Zmiana w iOS 27. Na zdjęciach z iPhone'a zobaczysz rzeczy, które się nie wydarzyły
Apple długo wstrzymywał się przed wprowadzaniem do iPhone'ów narzędzi, które mogłyby drastycznie modyfikować rejestrowaną rzeczywistość. Wraz z debiutem systemu iOS 27 to niezachwiane poszanowanie do autentyczności odeszło w zapomnienie.
Aby zrozumieć wagę tej zmiany, warto przypomnieć sytuację z 2024 roku. W wywiadzie dla Wall Street Journal, wiceprezes Apple ds. oprogramowania, Craig Federighi, tłumaczył powściągliwość firmy w implementowaniu zaawansowanego AI do edycji zdjęć. "Ludzie postrzegają treści fotograficzne jako coś, na czym mogą polegać jako na wyznaczniku rzeczywistości. A nasze produkty, nasze telefony, są bardzo często używane i to jest dla nas ważne, abyśmy pomagali w przekazywaniu dokładnych informacji, a nie fantazji" - tłumaczył wówczas.
Dwa lata później ten sam Craig Federighi zaprezentował system iOS 27, a jedną z kluczowych nowości jest funkcja rozszerzania zdjęć, która potrafi dorysować to, czego aparat nigdy nie uwiecznił. Jak możecie zobaczyć na powyższym wideo, ciężko uznać tak przerobione fotografie za "wyznacznik rzeczywistości".
Od 2024 roku pełni funkcję szefa działu Mobile w serwisie benchmark.pl. W latach 2012–2023 związany był z Komórkomanią, gdzie od 2015 roku sprawował rolę redaktora prowadzącego. Swoją wiedzę i pasję do technologii rozwijał również prowadząc oficjalne blogi dla takich globalnych marek jak Nokia, Microsoft i LG. Studiował na kierunku reklama i promocja na Wydziale Nauk Politycznych i Dziennikarstwa Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Poza technologią, jego zainteresowania obejmują kino, gry wideo, fizykę kwantową i astronomię.