Blue Origin sprząta po eksplozji New Glenna. NASA chce startów w 2026?

Blue Origin przyspiesza prace przy odbudowie infrastruktury startowej po majowej eksplozji rakiety New Glenn. NASA ocenia zaangażowanie zespołu pozytywnie i liczy, że firma zdoła wrócić do lotów jeszcze w tym roku, co ma znaczenie dla przygotowań do programu Artemis.
Eksplozja rakiety New GlennEksplozja rakiety New Glenn
Źródło zdjęć: © Licencjodawca
Radosław Kosarzycki
Administrator NASA zwrócił uwagę, że Blue Origin intensywnie działa, by po incydencie z 28 maja jak najszybciej przywrócić gotowość techniczną. Do eksplozji doszło podczas testowego odpalenia, a skutkiem było poważne uszkodzenie jedynej operacyjnej platformy startowej przeznaczonej dla New Glenn. W odbudowę angażują się również przedstawiciele Sił Kosmicznych USA, co podkreśla wagę projektu z perspektywy amerykańskiego programu kosmicznego.
Dla NASA sprawne wznowienie lotów New Glenn ma wymiar wykraczający poza samą rakietę. Blue Origin jest ważnym elementem planów agencji dotyczących misji księżycowych, bo ma zapewnić bezpieczne wynoszenie na orbitę lądowników Mk. 1 i Mk. 2. Pierwszy z nich przewidziano do zadań towarowych na Księżycu, a drugi – do misji załogowych. Ewentualne przedłużanie się odbudowy infrastruktury startowej może więc odbić się na harmonogramie programu Artemis.
Jeszcze przed eksplozją firma zakładała, że w tym roku przeprowadzi misję Endurance z lądownikiem Mk. 1. Jej celem miało być dostarczenie na Księżyc ładunków naukowych i technologicznych NASA. Równolegle rozwijana jest wersja testowa lądownika Mk. 2, którą planuje się wynieść przy okazji lotu Artemis 3 – misji zapowiadanej przez NASA na drugą połowę przyszłego roku.

Artemis 4 opóźniony? Ekspert: to będą lata trzydzieste

Kierownictwo Blue Origin, w tym dyrektor generalny Dave Limp, deklaruje determinację, by możliwie szybko odzyskać zdolności startowe. Po analizie przyczyn incydentu spółka postanowiła ograniczyć najbardziej czasochłonne elementy odbudowy platformy. Przykładowo zamiast budować od podstaw nowy transporter – rozwiązanie kosztowne i długotrwałe – firma ma wykorzystać dźwig do umieszczania rakiety na wyrzutni.
Część ekspertów uważa, że zapowiedź ponownego ustawienia New Glenn na platformie jeszcze w tym roku to plan wyjątkowo ambitny. Niezależni obserwatorzy jako bardziej prawdopodobny scenariusz wskazują okres od 12 do 18 miesięcy. NASA podkreśla jednak, że na bieżąco śledzi postępy i w razie potrzeby dopuszcza alternatywy, w tym wykorzystanie rakiet innych dostawców – Falcon Heavy od SpaceX oraz Vulcan od United Launch Alliance.
Szef NASA pozytywnie ocenił poziom przejrzystości działań Blue Origin i skalę współpracy po majowym zdarzeniu. Agencja sygnalizuje jednocześnie, że ewentualne korekty harmonogramu staną się szczególnie krytyczne dopiero w okolicach 2027 r., gdy ruszą kluczowe etapy Artemis 3 – zarówno w części związanej z misjami załogowymi, jak i z bezzałogowymi lądownikami.
Wybrane dla Ciebie
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY