Audiotrak Prodigy CUBE, czyli mała kostka o dużych możliwościach?
Dlaczego właśnie akurat taki zestaw?! Ano dlatego, że utwory te są ogromnie wymagające od sprzętu grającego! Na nich mógłbym zakończyć, ale dorzucę jeszcze 2 nieco mniej „egzotyczne”: Norah Jones, Happy Pills Rage Against The Machine, Calm like a bomb
Odsłuchu dokonałem na następującym sprzęcie: słuchawki Sennheiser HD505 słuchawki dokanałowe Beyerdynamic MX100 – cena ok. 400 zł, znakomita jakość dźwięku, dość ciemny charakter brzmienia zestaw Hi-Fi Kenwooda – wzmacniacz KA-4010 (dolna półka, kupiony na Allegro za ok. 200 zł), kolumny Kenwood LS-69 (moc 2x100W) wbudowane głośniki laptopowe J
Przy odtwarzaniu z komputera korzystałem z programu Foobar2000. W każdym przypadku equalizer był wyzerowany. Wszystkie utwory były w formacie FLAC z domyślnym poziomem kompresji (~650 kbps).„Kostka” Audiotraka wydaje się być wręcz stworzona dla słuchawek HD505. Dźwięk jest krystalicznie czysty w całym paśmie! Doskonale wyważony, słyszalny środek; basy głębokie, ale nie dudniące; soprany idealnie zgrane z resztą – poezja dla ucha! Miksturki w utworze Buxtehudego, smyczki i chór w finale Beethovena, potęga utworu Messiaena, dynamika i ruch w Mszy h-Moll Bacha – wszystko to jest wyraziste i naturalne! Nie wspominając już o wokalu Nory Jones, czy gitarach i perkusji Rage’ów! Jednym słowem: REWELACJA!Słuchawek Beyerdynamica używam na codzień z telefonem SE Arc S i w połączeniu z nim sprawują się znakomicie. A jak jest z CUBEm? Całkiem nieźle, ale wyraźnie słychać, że to już nie to samo. Dźwięk jest nieco za ciemny, bas trochę zbyt mocno góruje nad resztą pasma. Pierwsze 4 utwory nie brzmią już tak naturalnie. Z kolei Norah Jones nadal zachwyca swoim pięknym głosem, a RATM wydaje się idealny dla tego ciemnego charakteru.Zestaw HiFi Kenwooda w połączeniu z CUBEm wygląda dość dziwnie i niestety nie zachwyca, jak HD505, czy choćby Beyerdynamic. Nie jest źle, ale dźwięk zdaje się być nieco płytki. Dość mocno wyeksponowane soprany nadają sztuczności pierwszym czterem utworom. Spokojny kawałek Nory Jones brzmi całkiem nieźle, natomiast w przypadku Rage’ów znów wraca płytkość i trochę trzeszczący bas. Po podłączeniu odtwarza CD (również Kenwood, dolna półka) lub komputera przez kartę M-Audio Audiophile 2492 dźwięk nabiera rumieńców, więc nie jest to wina wzmacniacza, czy kolumn.Co do głośników laptopowych, to chyba nikt nie spodziewał się cudu. Wszystkie kawałki brzmią słabo, sztucznie i płytko. Skąd więc pomysł na ten punkt? Zapraszam do podsumowania.PodsumowaniePrzez cały czas testów zastanawiałem się nad jednym: dla kogo tak naprawdę skierowany jest produkt Audiotraka? Według mnie z całą pewnością odpadają posiadacze komputerów stacjonarnych. Dlaczego? Z bardzo prostego powodu: za 400 zł można mieć kartę wewnętrzną o dużo lepszej jakości brzmienia i większej funkcjonalności. A jeśli ktoś koniecznie chce mieć dedykowany wzmacniacz słuchawkowy, to sugeruję dołożyć te 200-300 zł i kupić Xonara Essence (dla miłośników muzyki), lub któryś z produktów Creative’a z panelem (głównie dla graczy).Celowo podczas testów umieściłem odsłuch na głośnikach laptopowych, bo tak się składa, że Audiotrak Prodigy CUBE jest idealnym rozwiązaniem dla użytkowników komputerów przenośnych. Przede wszystkim oferuje świetną jakość dźwięku, zwłaszcza z porządnymi słuchawkami – przy HD505 zapomniałem niemal, że muzyka leci z laptopa! Do tego dochodzi rozmiar i waga urządzenia, oraz prostota obsługi. Dalej mamy możliwość podłączenia laptopa pod dowolny zestaw HiFi przez wyjście liniowe, lub zestaw kina domowego przez wyjście cyfrowe. Wisienką na torcie jest opcja wymiany OPAMPów, co w urządzeniu z tego segmentu cenowego jest nie lada gratką! Podsumowując, jeśli jesteś użytkownikiem komputera stacjonarnego, sugeruję poszukać czegoś innego. Natomiast jeśli jesteś posiadaczem laptopa i masz dość wbudowanych „bzyczków”, to z czystym sumieniem polecam Ci „kostkę” Audiotraka – będziesz zachwycony!