Problem przegrzewających się wtyczek zasilania od miesięcy rozgrzewa internet. Chodzi o złącze 16-pin, które w skrajnych przypadkach może się stopić i doprowadzić do uszkodzenia komputera. W sieci regularnie pojawiają się kolejne doniesienia o takich awariach, przez co wielu graczy obawia się, że podobny problem może dotknąć również ich sprzęt.
W odpowiedzi na problem topiących się złączy zasilania producenci zaczęli wprowadzać dodatkowe zabezpieczenia. ASRock opracował technologię TempGuard, która monitoruje temperaturę przewodu zasilającego i w przypadku wykrycia niebezpiecznego przegrzania automatycznie odcina zasilanie. A przynajmniej tak to wygląda w teorii.
Ta funkcja uratuje twoją kartę graficzną. Jak działa MSI GPU Safefuard?
TempGuard nie zapobiegł awarii
Jak informuje serwis VideoCardz, rozwiązanie ASRocka nie zawsze działa zgodnie z założeniami. Użytkownik o pseudonimie Riptide zgłosił stopienie złącza 12V-2×6 w karcie MSI GeForce RTX 5090 Gaming TRIO OC podłączonej do zasilacza ASRock PG1000-PSF. Mimo obecności technologii TempGuard komputer nie wyłączył się automatycznie.
Według właściciela komputera przewód był prawidłowo i do końca wpięty w złącze. Uszkodzenia wykryto dopiero podczas ręcznej kontroli, przeprowadzonej po pojawieniu się błędów w działaniu systemu.
Analiza zdjęć wykonana przez eksperta Romana "der8auera" Hartunga wskazuje, że przyczyną awarii mógł być nierównomierny rozkład natężenia prądu - jeden z pinów nagrzał się tak bardzo, że doszło do stopienia plastiku zarówno we wtyczce, jak i w gnieździe zasilacza.
Kolejne ostrzeżenie dla graczy
Co ciekawe, był to już drugi przypadek spalenia złącza w karcie GeForce RTX 5090 u tego samego użytkownika. Sytuacja ponownie stawia pod znakiem zapytania niezawodność standardu 12V-2×6 oraz skuteczność systemów monitorowania temperatury. Wszystko wskazuje na to, że czujniki mogą nie reagować wystarczająco szybko na gwałtowne wzrosty temperatury wewnątrz złącza, przez co nie są w stanie zapobiec uszkodzeniom.