikowanym centrum powiadomień.

Image

Co ciekawe jeśli przesuniemy palcem po ekranie w dół, ale nie od samej górnej krawędzi, lecz gdzieś wewnątrz pola wyświetlacza w chwili gdy wyświetlany jest pulpit uruchomimy funkcję wyszukiwania. Zauważyć można, że wyszukiwarka wyświetla się ponad ikonami pulpitu z zachowaniem przezroczystości i rozmycia. Kolorystyka uzależniona jest w głównej mierze od barwy tapety.

Obraz
Obraz

Ruch palcem od dolnej krawędzi ekranu ku górze spowoduje wysunięcie prostego panelu z ustawieniami podręcznymi (centrum sterowania). Tutaj również znajdziemy przezroczystości i rozmycia. Naszym zdaniem panel prezentuje się lepiej niż analogiczne rozwiązanie z iOS'a 6.

Mamy tutaj dostęp do podstawowych przełączników łączności bezprzewodowej, możemy wyregulować głośność, jasność podświetlenia, kontrolować odtwarzanie muzyki, włączyć funkcję szybkiej wymiany plików (AirDrop) lub błyskawicznie aktywować kamerkę, minutnik lub funkcję latarki.

Image

Dwukrotne kliknięcie przycisku Home spowoduje wyświetlenie prostego menadżera aplikacji, który pozwoli zamknąć programy pracujące w tle. Czyszczenie pamięci nie jest jednak konieczne – iPhone dysponuje zaledwie 1 GB pamięci RAM, ale system iOS jest znacznie lepiej zoptymalizowany niż np. Android i potrafi tę pamięć efektywniej zagospodarować. Aby wyłączyć aplikację wystarczy jej miniaturę przesunąć palcem ku górze.

Obraz
Obraz

Jedną z najbardziej charakterystycznych, ale też przy okazji najbardziej denerwujących rzeczy w przypadku sprzętu ultramobilnego firmy Apple jest konieczność używania programu iTunes do zwykłego kopiowania muzyki i filmów. Nie można zwyczajnie przeciągnąć i upuścić katalogu z albumem muzycznym lub pliku z filmem – trzeba to wszystko synchronizować za pośrednictwem komputera i irytującej aplikacji (przewodowo lub bezprzewodowo). Owszem iTunes ma swoje plusy, ale chcielibyśmy mieć wybór miedzy zwykłą metodą kopiuj-wklej, a babraniem się w trzewiach jakiegoś multimedialnego kombajnu.

Image
Image

Odtwarzacz muzyczny w systemie iOS 7 należy do najbardziej intuicyjnych z jakimi mieliśmy do czynienia kiedykolwiek w sprzęcie ultramobilnym. Nie oferuje on co prawda ogromnej mnogości różnorakich funkcji, ale działa idealnie płynnie, jest intuicyjny w obsłudze. Do wspieranych formatów należą przede wszystkim: aac, he-aac, alac, aiff, wav, mp3, aax. Brakuje przede wszystkim obsługi formatu flac.

Obraz
Obraz

Interfejs odtwarzacza pojawia się też ba ekranie blokady, dzięki czemu możemy przełączać utwory bez zbędnego otwierania samej aplikacji.

Image

Domyślny odtwarzacz filmów jest minimalistyczny, ale potrafi odtwarzać płynnie nagrania Full HD wraz z wbudowanymi napisami. Szkoda tylko, że nie można dopasowywać wielkości czcionek w napisach – niekiedy bywają one stanowczo zbyt małe. Nie przeszkadzało to w iPadzie, ale na 4-calowym ekraniku już niestety tak.

Wybór formatów multimedialnych (zarówno audio, jak i wideo) jest dość ograniczony – naszym zdaniem jest to jeden z większych mankamentów sprzętu Apple. Odtworzymy m.in. H.264, m4v, mp4, mov, m-jpeg.

Obraz
Obraz

Na muzyczno-filmowe zakupy wybierać będziemy się do sklepu iTunes. Jego oferta jest bardzo bogata – każdy znajdzie coś dla siebie. Sklep zintegrowany z iOS'em jest jedną z jego najmocniejszych stron. Pod tym względem rozwiązania zintegrowane z Androidem wciąż pozostaje daleko w tyle (zwłaszcza w naszym kraju).

Obraz
Obraz

Jeszcze lepiej wygląda kwestia dostępu do różnorakiego oprogramowania. Użytkownicy mają aktualnie dostęp do ponad 1 miliona aplikacji, z których znaczna część jest darmowa.

Obraz
Obraz

Przy pierwszym korzystaniu ze sklepu AppStore zostaniemy zapytani o chęć pobrania aplikacji, za które do niedawna musieliśmy płacić (i to wcale nie mało), a teraz są darmowe. Wśród nich znajdziemy m.in. świetne narzędzia do edycji dokumentów biurowych Pages, Numbers, Keynote oraz ceniony program do tworzenia muzyki GarageBand.

Obraz
Obraz

Nie zabrakło też czytnika e-booków iBooks. Szkoda tylko, że przydatność powyższych programów na tak małym urządzeniu jak iPhone 5S jest znikoma. Nie można tego napisać o większym iPadzie Air.

Obraz
Obraz

Interfejs klawiatury ekranowej jest bardzo przejrzysty i intuicyjny w użyciu, ale pola znaków są dość małe i właściciele dużych dłoni mogą odczuwać pewien dyskomfort z tym związany. Algorytm rozpoznający wprowadzone znaki działa poprawnie, podobnie jak system podpowiedzi i autorkorekty.

Obraz
Obraz

Jednym z podstawowych filarów systemu komunikacji zarówno w iPhonie, jak i iPadzie jest FaceTime. Aplikacja przypomina minimalistycznego Skype'a, ale kompatybilnego wyłączne ze sprzętem Apple. Połączenia wykonywać można za pośrednictwem Wi-Fi lub łączności komórkowej. W większości przypadków korzystali będziemy z przedniej kamerki, ale istnieje też opcja wysyłania obrazu z tylnego modułu.

Obraz
Obraz

Synchronizację iCloud można kontrolować w ustawieniach systemowych – uprawnienia przyznajemy wyłącznie tym aplikacjom, na których nam zależy. W celu zmniejszenia zużycia dysku online (5 GB) można np. wyłączyć synchronizację zdjęć. Zawartość chmury przeglądać możemy też z poziomu komputera PC logując się na własne konto przez przeglądarkę internetową.

Obraz
Obraz

W przeciwieństwie do otwartego systemu Android w iOS'ie nie ma wielkich możliwości zmiany wyglądu systemu. Dopasować możemy tapetę... i na tym koniec. Opcjonalnie wykonać możemy jailbrake'a i zyskać większą swobodę, ale „łamanie” systemu zalecamy wykonywać z dużą dozą ostrożności i powściągliwości.

Sprawność przeglądarki WWW - SunSpider JavaScript Benchmark - Domyślna przeglądarka systemowa, [ms] mniej = lepiej

Image

W teście JavaScriptu iPhone 5S zdetronizował Samsunga Galaxy Note 3 osiągając wynik 407 ms. To naprawdę świetny rezultat, choć odrobinę gorszy od iPada Air.

3DMark (Ice Storm) - Physics test (fps)

Image

3DMark (Ice Storm Extreme) - Physics test (fps)

Image

3DMark (Ice Storm Unlimited) - Physics test (fps)

Image

Procesor Apple A7 okazał się być bardzo wydajny jak na swoje skromne dwa rdzenie, ale wciąż w ogólnym rozrachunku jest nieco gorszy od Snapdragona 800.

Geekbench 3

Image

W Geekbench'u 3 bezpośrednie porównanie do iPada Air pokazało, że użyty procek jest prawie tak samo wydajny. Różnice są naprawdę minimalne.

Linpack (Alexey Solovyov) - ustawienia domyślne, maksymalnie - [Mflop/s] więcej=lepiej

Image

Ponownie iPhone 5S nieco za iPadem Air. Oba urządzenia wykorzystują 64-bitowy procesor Apple A7.

GFXBench 2.7 – T-Rex HD (onscreen)

Image

W tym teście procesor A7 pokonał Snapdragona 800. Wynik określić możemy jako bardzo wysoki wśród obecnych urządzeń ultramobilnych.

Czas pracy na baterii

  • Czas rozmów (3G): 11 godzin 37 minuty
  • Przeglądanie internetu: 9 godzin 29 minut
  • Odtwarzanie filmu: 10 godzin 20 minut

Bateria iPhone'a 5S ma niewielką pojemność ok. 1570 mAh. Na szczęście stosunkowo mały wyświetlacz i dobra optymalizacja działania sprawiają, że czas jego ciągłej pracy wynosi zazwyczaj około 10 godzin. W czasie typowego, codziennego użytkowania smartfon wytrzymywał 2 dni. Komfortowa moc podświetlenia w warunkach domowych to ok. 25-30%. W ciągu nocy iPhone zużywał 3% baterii (tryb czuwania).

Jakość zdjęć i nagrań

O iPhonie 5S pisać można różne rzeczy. Z całą pewnością nie jet to smartfon idealny, ale wśród urządzeń z Androidem, Windowsem i innymi systemami również nie znajdziemy sprzętu doskonałego. Na szczęście jedną z tych rzeczy, do których właściwie nie mamy żadnych zastrzeżeń jest jakość zdjęć i filmów. Tutaj iPhone 5S może śmiało stanowić dobry wzór do naśladowania dla innych producentów.

Image

Co nam szczególnie przypadło do gustu? Przede wszystkim to, że obraz jest bardziej naturalny niż w przypadku wielu smartfonów konkurencyjnych. Apple podeszło do sprawy całkiem rozsądnie. Przede wszystkim zadbało o dobrą jakość optyki, a następnie upewniło się, że przechwycony obraz nie będzie zbyt mocno odszumiany, kompresowany i wyostrzany.

Obraz
Obraz

Efektem tego mamy do czynienia z ładnymi, naturalnymi rozmyciami tła (drugiego planu). Nie jest to wcale takie oczywiste w innych smartfonach. Producenci często popełniają jeden, podstawowy błąd – maksymalnie wyostrzają zdjęcia sądząc, że ludziom podobają się tylko zdjęcia, które  są w stu procentach ostre. Starają się tym samym skompensować słabą jakość obiektywu lub zbyt silne odszumianie. Efektem jest to, że obiekt pierwszoplanowy (np. twarz) jest nadmiernie wyostrzony, a tło zamiast łagodnie się rozmywać (zgodnie z prawami optyki) wygląda jak wyostrzona kaszka z mnóstwem cyfrowych artefaktów.

Image

Tutaj na szczęście nie mamy do czynienia z takim zjawiskiem. IPhone 5S to naprawdę jeden z najlepszych smartfonów do fotografowania dostępnych na rynku. Pod względem rozdzielczości nie może konkurować np. z Nokią Lumią 1020, ale sama jakość obrazu w wielu przypadkach bywa nawet lepsza (zarówno w dzień, jak i w nocy). Na zdjęciach z iPhone'a 5S dość często widoczny jest drobnoziarnisty szum, ale zdecydowanie wolimy taki obraz niż silnie odszumiony i sztucznie wyostrzony.

Image

Kolejną ważną sprawą jest podwójna lampa błyskowa w której jedna dioda zapewnia chłodniejsze światło (odcień błękitny), a druga cieplejsze (odcień pomarańczowy). Dzięki temu smartfon może odpowiednio korygować barwę światła padającego na fotografowany obiekt, czego finalnym rezultatem jest po prostu ładniejsze zdjęcie. IPhone znacznie rzadziej miewa problemy z balansem bieli  niż smartfony konkurencyjne (w sytuacjach gdy używamy lampy błyskowej).

Image
Zdjęcie zrobione tylnym aparatem z lampą błyskową

W porównaniu z poprzednimi iPhone'ami sensor jest odrobinę większy, a obiektyw nieco jaśniejszy, co również przekłada się na lepszą jakość obrazu, szczególnie w trudnych warunkach oświetleniowych. Nie zabrakło też stabilizacji obrazu, która aktywowana jest automatycznie.

Image
Zdjęcie zrobione tylnym aparatem w nocy

Maksymalna rozdzielczość fotek w przypadku modułu tylnego to 3264x2448 px, czyli ok. 7,99 Mpx. Natomiast w aparacie przednim 1280x960 px, czyli ok. 1,23 Mpx. W interfejsie aparatu odnajdziemy sprawnie działający tryb HDR i zestaw całkiem ciekawych i użytecznych efektów kolorystycznych.

Image
Zdjęcie zrobione przednim aparatem

Filmy tylne mają rozdzielczość Full HD (1920x1080 px, przepływność ok. 17-17,5 Mb/s), są stabilizowane i podobnie jak w przypadku zdjęć cechują się przyjemnym dla oka, naturalnym obrazem. Widać wyraźnie, ze obraz nie jest zbyt mocno wyostrzony, przepalony, ani zbyt kontrastowy. Wszystko prezentuje się w pełni poprawnie. Autofokus działa bardzo precyzyjnie (można nawet nagrywać filmy w trybie makro).

Najciekawszą funkcją filmową jest opcja nagrywania w 120 kl./s a następnie wyedytowania (w samym smartfonie) filmu tak, aby odtwarzany był w zwolnionym tempie (30 kl./s). Całość została zaprojektowana tak, że użytkownik może część filmu odtwarzać w normalnym tempie, a część w zwolnionym (przydatne, gdy chcemy wyodrębnić jedną, wybraną akcję).

Rozdzielczość przednich nagrań to 1280x720 px, a przepływność ok. 10-10,5 Mb/s. Jakość w zupełności wystarcza do prowadzenia wideokonferencji i pstrykania prostych zdjęć do listy kontaktów.

Podsumowanie

Apple iPhone 5S – czy zgodnie z hasłem producenta „Tak wygląda postęp”? Jeśli według kalifornijskiej firmy to rzeczywiście ma być skok do przodu, to śmiemy twierdzić, że jest on nader skromny. Owszem przyrost wydajności procesora jest duży w stosunku do poprzednich „ajfonów”, ale czy podobny rozwój technologiczny widać w innych miejscach? Obawiamy się, że nie.

Obudowa jest elegancka i cechuje się wzorową ergonomią, ale naszym subiektywnym zdaniem jakość obudowy metalowej w części tylej jest gorsza od szkła z którym mieliśmy do czynienia w iPhonie 4 i 4S. Nie zamierzamy nikogo straszyć, ale jeśli już kupicie model 5S, to lepiej od razu zainwestujcie w dobrą ochronę dla niego. W „szklanych” iPhone'ach było to łatwiejsze – przyklejało się cieniutką folię z tyłu i z przodu i było po sprawie. Tutaj przyklejanie błyszczącej osłony na matowy tył mija się z celem.

Image

Decydując się na smartfona Apple przedkładamy elegancję ponad praktyczność. Niekiedy plastikowe, nielakierowane (i przy okazji brzydsze) obudowy znacznie dłużej zachowują przyzwoity wygląd niż „odpicowany” metal.

W kwestii łączności przewodowej i bezprzewodowej ponownie wielkiego skoku do przodu nie widać, szczególnie jeśli porównamy iPhone'a 5S z topowymi smartfonami androidowymi takimi np. Samsung Galaxy S4 czy Sony Xperia Z1. Brakuje Wi-Fi w standardzie „ac”, nie ma standardowej łączności zbliżeniowej NFC, nadajnik podczerwieni też byłby miłym dodatkiem, slot kart microSD pozostaje w sferze marzeń, kopiowanie multimediów do pamięci smartfona to droga przez mękę, a zamiast zwykłego portu micro USB mamy wynalazek o nazwie Lightning. Kartę SIM też trzeba będzie wymienić na wersję „nano”, choć nie chce nam się wierzyć, że do środka nie dałoby się upchnąć karty micro SIM, która do dużych nie należy.

System operacyjny rzeczywiście został drastycznie zmodernizowany, więc tutaj zmiany widoczne są aż za dobrze. Kwestia jest tylko taka, że np. iPhone 4S lub 5 też dostały ten system, więc trudno traktować to jako wyróżnik wyłącznie iPhone'a 5S.

Jakość wyświetlacza jest podobna jak u poprzedników. Proporcje ekranu wynoszące 9:16 właściwie niczego nie wnoszą do świata smartfonów, gdyż większość konkurentów takie ma. Z kolei sama rozdzielczość, na tle topowych oponentów wydaje się już być nieco zbyt niska. Nawet ilość pikseli na cal, która wyróżniała  iPhone'a 4 w chwili jego premiery, teraz jest czymś zwykłym i powszednim. Wyświetlacz wciąż jest dobry, a nawet bardzo dobry, ale nic poza tym. Osoby przesiadające się z większych smartfonów mogą odczuć pewien dyskomfort w czasie pisania tekstu na tak małej klawiaturze.

Procesor Apple A7 wraz z układem pomocniczym M7 to rozwiązanie bardzo interesujące. CPU ma tylko dwa rdzenie i w trybie jednordzeniowym raczej nie ma sobie równych, ale w trybie wielordzeniowym wciąż Snapdragon 800 ma duże szanse go pokonać (wszystko zależy od zastosowania). Wydajność iPhone'a 5S predysponuje go do wykorzystania w grach, ale niewielki ekran nie zapewnia tak wysokiego komfortu w czasie obsługi dotykowej jak w przypadku smartfonów 5-calowych.

Kamerka doczekała się niewielkich zmian, ale tego akurat krytykować nie zamierzamy, gdyż iPhone 5S naszym zdaniem należy do najlepszych smartfonów fotograficznych na rynku. Smartfon firmy Apple to również znakomity odtwarzacz muzyki. Jakość dźwięku jest jedną z najlepszych (o ile nie najlepszą) z jaką mieliśmy do czynienia w smartfonach. Przy okazji warto wspomnieć, że dołączone słuchawki douszne spisują się całkiem nieźle (znacznie lepiej od pchełek dołączanych do starych iPhone'ów). Zakupy muzyczne to bajka – szkoda, że w naszym kraju Android nie oferuje czegoś podobnego.

Cena... cóż tutaj chyba wiele pisać nie trzeba. IPhone 5S to obecnie jeden z najdroższych smartfonów na rynku (szczególnie w wersjach z większą ilością pamięci masowej). Modelu 16-gigabajtowego nie polecamy, gdyż jego „magazyn” zapełnimy błyskawicznie, a slotu kart pamięci nie ma. ;-)

  Opinia redakcji
  plusy:
dobrej jakości wyświetlacz IPS LCD
64-bitowy procesor
wydajny układ graficzny
płynne działanie interfejsu i podstawowych aplikacji
bardzo wysokiej jakości zdjęcia i nagrania dzienne
imponująca jakość zdjęć panoramicznych
tryb nagrywania w 120 kl./s wraz z wyborem miejsca spowolnienia
lekka i poręczna konstrukcja
darmowy pakiet aplikacji iWork do pobrania
  minusy:
odporność elementów metalowych na zarysowania jest dość niska
wersja o pojemności 16 GB jest niezbyt użyteczna
brak możliwości rozszerzenia pamięci o karty microSD
brak łączności NFC
ceny wersji z większą ilością pamięci są zdecydowanie zbyt wysokie
domyślne odtwarzanie niewielkiej liczby formatów multimedialnych
niewielka różnorodność preinstalowanych aplikacji
Siri wciąż nie działa po polsku
Szacowana cena w dniu publikacji testu: ok. 2950 zł
 
Wybrane dla Ciebie
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY