Po podłączeniu smartfona do zasilania energia trafia do baterii, ale urządzenie w tym samym czasie nadal pobiera ją na swoje bieżące działanie. Jak wyjaśniono w tekście OSCAL, nowoczesne telefony mają zabezpieczenia, które pozwalają jednocześnie ładować sprzęt i z niego korzystać, jednak techniczna możliwość nie oznacza, że to rozwiązanie korzystne na co dzień.
Dlaczego używanie smartfona podczas ładowania nie jest zalecane
Najważniejszym problemem jest wzrost temperatury urządzenia. Samo ładowanie generuje ciepło, a kiedy użytkownik równocześnie przegląda treści, rozmawia lub uruchamia aplikacje, telefon nagrzewa się jeszcze bardziej. Powtarzająca się ekspozycja na wysoką temperaturę może z czasem pogarszać kondycję akumulatora.
Gwałtowny manewr i utrata wysokości. Boeing 737 zniknął z radarów
Druga kwestia to wolniejsze uzupełnianie energii. Część mocy trafia wtedy do baterii, a część od razu zasila pracujący telefon. Efekt jest prosty: smartfon ładuje się dłużej niż wtedy, gdy pozostaje nieużywany.
Czy ładowanie sprzyja uszkadzaniu baterii?
Okazjonalne użycie telefonu w trakcie ładowania nie powinno od razu uszkodzić baterii. Problemem ma być przede wszystkim regularne powtarzanie takiego schematu, bo wtedy zużycie ogniwa może postępować szybciej.
Jak zaznaczają eksperci, lekki wzrost temperatury podczas ładowania jest normalny, ale nadmierne ciepło staje się niepożądane. Ładowanie bezprzewodowe podczas używania urządzenia wytwarza z kolei więcej ciepła niż ładowanie przewodowe.
Eksperci podkreślają zatem, że jeśli nie ma takiej potrzeby, lepiej zostawić telefon w spokoju na krótki czas i pozwolić mu się naładować. Współczesne smartfony często dobijają do 50 proc. już w ok. 30 minut przy szybkim ładowaniu, dlatego w wielu sytuacjach rozsądniej jest odłożyć urządzenie niż używać go stale podłączonego do prądu.