Zielony robocik atakuje!
Można powiedzieć, że wkraczamy na benchmarku w nową tematykę - chcemy na poważnie zająć się smartfonami i aplikacjami mobilnymi, mając jednocześnie nadzieję, że was, Drodzy Czytelnicy, także interesuje ten rynek.
Zaczynamy od popularnej platformy Android - polecamy 20 bezpłatnych aplikacji i gier. Dość powiedzieć, że na liście znalazły się takie perełki jak Barcode Scanner, Skyfire, czy rewelacyjna i wciągająca gra Angry Birds.
Pragniemy także zwrócić się do zaawansowanych użytkowników smartfonów. Jesteśmy przekonani, że macie dużą wiedzę, dlatego chętnie zapoznamy się z waszymi sugestiami na temat przyszłych artykułów dotyczących telefonów i aplikacji. Śmiało możecie proponować testy i poradniki w komentarzach do tego materiału - wszystkie weźmiemy pod uwagę.
Jeszcze jedno: lekturę radzimy zacząć od pobrania aplikacji Barcode Scanner. Wpiszcie w Markecie "barcode scanner" i zainstalujcie ją na swoim telefonie. Dzięki temu pozostałe aplikacje z artykułu będziecie mogli pobrać w nowoczesny, przyjemny i łatwy sposób.
A teraz, żeby już nie przedłużać, lista aplikacji i gier polecanych w tym artykule:
- Ważne
System Android jest obecnie instalowany na wielu telefonach. Nie wszystkie aplikacje działają poprawnie na każdym smartfonie, więc z góry przepraszamy jeśli jakieś narzędzie odmówi posłuszeństwa u ciebie.
Możemy jedynie zapewnić, że testowaliśmy je na telefonie redakcyjnym i każda działała bez zarzutu. Również kody QR obsługiwane przez aplikację Barcode Skanner były przez nas sprawdzane, i wszystkie gry i programy do Androida były wykrywane poprawnie.
Jeśli na twoim telefonie jakaś aplikacja nie będzie chciała działać, to możesz o tym poinformować w komentarzu. Być może pozostali czytelnicy pomogą ci rozwiązać problem lub zaproponują alternatywne narzędzie. My także postaramy się pomóc.
Ciekawostki:
Wiedziałeś, że w Markecie jest już ponad 100 000 aplikacji? Czy to dużo? Oczywiście, choć nie da się ukryć, że mnóstwo z nich to bardzo kiepskie narzędzia lub najzwyczajniej w świecie są to wersje płatne. Uważajcie też na niektóre komentarze w Markecie. Owszem, część z nich to świetne opinie, ale nie brakuje osób, które starają się zrobić na złość, albo wpychają się ze swoimi reklamami. Lojalnie uprzedzamy więc, że na niektóre komentarze w Markecie warto przymknąć oko.
Dla porównania napiszemy, że w App Store firmy Apple jest obecnie ponad 300 000 aplikacji - przynajmniej tak mówi Steve Jobs. Zapowiadamy jednocześnie, że iPhone'em zajmiemy się w niedalekiej przyszłości.
Barcode Scanner
Za pomocą Barcode możesz skanować kody z różnego rodzaju produktów, np. książek, artykułów spożywczych, gier pudełkowych. Włącz aplikację, a następnie przyłóż telefon do kodu produktu, aby zeskanować. Następnie przytrzymaj go przez chwilę i poczekaj aż Barcode zeskanuje dany kod.
W zależności od rodzaju kodu możesz sprawdzić dany produkt w internecie za pośrednictwem Google'a, albo - w przypadku kodów QR - w łatwy sposób pobrać aplikację do telefonu, jak i udostępnić do niej linka przez e-mail czy wiadomość SMS.
W artykule do każdej aplikacji dołączyliśmy odpowiedni kod QR, więc mając telefon z Androidem z łatwością je pobierzecie - wystarczy zeskanować kod i po chwili możecie już pobrać ją z androidowego Marketu.
Barcode nie jest bez wad, ponieważ w przypadku kodów kreskowych potrafi zeskanować mniej więcej 80 proc. produktów. Im bardziej nietypowy i niszowy produkt, tym większe prawdopodobieństwo, że aplikacja nie poradzi sobie z jego kodem. Mimo to 80 proc. to ciągle świetny wynik.
Dla przykładu, za pomocą Barcode mogłem zeskanować w domu słoik kawy rozpuszczalnej, ciastka, mleko, czy też płytę CD Audio z muzyką i przekonać się, że w tym ostatnim wypadku znacznie przepłaciłem… Nie da się ukryć, że Barcode pozwala w łatwy sposób porównywać ceny produktów, co jest bardzo pomocne (a czasem bolesne).
- Podsumowanie: Prosta ale użyteczna aplikacja do skanowania kodów kreskowych (umożliwia porównywanie cen) i kodów QR (łatwe pobieranie aplikacji znalezionych w sieci).
Zrzuty ekranowe:
Skyfire
Domyślna przeglądarka internetowa Androida jest dobra, ale nie rewelacyjna. Zwłaszcza kiedy używasz smartfonu z systemem w wersji 2.1 lub starszej, bo dopiero Android 2.2 Froyo obsługuje Adobe Flasha i ma też nowy silnik JavaScriptu. (Mała poprawka: smartfon z Androidem 2.1 może obsługiwać Flasha jeśli producent telefonu się o to zatroszczył, np. HTC).
A zatem: czy istnieje jakiś sposób na oglądanie filmików online, które niekoniecznie pochodzą z YouTube'a, a twój telefon nie obsługuje Flasha? Tak, należy zainstalować przeglądarkę Skyfire.
Większość serwisów pozwalających na odtwarzanie strumieniowanych wideo wykorzystuje technologię Flash, a tej nie znajdziemy w smartfonie z Androidem 2.1 lub starszym. Po instalacji Skyfire'a problem zniknie - może nie wszystkie strony będą oferować odtwarzanie wideo, ale większość zdecydowanie tak.
Kolejną świetną cechą Skyfire'a jest to, że witryny wyświetlane są w wersji biurkowej. W przypadku przeglądarki androidowej często dochodzi do sytuacji, że dany serwis automatycznie przeskakuje na wersję mobilną, co może irytować. Pół biedy, kiedy strona ma przycisk "Zobacz pełną wersję", ale nierzadko nie ma takiej opcji i jesteśmy skazani na okrojoną edycję Mobile. Z jednej strony to dobrze, bo oszczędzamy łącze, ale z drugiej można przecież korzystać z domowej sieci Wi-Fi i wówczas pobierane/przesyłane dane nie mają znaczenia.
Skyfire umożliwia łatwą nawigację na kartach. Przeglądarka androida oferuje wprawdzie wyświetlanie stron na odrębnych okienkach, ale przechodzenie między nimi jest uciążliwe. Skyfire zawiera odpowiedni przycisk na górnym pasku narzędziowym, co znacznie ułatwia surfowanie. A gdyby tego było mało, przeglądarka wyświetla strony szybciej niż domyślna aplikacja z Androida. Polecamy!
Podsumowanie: szybka przeglądarka pozwalająca na łatwe przeglądanie stron na kartach, a do tego umożliwia odtwarzanie filmików internetowych, na co nie pozwala domyślna aplikacja systemu Android 2.1 lub starszego.
AK Notepad
Pozwala tworzyć notatki, ale to jednak coś więcej niż prosty program do wpisywania tekstu. Notatki można wysyłać np. na GMaila, do Facebooka czy jako SMS. Warto umieścić AK Notepada na startowym ekranie telefonu, aby mieć do niego łatwy dostęp w razie potrzeby zapisania jakiejś informacji.
Dodawanie notatek jest bardzo proste, podobnie jak ich późniejsza edycja czy usuwanie. Dodatkowo aplikacja oferuje przypomnienia. Możesz przygotować jakąś notatkę i ustawić, aby telefon przypomniał o niej za 5, 15, 30 minut, godzinę czy też na drugi dzień.
AK Notepad współpracuje także z akcelerometrem - niektóre narzędzia mają z tym problem, więc to dodatkowy atut tej niewielkiej aplikacji.
- Podsumowanie: Jeżeli szukasz prostego w obsłudze programu do tworzenia notatek, który pozwala ustawiać przypomnienia i dzielić się nimi (GMail, Facebook, Dropbox, SMS i in.), wybierz AK Notepad.
Adobe Photoshop Express
Sądząc po nazwie tego narzędzia można by oczekiwać, że oto jest - prawdziwy Photoshop, tylko że na telefony. Niestety, w tym wypadku powiedzenie "nazwa zobowiązuje" jest bez znaczenia. Dlaczego więc polecamy aplikację, która nazywa się Photoshop Express, a nie oferuje nawet zmiany rozdzielczości zdjęć? Jest kilka powodów.
Pierwszym jest to, że wystarczy założyć konto w serwisie Photoshop.com i dzięki temu zyskujesz dostęp do powierzchni online o pojemności 2 GB. Kiedy pstrykniesz jakąś fotkę telefonem, możesz ją szybko wgrać na ten niewielki internetowy dysk i później uzyskać do niej dostęp z komputera. To bez wątpienia wygodny sposób.
Drugi powód: za pomocą aplikacji można dzielić się zdjęciami na przykład na Facebooku. Dodatkowo są też opcje pozwalające na prostą edycję zarejestrowanych zdjęć. Znajdziemy takie funkcje jak obracanie, przycinanie, zabarwianie, nasycenie kolorów, jasność czy też dodawanie prostych efektów wizualnych i obramowań.
Aplikacja może nie jest tym, czego można by się spodziewać po marce Adobe Photoshop, ale mimo to jest dobrym narzędziem dla osób, które rejestrują dużo zdjęć swoim telefonem.
Osobiście przepraszam za jakość poniższych fotek - mój telefon nie oferuje zbyt dobrego aparatu. No, ale z drugiej strony nie liczy się przecież to, jak zostało wykonane zdjęcie, ale co przedstawia. Pod tym względem chyba nie możecie niczego zarzucić, prawda? ;-)
- Podsumowanie: Aplikacja oferująca podstawowe funkcje do edycji zdjęć zarejestrowanych wbudowanym w telefonie aparatem. Plus: po rejestracji na Photoshop.com dostajesz 2 GB miejsca na fotki.
Zrzuty ekranowe:
Handcent SMS
Zamiast domyślnej aplikacji do wysyłania wiadomości SMS/MMS możesz skorzystać z Handcent SMS. Dlaczego warto? Ponieważ oferuje odświeżony, bardziej nowoczesny wygląd dla wiadomości i więcej przydatnych funkcji.
Wiadomości wyświetlane są w formie chmurek, co wiele osób uważa za przyjemniejsze i łatwiejsze w czytaniu. Po włączeniu aplikacji zobaczysz, że zapożyczyła sobie SMS-y i kontakty z domyślnego programu androidowego. Przeglądając wymianę wiadomości z daną osobą można do niej w każdej chwili zadzwonić - w lewym górnym rogu jest przycisk ze słuchawką, czego brakuje w domyślnej aplikacji.
Co więcej, w Handcent możesz zmienić tło dla swoich SMS-owych konwersacji, wybrać jedną z kilku typów prezentacji wiadomości, czy też zaimportować nowe czcionki, aby jeszcze bardziej spersonalizować wygląd aplikacji.
Kolejną z możliwości Handcentu jest łatwa możliwość rozpoznawania od kogo otrzymałeś właśnie wiadomość - możesz przypisać odpowiedni dzwonek dla danego kontaktu, czy tryb wibracji. W łatwy sposób można także dołączać zdjęcia (dopiero co zarejestrowane lub te przechowywane w pamięci).
Aplikacja jest bezpłatna, ale wyświetla reklamy. Te nie są jednak widoczne przy wiadomościach, a jedynie w ustawieniach programu, więc najprawdopodobniej nie będziesz ich oglądać za często.
- Podsumowanie: Jeśli domyślna aplikacja do SMS-ów ci nie odpowiada, Handcent powinien przypaść ci do gustu. Oferuje lepszy wygląd, więcej funkcji i jest łatwy w obsłudze.
Gmote
Gmote przemieni twojego smartfona w pilot do sterowania komputerem, pozwalając na sprawowanie kontroli nad filmami i muzyką, a także na przeglądanie internetu. Jak opisał go jeden z internautów: to kolejny powód, aby nie wstawać z łóżka. ;-)
Aplikacja komunikuje się z komputerem, ale najpierw trzeba jej to umożliwić. W tym celu wejdź na stronę Gmote.org i pobierz klienta Gmote Server dla danego systemu operacyjnego. W naszym przypadku był to "Windows Installer".
Po pobraniu zainstaluj niewielki program, który do poprawnego działania wymaga też Javy (jeśli jej nie masz, będziesz musiał ją pobrać w następnej kolejności).
Kiedy już zainstalujesz i uruchomisz Gmote Server wyświetli się okienko z prośbą o wprowadzenie hasła dostępu dla komputera:
Wprowadź hasło i przejdź dalej. Teraz będziesz musiał wskazać ścieżki (Add path), jakie mają być dostępne dla aplikacji. Dla przykładu, jeśli filmy przechowujesz na dysku C:\Filmy, podaj właśnie taką ścieżkę:
Kolejny krok to pobranie i instalacja aplikacji Gmote na telefonie - możesz to zrobić za pomocą kodu QR, jaki podajemy u góry. Następnie uruchom Gmote na swoim smartfonie i znajdź serwer (telefon powinien być podłączony do domowej sieci Wi-Fi). Wybierz go, następnie włącz Ustawienia -> Browse, aby przeglądać udostępnione wcześniej pliki multimedialne. W tym miejscu będziesz musiał też wprowadzić wcześniej skonfigurowane hasło.
W przypadku filmów możesz je teraz uruchomić - będą odtwarzane na komputerze, a smartfon przemieni się w pilot zdalnego sterowania. Tutaj jednak możliwości Gmote'a się nie kończą.
Kliknij Ustawienia i wybierz kolejno "Web (beta)". Wprowadź adres strony, a następnie dotknij przycisku "open on computer". Wówczas strona wyświetli się na komputerze! Mało tego, możesz ponownie wybrać Ustawienia i wskazać "Touchpad". Dzięki temu ujarzmisz także kursor myszy i będziesz mógł swobodnie nawigować po stronie. Sprawdzaliśmy to na przykładzie benchmark.pl i działało naprawdę sprawnie.
Podsumowanie: Gmote to aplikacja, która może przemienić smartfona w pilot zdalnego sterowania - będziesz mógł sprawować kontrolę nad filmami, muzyką, a nawet stronami WWW otwieranymi na komputerze.
AndroZip
System Android nie oferuje domyślnie menedżera plików. AndroZip to aplikacja, która w dużej mierze nadrabia te zaległości. Zawiera wiele narzędzi, w tym menedżera zadań, backup, czy też możliwość rozpakowywania plików ZIP, RAR, TAR, 7-ZIP, GZIP i BZIP2. A jeśli dany plik jest aplikacją z rozszerzeniem .apk, możesz go zainstalować w telefonie - to przydatna funkcja, ułatwiająca instalację aplikacji firm trzecich, które nie są oferowane w Markecie.
Bez trudu uda ci się też zaznaczyć kilka plików i spakować je do archiwum ZIP, GZIP czy TAR. W ten sposób będziesz mógł przykładowo wysłać komuś e-malia z załącznikiem zawierającym kilka dokumentów.
AndroZip ma także wbudowaną wyszukiwarkę. Jeśli np. wpiszesz ".png", znajdziesz wszystkie obrazki czy zdjęcia zapisane w formacie .png, jakie przechowujesz na swojej karcie pamięci. Menedżer zadań udostępnia z kolei podgląd aktualnie uruchomionych aplikacji, pozwala je też wyłączać.
Świetną funkcją jest wykonywanie backupu aplikacji, choć obsługiwane są tylko te, które oferuje Market. Zasada działania jest prosta: wybierasz aplikacje, a następnie AndroZip stworzy ich kopię w folderze "app_backup", jaki znajdzie się na karcie pamięci. Kiedy w przyszłości jakaś aplikacja po aktualizacji przestanie oferować daną funkcję lub będzie działać niestabilnie - będziesz mógł przywrócić wcześniejszą wersję. Poza tym w łatwy sposób przeniesiesz wszystkie swoje aplikacje do innego telefonu, bez konieczności pobierania ich z Marketu.
- Podsumowanie: Bogata w funkcje i łatwa w obsłudze aplikacja, która pozwala tworzyć backup innych narzędzi. Może pakować i rozpakowywać pliki.
W Markecie można znaleźć kilka aplikacji facebookowych, jednak ta jest uważana za oficjalną. Po włączeniu i zalogowaniu się możesz wybrać, czy chcesz zsynchronizować wszystko, tylko dane o znajomych znajdujących się już w Kontaktach, czy też nie synchronizować niczego. Następnie wyświetlona zostaje krótka lista funkcji i opis, jak z nich korzystać.
Później zyskujesz już dostęp do poszczególnych funkcji Facebooka, w tym: kanał wiadomości, profil, znajomi, zdjęcia, wydarzenia, wiadomości, zaproszenia, a także widoczne na dole powiadomienia. Bezpośrednio z aplikacji możesz też oglądać wideo.
Pisanie wiadomości czy komentarzy odbywa się bez problemów, podobnie jak dodawanie czy przeglądanie zdjęć. Sam interfejs jest prosty w obsłudze. Aplikacja działała przez cały czas bez zarzutu (przynajmniej na redakcyjnym telefonie).
Nie możemy sobie też odmówić tej przyjemności: zapraszamy was, Drodzy Czytelnicy, do zaglądania na naszą facebookową stronę. :-)
- Podsumowanie: Za wiele pisać raczej nie trzeba - aplikacja umożliwiająca dostęp do serwisu społecznościowego, który zgromadził już ponad 500 milionów internautów.
Astro File Manager
To także menedżer plików, ale dla bardziej wymagających użytkowników. Podobnie jak AndroZip, oferuje menedżera zadań, backup aplikacji, jak również pozwala rozpakowywać pliki. Co więcej, funkcjonalność Astro możesz rozbudowywać. Na przykład instalując dodatek Astro Bluetooth Module zyskasz możliwość wysyłania/odbierania plików przez Bluetooth.
W Astro możesz przeglądać pliki w łatwy sposób, wybierając jeden z dwóch sposobów ich prezentacji: ikony lub listę. Możesz zmieniać nazwy plików, kopiować je i wklejać w inne miejsca, zaznaczać jednocześnie kilka dokumentów czy też rozpakowywać pliki ZIP i TAR.
Jeżeli na smartfonie przechowujesz sporo plików i dokumentów, docenisz funkcję Bookmarks (zakładki). Możesz dodać wybrany folder do zakładek, co oszczędzi czas jeśli tradycyjną metodą musiałbyś się później do niego dokopywać przez wiele innych katalogów, bo jest gdzieś głęboko zakorzeniony. Tutaj warto wspomnieć, że takiej funkcji nie oferuje AndroZip.
Process Manager to menedżer zadań wbudowany w Astro - zobaczysz dzięki niemu jakie aplikacje są uruchomione i ile pamięci zużywają. Możesz je także deaktywować, jeśli nie działają poprawnie.
Astro pozwala także na backup aplikacji, choć obsługuje tylko te, które zostały pobrane z Marketu. Szkoda tylko, że nie można wykonać kopii zapasowej ustawień telefonu, układu głównego ekranu, czy też kontaktów. Interfejs programu jest też trochę skomplikowany, ale tak jak pisaliśmy - ta aplikacja jest dla bardziej zaawansowanych i wymagających użytkowników. Jeśli do nich nie należysz, polecamy ci AndroZip, który jest mniej funkcjonalny, ale powinien wystarczyć.
- Podsumowanie: Aplikacja oferująca funkcje, których Android domyślnie nie ma, np. menedżer plików, backup innych aplikacji.
SoundHound
Jeśli słyszysz właśnie świetny utwór, ale nie wiesz kto może być jego wykonawcą, włącz telefon i uruchom SoundHound. Aplikacja posłucha piosenki razem z tobą i są duże szanse, że po chwili wyświetli informacje o tym kto jest wykonawcą, jaki jest tytuł, a nawet zaoferuje tekst (żebyś mógł sobie pośpiewać) oraz pozwoli na poszukanie klipu na YouTube. Słowem: obsługa kompleksowa!
Utwory możesz także wyszukiwać w inny sposób - wpisując frazy czy... śpiewając do telefonu. SoundHound to rewelacyjny program do rozpoznawania muzyki, ale jest jeden szkopuł: bezpłatna wersja ma ograniczenie do 5 rozpoznanych utworów na miesiąc. Jeśli masz większe potrzeby możesz kupić wersję płatną, albo trochę pokombinować i pobrać z Marketu jeszcze aplikację Shazam, która oferuje podobne możliwości i także pozwala na rozpoznani6e 5 utworów.
W przypadku SoundHound warto także co jakiś czas kliknąć na "What's Hot". W ten sposób często możesz poznać świetne utwory, które są wyszukiwane przez innych użytkowników.
- Podsumowanie: Świetna aplikacja, która zaskoczy cię swoimi możliwościami - posłucha muzyki i po chwili odgadnie kto jest wykonawcą utworu, poda tytuł oraz inne przydatne informacje.
Opera Mini
Dużą zaletą Opery Mini jest to, że pozwala oszczędzać pieniądze. Transmisja danych u twojego operatora może trochę kosztować, a Opera ma specjalną funkcję do kompresowania stron nawet do 80 proc. Dzięki temu zyskasz dostęp do ulubionej witryny a pobierzesz przy tym minimalną porcję danych. Funkcja ta przydaje się przede wszystkim wtedy, gdy nie masz np. dostępu do domowej sieci Wi-Fi, a musisz skorzystać z internetu.
Przeglądarka pozwala ponadto na przeglądanie stron na kartach i łatwe przechodzenie między nimi. Jest też dostęp do szybkiego wybierania (ulubione witryny) i możliwość synchronizacji z desktopową wersją za pomocą Opera Link.
Bez trudu stworzysz też listę ulubionych zakładek i skorzystasz z wbudowanego menedżera pobierania, który swoją drogą jest jednym z lepszych jakie można znaleźć w przeglądarkach mobilnych. Jest również obsługa akcelerometru, autouzupełnianie adresów URL, menadżer haseł czy tryb pełnoekranowy pozwalający na wygodnie przeglądanie stron.
- Podsumowanie: Opera Mini to jedna z lepszych przeglądarek internetowych, a jej funkcja kompresująca witryny przydaje się gdy chcesz skorzystać z internetu i musisz akurat polegać na swoim operatorze komórkowym.
IMDb
Lubisz filmy? Jeśli tak, IMDb jest aplikacją, którą powinieneś mieć. Dzięki niej sprawdzisz oceny wielu filmów, dowiesz się też ciekawych rzeczy, a także obejrzysz zwiastuny kinowych hitów.
Aplikacja jest po angielsku i adresowana na rynek amerykański, więc niektóre funkcje mogą ci się nie przydać, ale i tak warto z niej korzystać. Na pasku "Most-viewied titles on IMDb" znajdziesz aktualnie najpopularniejsze filmy - zazwyczaj są to gorące nowości. W chwili przygotowywania tego opisu były tam filmy "Red", "The Social Network", "Paranormal Activity 2" czy "Incepction".
Po kliknięciu w tytuł lub plakat filmu wyświetlą się najważniejsze informacje, takie jak czas trwania, krótki opis, fotogaleria, zwiastun, ocena internautów, obsada i wiele innych. Zdjęcia możesz przeglądać, zwiastuny oglądać, a artykuły (np. biografie aktora) oczywiście czytać.
Gorąco polecamy też listę "TOP 250 Movies" - wierzcie lub nie, ale zdecydowaną większość filmów z tej listy naprawdę warto obejrzeć.
- Podsumowanie: Gratka dla każdego kinomana, choć musi on znać angielski. Można czytać artykuły oraz oglądać fotogalerie i zwiastuny najnowszych hitów.
Astrid
Prosta aplikacja do tworzenia listy zadań do wykonania. Oferuje kilka, ale za to najważniejszych funkcji. Po pierwsze, po dodaniu zadania można wybrać skalę ważności od 1 do 4. Te najważniejsze będą wyświetlane na samej górze listy i z czerwonym paskiem z boku. Po drugie, można zdefiniować czas ukończenia danego zadania. I wreszcie po trzecie - można tworzyć etykiety, nastawiać przypomnienia (np. raz na tydzień, codziennie), a także zintegrować ją z kalendarzem.
Zadania z Astrid da się ponadto importować i eksportować, a także sortować według daty, skali ważności, tytułu, czy ostatniej modyfikacji. Przy wybranym zadaniu można również włączać minutnik, aby zobaczyć później jak dużo czasu zajęło ci jego wykonanie.
Astrid można również synchronizować z popularną aplikacją Remember the Milk. Miłym udogodnieniem jest to, że jeśli dane zadanie zaznaczysz jako zakończone, to później automatycznie znika z listy - program sam dba o porządek.
Można powiedzieć, że Astrid jest całkiem niezłą mobilną sekretarką. Kawy nie robi, ale potrafi bardzo pomóc w organizacji pracy.
- Podsumowanie: Pozwoli stworzyć listę zadań do wykonania, która jest dobrze zorganizowana. Oferuje funkcję wysyłania przypomnień.
Tłumacz Google
Tłumacz kieszonkowy to prawdziwy komfort. Możesz w łatwy sposób sprawdzić tłumaczenie danego zdania czy wyrazu, w dodatku w obie strony: z angielskiego na polski i z polskiego na angielski. Jest też ciekawa funkcja przetwarzania tekstu na mowę (po pobraniu dodatkowego narzędzia). Powiedz coś do telefonu i po chwili usłyszysz tłumaczenie.
W przypadku tłumaczenia tekstowego lista obsługiwanych języków jest długa, a w wersji mówionej - niestety znacznie krótsza. Miejmy nadzieję, że Google nad tym popracuje i doczekamy się kolejnych aktualizacji.
Dodatkowo wskazane tłumaczenia można oznaczać gwiazdką (przydaje się na później), jest też dostępna historia tłumaczeń. Na telefonie redakcyjnym aplikacja działała szybko i sprawnie.
- Podsumowanie: Aplikacja do tłumaczenia, która obsługuje dużą liczbę języków, a także oferuje kilka przydatnych funkcji, w tym przetwarzanie tekstu na mowę.
Color Flashlight
Wracając wieczorem do domu trudno trafić kluczykiem do dziurki, prawda? Wtedy wiele osób "przyświeca" sobie zapalniczką, ale niepalenie jest przecież w modzie, więc niekoniecznie musisz mieć przy sobie ten gadżet. Wtedy z pomocą przychodzi mobilna latarka, którą przechowuje się w… telefonie.
Po włączeniu aplikacji masz kilka opcji do wyboru. W tym celu wybierasz "Effect" - wyświetli się lista dostępnych efektów, gdzie poza zwykłą latarką (jednokolorowe światło ciągłe) możesz wybrać świeczkę, disco, tęczę, czy nawet wyświetlane na przemian kolory czerwony i niebieski, czyli tryb "policja".
Dodatkowe efekty cieszą, ale należy je traktować przede wszystkim jako gratisowe bajerki. Według nas najważniejsza jest funkcja podstawowa tej aplikacji: przydaje się w ciemnościach, często ratując skórę. Dlatego też warto ją zainstalować i używać w razie potrzeby.
- Podsumowanie: Według nas każdy smartfon powinien mieć aplikację służącą za latarkę, a taką jest właśnie Color Flashlight. Przyświeć sobie!
Wyszukiwanie Głosowe
Prosta, ale genialna w swojej prostocie. Zamiast wpisywać coś do Google'a - powiedz to na głos do telefonu. Po chwili zobaczysz okienko z napisem "Działa", a po następnym ułamku sekundy wyświetli się wynik wyszukiwania.
Co najważniejsze - aplikacja obsługuje język polski! Trzeba tylko pamiętać aby mówić wyraźnie i nie za szybko, a wówczas końcowe wyniki będą zgodne w 100% z tym, co powiesz.
Gorąco polecamy wyszukiwarkę głosową każdemu użytkownikowi smartfona z Androidem na pokładzie. Jest niezwykle pomocna także wtedy, kiedy klawiatura na twoim telefonie jest niewygodna.
- Podsumowanie: Szukając czegoś w Google nie musisz wpisywać danych słów czy fraz - teraz możesz je wypowiedzieć. Genialne!
Ringdroid
Przydatna aplikacja dla miłośników muzyki. Pozwala tworzyć dzwonki z utworów przechowywanych na karcie pamięci - możesz edytować wskazane nagrania i wyznaczone części (np. refren) zapisywać jako dzwonki.
Poszczególne dzwonki można później przydzielać wybranym kontaktom, więc kiedy usłyszysz coś w tym stylu będziesz od razu wiedział, że dzwoni teściowa. Brrrrr.
Fragment, który ma być dzwonkiem, wskazujesz poprzez przestawienie dwóch wskaźników w odpowiednie miejsca - jeden jest początkiem, drugi końcem danego fragmentu. Następnie wciskasz "Play" aby usłyszeć brzmienie. Jeśli wszystko gra i nie wymaga poprawek, wybierasz ikonę dyskietki i zapisujesz dzwonek. Utworzony dźwięk możesz również zapisać jako alarm, przypomnienie lub muzykę.
Jeśli zdecydujesz się na zapisanie dźwięku jako dzwonek, możesz jeszcze przypisać go do wybranego kontaktu lub ustawić jako domyślny - dla każdego połączenia telefonicznego.
Aplikacja jest prosta w obsłudze i działa bardzo sprawnie. Gorąco polecamy ją każdemu, kto chciałby ustawić jako dzwonek wybrany fragment swojej ulubionej muzyki.
- Podsumowanie: Niewielkie narzędzie do tworzenia dzwonków, alarmów i przypomnień. Jest proste w obsłudze i działa bez zarzutu.
Watchdog
Na następnej stronie piszemy dlaczego nie warto używać typowych "task killerów", natomiast polecamy wam Watchdoga, który wyróżnia się na tle innych aplikacji tego typu. Jak czytamy na oficjalnej stronie Wathdoga, "task killery na ślepo zabijają (czyt. dezaktywują) aplikacje na telefonie, co powoduje że uruchamiają się dłużej gdy później chcesz z nich skorzystać". Zabijanie aplikacji może też sprawić, że jakieś z ważnych funkcji przestaną działać.
Nie warto więc zakładać, że aplikacje pokroju " Advanced Task Killer" są niezbędne dla twojego telefonu i sprawiają, że działa on szybciej czy też pracuje dłużej na baterii. Dlaczego? O tym piszemy na następnej stronie, natomiast teraz skupmy się na tym, co oferuje Watchdog.
Zamiast informować o tym, ile pamięci zajmują w telefonie uruchomione aplikacje, Wathdog powiadamia o narzędziach, które bez powodu zużywają zasoby procesora. Takie aplikacje faktycznie warto wyłączać, bo mogą spowalniać działanie urządzenia i negatywnie wpływać na baterię.
Obsługa Watchdoga nie jest skomplikowana. Na głównym ekranie "Stats" informuje ile zasobów procesora zużywają aplikacje uruchomione w tle, natomiast w zakładce "CPU" można zobaczyć ich pełną listę i powyłączać te, które nie są akurat potrzebne. Ogólna idea jest prosta: im mniej zasobów procesora zużywają aplikacje, tym lepiej.
- Podsumowanie: Jedyny task killer, który warto zainstalować - pomaga wykryć i wyłączyć aplikacje niepotrzebnie zużywające zasoby procesora.
Replica Island
Bardzo sympatyczna gra z robotem (wiadomo jakim) w roli głównej. Jest trochę myślenia i sporo zręcznościowych wyczynów.
Skacz, lataj i pokonuj wrogów na wielu, bo aż 40 różnych poziomach. Sama rozgrywka też jest przyjemna - możesz choćby przejąć roboty wroga i sprawować nad nimi kontrolę. ;-) Poznaj sekret tajemniczego źródła, które zasila wyspę Replica i przede wszystkim baw się dobrze.
Jeśli lubisz grać na telefonie, Replica Island na pewno ci się spodoba. Jest bezpłatna, a jednak dobrze i starannie przygotowana.
- Podsumowanie: Mając telefon z systemem Android trudno nie zagrać w grę, w której wcielamy się w… Androida. Warto spróbować!
Angry Birds
W pierwszy dzień od udostępnienia Angry Birds za darmo pobrano tę grę milion razy. W drugi także. Ten tytuł jest prawdziwym hitem na smartfony i nie ma tutaj jakiejś marketingowej gadaniny - jeśli masz smartfona to instaluj czym prędzej, bo gierka naprawdę wciąga i daje sporo frajdy.
Warstwa fabularna jest bardzo zawiła: ptaki są złe, bo świnie podebrały im jajka, więc teraz są żądne zemsty. No dobra, z tym "zawiła" to grubo przesadzamy, ale w Angry Birds fabuła ma drugo-, czy nawet trzeciorzędne znaczenie. Tutaj liczy się sama przyjemność z grania! Etapów jest mnóstwo, dodatkowo są bonusowe "złote jaja", jak również kilka rodzajów broni, czyli ptaków. Jeden potrafi rozdzielić się w locie na trzy i narobić więcej zamieszenia, drugi niczym kamikaze trafia w cel i wybucha, jeszcze inny może z powietrza zrzucać bomby (wybuchowe jaja).
Jeżeli jeszcze nie grałeś w Angry Birds to po prostu musisz spróbować. Nie pozwól, żeby podkradanie jajek uszło świniom na sucho!
Podsumowanie: Jakie podsumowanie? Wolne żarty. Ta gra nie potrzebuje podsumowania!
Zrzuty ekranowe:
Dlaczego nie polecamy Advanced Task Killera
Jeśli jesteś zaawansowanym użytkownikiem smartfona z Androidem to pewnie czytałeś świetny artykuł na Lifehackerze o tym, jak działają "task killery" i dlaczego nie powinieneś ich używać. Zdajemy sobie jednak sprawę, że nie wszyscy odwiedzają zagraniczne serwisy tego typu, nie wszyscy znają na tyle angielski, oraz nie wszystkich można nazwać zaawansowanymi użytkownikami. Dlatego opracowaliśmy najważniejsze wnioski związane z "task killerami".
- • Co rzekomo oferują aplikacje typu Advanced Task Killer: zwiększają wydajność telefonu i wydłużają czas pracy na baterii. Rzekomo.
- • Jak działają takie aplikacje: zmuszają inne narzędzia do wyłączenia. Użytkownik zakłada, że im mniej aplikacji działa w tle i zajmuje mniej pamięci, tym lepsza jest wydajność telefonu i dłużej działa on na baterii.
• Dlaczego nie warto ich stosować: w przypadku systemu Android nie ma takiej zasady, że im mniej pamięci zużywają aplikacje, tym lepiej działa smartfon. W Androidzie im więcej pamięci zajętej, tym lepiej! Korzystając z danej aplikacji możesz z niej wyjść, a gdy włączysz ją później, zobaczysz że uruchamia się szybko i często zapamiętuje wcześniejsze ustawienia, co wpływa na komfort użytkowania. W ten właśnie sposób, w największym skrócie, używana jest pamięć przez Androida i to dobre rozwiązanie!
- • "Task killery" mogą ci zaszkodzić: jeśli będziesz ręcznie dezaktywował aplikacje albo polecisz, by task killer robił to automatycznie, zmuszasz procesor do pracy i niepotrzebnie zużywasz jego zasoby (te nie będą zużywane kiedy aplikacje będą przechowywane w pamięci). A kiedy później będziesz chciał skorzystać z danej aplikacji, będziesz musiał ją włączyć - ta może wówczas uruchamiać na nowo pewne procesy, co także wiąże się z niepotrzebnym wykorzystywaniem procesora. To wszystko może z kolei negatywnie odbić się na czasie pracy na baterii.
- • Co warto używać zamiast tradycyjnych "task killerów": polecamy aplikacje takie jak Watchdog, które zamiast skupiać się na pamięci, monitorują ile zasobów procesora zużywają poszczególne narzędzia. Zasada, której warto się trzymać jest taka: im mniej zasobów procesora zużywają aplikcje, tym lepiej dla wydajności twojego telefonu.
Podsumowanie
Spośród ponad 100 000 aplikacji dostępnych w Markecie wybraliśmy póki co 20. W pełni zdajemy sobie sprawę, że wielu świetnych narzędzi tutaj brakuje - lista najlepszych bezpłatnych aplikacji na Androida nie kończy się przecież na 20. Zachęcamy was zatem do sugerowania jakich aplikacji zabrakło - obiecujemy, że część z nich na pewno zamieścimy w kolejnym zestawieniu, natomiast w działaniu sprawdzimy każdą.
Jeśli dopiero - tak jak my - zaczynacie przygodę ze smartfonem z systemem Google Android, mamy nadzieję że znajdziecie w tym artykule wiele przydatnych aplikacji, a takie gry jak Replica Island czy Angry Birds zapewnią wam mnóstwo rozrywki. W przypadku tej drugiej jesteśmy o tym święcie przekonani. Radzimy też, aby w pobliżu nie zabrakło ładowarki, bo gry zużywają baterię naprawdę szybko.
Zaawansowani użytkownicy smartfonów z pewnością znają część z polecanych aplikacji, dlatego tych z was prosimy o wyrozumiałość. Liczymy natomiast na wasze wsparcie - wszelkie uwagi i sugestie na temat artykułów o smartfonach i aplikacjach są mile widziane. Jak pisaliśmy na stronie tytułowej, wkraczamy w mobilny świat i na pewno zaczniemy publikować artykuły o telefonach (tak, będą testy smartfonów!) oraz poradniki i zestawienia.
Tymczasem gorąco zachęcamy do wypróbowania aplikacji polecanych w tym artykule. Według nas są świetne, a część z nich pokazuje jak ogromny potencjał drzemie w tych małych urządzeniach, które mieszczą się w kieszeni spodni.