Chieftec Dragon - obudowa z charakterem

Dawno, dawno temu obudowy komputerowe były zwykłymi, szarymi skrzynkami. Nikt nie przejmował się wyglądem ani wentylacją wnętrza - po prostu miało stać, działać i grać. Z czasem zaczęło się to zmieniać.

Producenci prześcigają się w coraz to doskonalszych lub wymyślnych kształtach, używają coraz lepszych materiałów do tworzenia obudów, instalują systemy chłodzenia dla poprawienia obiegu powietrza w obudowie, a nawet ułatwiają montaż podzespołów. Bo cóż z tego, że w środku siedzi „potwór” skoro na zewnątrz tego nie widać? Mam przyjemność zaprezentować Wam potwora firmy Chieftec – obudowę Dragon CH-07B-B. Zapraszam do lektury!

Obudowa jest zapakowana w duże i solidne kartonowe pudło. W kolorystyce opakowania dominuje czerń oraz czerwień. Znajdziemy tam sporo akcentów nawiązujących do nazwy produktu – Dragon, czyli smok. Na przedzie zaprezentowane są obie wersje kolorystyczne – niebieska i czerwona. Na głównym planie dominuje ta pierwsza i to właśnie ona jest zawartością opakowania. Dodatkowo na lewej ściance znajduje się specyfikacja obudowy.

Image
Image

Obudowa została zapakowana w specjalną ochronną folię oraz dwa stabilizatory – po jednym na górze i na dole.

Image
Image
model Dragon CH-07B-B
typ obudowy Midi Tower
wymiary (szer./wys./dł.) 205mm / 477mm / 540mm
waga 11kg
materiały ABS, SECC
kolor czarny
obsługiwane zasilacze standard ATX
obsługiwane płyty główne mATX, ATX, EATX
panel wejść/wyjść 2x USB2.0
eSATA
gniazdo słuchawkowe
gniazdo słuchawkowe
ilość slotów 7
ilość kieszeni/zatok 4x 5,25”
6x 3,25”
system chłodzenia przód – 12cm LED niebieski
bok – 22cm LED niebieski
góra - 2x 12cm LED niebieski
tył – wolne miejsce 12cm

Po zdjęciu górnego i przedniego panelu jak i bocznych ścian możemy przyjrzeć się dokładniej tej konstrukcji.

Obudowa została wykonana głównie ze stali SECC o grubości 1mm.. Cała konstrukcja jest stabilna i wytrzymała. Większość rogów krawędzi jest zaokrąglonych, dzięki czemu unikniemy zadrapań czy okaleczeń podczas montażu.

Image

Smok obnażony

Image

W środku znajdziemy dużo miejsca na podzespoły. Spokojnie zamontujemy praktycznie każdą płytę główną dostępną na rynku oraz dłuższe karty graficzne (do 32-33cm). Gorzej jest z bardziej rozbudowanymi chłodzeniami procesorów, ale o tym w dalszej części recenzji. W obudowie znajdziemy miejsca na 6 dysków twardych (5 na sankach, poprzeczne montowanie) i 3 napędy optyczne. Jest także miejsce na kontroler obrotów lub stację dyskietek, które może posłużyć za kolejne miejsce na dysk lub po demontażu „przejściówki” – dodatkowy koszyk 5,25”.

Image
Image

Sporo otworów na na kołki dystansowe = duża liczba obsługiwanych płyt głównych.

Tył obudowy także nie może umknąć naszej uwadze. Możliwy jest dowolny montaż zasilacza dzięki specjalnej ramce, którą można obracać o 180 stopni. Jest to dobre rozwiązanie dla zasilaczy, w których wentylator chodzi ciszej gdy nawiewa z góry. Z drugiej strony, gdy jest on na dole, wyciąga rozgrzane powietrze znad procesora poprawiając obieg powietrza w obudowie. Kolejnym fajnym dodatkiem są otwory, umożliwiające osobom posiadającym chłodzenie wodne, wyprowadzanie połączenia z chłodnicą umieszczoną poza obudową. Z tyłu Dragona znajdziemy także 7 slotów na karty rozszerzeń oraz wolne miejsce na wentylator 12cm.

Image

Standardowo zamontowano 3 wentylatory: na przedzie jeden oraz dwa na górze. Jest jeszcze jeden, największy w bocznej ścianie. Przedni jak i boczny posiadają filtr, który chroni przed przedostawaniem się kurzu do wnętrza. Wentylator umiejscowiony na froncie wieje w kierunku dysków twardych zamontowanych na sankach i dodatkowo jest podświetlany niebieskimi diodami LED.

Image

Po zdjęciu panelu mamy szybki dostęp do wentylatora.

Image

Przedni wentylator posiada specjalny filtr, który można łatwo zdemontować i wyczyścić.

Wentylator, który ma swoje miejsce na boku obudowy, także nawiewa do wnętrza obudowy wspomagając chłodzenia procesora, karty graficznej, jak i pamięci oraz część płyty głównej.

Image

Wentylator o średnicy 22cm zamontowany w bocznej scianie obudowy.

Dwa kolejne znalazły się na górnej ścianie obudowy. Wyciągają one ciepłe powietrze znad rozgrzanej płyty głównej. One także są podświetlane na niebiesko.

Image

Widok na wentylatory z góry...

Image

...oraz od wnętrza obudowy.

Wszystkie z tych urządzeń mogą być zasilane poprzez 3-pinowe złącze lub bezpośrednie podłączenie do zasilacza (molex). Kable są na tyle długie, że można je łatwo poukładać i podłączyć wtyczki do odpowiednich miejsc. Osoby preferujące cichą pracę komputera będą musiały wyposażyć się w kontroler obrotów, ponieważ wentylatory do cichych nie należą.  Zamiast doliczać kolejne wydatki, można zmodyfikować wtyczki zasilania, jednak kontroler jest zdecydowanie wygodniejszym rozwiązaniem.

Za stabilność obudowy odpowiadają 4 gumowe nóżki, które posiadają aluminiowe obwódki. Można je łatwo zdemontować, jednak nie można zaprzeczyć, że w efekcie końcowym obudowa wyglądałaby gorzej.

Image

Obudowa składa się z kilku paneli: przedniego (front panel), górnego oraz panelu z przyciskami power, restart oraz wejściami/wyjściami. Na początek opiszę ten ostatni.

Image

„Panel sterowania”

Image

Panel na samym środku ma ładne, srebrne logo. W dwóch rogach zostały umieszczone przyciski power (większy) i restart (mniejszy), a obok nich kontrolki odpowiednio w kolorze niebieskim i pomarańczowym. Na pochylonej ściance znajdują się gniazda słuchawkowe i mikrofonowe, dwa złącza USB oraz eSATA. Wtyczka od złącz audio dzieli się na HDA oraz AC’97. Dzięki temu można łatwo ją podłączyć do starszych jak i nowszych płyt głównych. Z podłączeniem złącz USB do odpowiednich pinów także nie będzie problemu – nie ma osobnych kabelków tylko jedno złącze.

Image

Obudowa z zainstalowanym panelem.

Przedni panel to jeden z najważniejszych elementów stylistycznych obudowy. Często są one dobierane właśnie ze względu na tą część. Ramka panelu w testowanej obudowie została wykonana z bardzo dobrej jakości plastiku – jest wytrzymały i łatwo się z niego usuwa wszelkiego rodzaju zabrudzenia. Chieftec front panel wyposażył w 4 osłony 5,25” wykonane z siatki, które mogą być zastąpione przez napędy optyczne lub w ostatnim przypadku np. kontroler obrotów. Niżej znajduje się druga część panelu – możliwe jest jej ściągniecie w celu np. wymiany lub przeczyszczenia filtru na wentylatorze. Na tym właśnie „subpanelu” znajduje się logo smoka znane już z opakowania.

Image

Teraz czas na przyjrzenie się górnemu panelowi. Aby go ściągnąć wystarczy odkręcić 2 śrubki, złapać za uchwyt i pociągnąć. Rzadko kiedy zwykły użytkownik tej obudowy będzie wykonywał tą czynność, jednak np. przy wymianie wentylatorów będzie to konieczne. Sam panel wykonany jest podobnie do wyżej opisanego – plastik + siatka.

Image

Na koniec nie pozostało nic innego jak zaprezentowanie obudowy ze wszystkimi panelami.

Image
Image
Image

Po zamontowaniu panelu z wejściami/wyjściami pojawia się problem z ilością kabli we wnętrzu. Do tego dochodzą jeszcze złącza dla wentylatorów i już robi się mały bałagan.

Image

Jednak wystarczy wykorzystać miejsce z tyłu i od razu jest lepiej. W późniejszym etapie montażu kable wraz z wtyczkami, które mają być podłączone do płyty głównej, można poprowadzić prawą stroną dzięki umiejscowionym tam otworom. W dalszej części recenzji zobaczycie jak to mniej więcej wygląda.

Image

We wnętrzu obudowy znajduje się instrukcja obsługi napisana w języku angielskim. Znajdziemy w niej instrukcje typu jak zamontować podzespoły w tym modelu obudowy.

Image

Dodatkowo producent dołączył pudełeczko zawierające zestaw śrub, kołków dystansowych oraz opasek uciskowych. Możemy tam także umieścić mały śrubokręt lub po zamontowaniu np. karty graficznej - zaślepkę na tył obudowy. Pudełeczko zajmuje jedną zatokę 3,25”, więc w razie większej ilości dysków musimy je przenieść w inne miejsce.

Image

Montaż dysków twardych jest bardzo prosty. Wyciągamy parę czarnych „sanek” z zatoki 3,25” wciskając do środka wystające plastikowe elementy, zakładamy „sanki” na dysk i całość z powrotem montujemy na swoje miejsce. Demontaż przebiega identycznie. Łatwo i praktycznie.

Image

„sanki”

Image

Dysk gotowy do montażu.

Image

„Twardziela” razem z „sankami” wsuwa się w wolne miesce.

Image

I już można podłączać kable.

Możliwe jest także zamontowanie dysku twardego lub kontrolera obrotów czy nawet stacji dyskietek w specjalnej ramce mieszczącej się w ostatniej z zatok 5,25”.

Image
Image

W obudowie zmieści się maksymalnie 7 dysków twardych.

Instalacja kart rozszerzeń także jest ułatwiona. Wystarczy wyciągnąć lub tylko wysunąć metalową ramkę, zamontować karty i zatrzasnąć element mocujący z powrotem na swoje miejsce. Rozwiązanie ciekawe i praktyczne. Montowana przeze mnie karta graficzna trzymała się  tak mocno, jak przy standardowym montowaniu.

Image
Image

Instalacja kart rozszerzeń na przykładzie karty graficznej.

Napęd optyczny montuje się podobnie jak w większości nowszych obudów.

Image
Image

Przed i po zamontowaniu napędu DVD.

Zasilacz dzięki specjalnej ramce może być montowany na dwa sposoby: wentylatorem do góry lub do dołu.

Image

Obudowa z racji zamontowanego w bocznej ścianie dużego wentylatora może nie pomieścić większego chłodzenia procesora. Po zamontowaniu płyty głównej wraz z chłodzeniem Pentagram Freezone HP-120AlCu Karakorum okazało się, że lewa ścianka nie domyka się.

Image

Aby pozbyć się problemu postanowiłem trochę zmienić mocowanie 22cm wentylatora obudowy.

Image

Przed i po małej przeróbce.

Pozbyłem się całkowicie filtra chroniącego przed kurzem. Po przykręceniu problem nadal występował. Postanowiłem zostawić wentylator bez mocowania – okazało się, że było to jedyne i skuteczne rozwiązanie. Wentylator opiera się o radiator firmy Pentagram, a obudowa domyka się.

Po zamontowaniu wszystkich podzespołów należałoby poukładać wszystkie kable we wnętrzu, aby nie zakłócać obiegu powietrza w obudowie.  Ja zrobiłem to w ten sposób:

Image

Gdyby obudowa posiadała jakiekolwiek wcięcia w ściance, na której montuje się płytę główną oraz więcej miejsca za nią, na pewno łatwiej i wygodniej byłoby poukładać wszystkie kable.

Postanowiłem nie rozpisywać się nad wyglądem ogólnym obudowy. Może nie jest ona ideałem, ale mi osobiście bardzo przypadła do gustu. Mała galeria zdjęć powinna wystarczyć.

Obudowa posiada wentylatory podświetlane diodami LED. Tutaj podobnie jak wyżej nie ma się co tu rozpisywać – galeria zdjęć wystarczy, aby opisać efekt.

Smok w blasku dnia:

Ale dopiero nocą pokazuje pazur i obnaża kły:

Obudowę porównałem z modelem Logic Q11. Nie ma ona zbyt dobrego obiegu powietrza (tylko jeden dodatkowy wentylator z tyłu – 120mm), więc przy okazji sprawdziłem jak duża jest różnica temperatur w skrajnych warunkach. Na początek ogólna specyfikacja sprzętowa:

Płyta główna: Foxconn A690GM2MA-RS2H
Procesor: AMD Athlon64 X2 5000+ Black Edition
Karta graficzna: Gigabyte GeForce 7600GT
Dysk twardy: Maxtor DiamondMax10 250GB 7200RPM
Zasilacz: GlacialPower 650W
Chłodzenie procesora: Pentagram Freezone HP120-AlCu Karakorum
Chłodzenie karty graficznej: Standardowe: Silent-Pipe II pasywne
Image

Logic Q11

Testy przeprowadzałem w warunkach:

  • standardowe taktowanie procesora (2,6Ghz), automatyczne obroty wentylatora (ok. 1200-1500RPM zależne od temperatury)
  • lekko podkręcony procesor (3Ghz, bez zmiany napięcia), maksymalne obroty wentylatora (ok. 2200RPM)
  • procesor taktowany zegarem 1,6Ghz, brak wentylatora
  • karta graficzna cały czas bez dodatkowego chłodzenia pracowała na standardowym taktowaniu
  • dysk twardy w obudowie Chieftec zamontowany na „sankach”

Na każdym z wykresów użyłem dwóch kolorów do oznaczenia :

  • na niebiesko – Chieftec Dragon CH-07B-B
  • na szaro - Logic Q11

Na początek dwa wykresy prezentujące temperaturę procesora w spoczynku, w każdym z wymienionych wyżej warunków. Pierwszy z nich to pomiar w BIOS-ie. Pierwsza z wartości to temperatura po 5 minutach pracy, druga po 10 minutach.

Image

Drugi wykres to już pomiar w systemie. Program wykorzystany do testu to SpeedFan. Podane wartości zostały zapisane zaraz po uruchomieniu systemu.

Image

Kolejne wykresy prezentują jak bardzo rozgrzał się procesor pod pełnym obciążeniem. Do zestresowania CPU posłużyła aplikacja ORTHOS – test Blend, priorytet 8. Odczyt temperatur tak jak na poprzednim wykresie.

Image
Image
Image

Następna w kolejce jest pasywnie chłodzona karta graficzna. Do jej rozgrzania posłużył program FurMark.

Image

Na koniec pozostał dysk twardy. Test dysku został wykonany programem HDTune – 3 razy pod rząd uruchomiony benchmark testujący wydajność.

Image

* średnia temperatura nie jest wyciągnięta z maksymalnej i minimalnej - to odczyt z wielu screenów i wykresów parogodzinnej pracy

Wszystkie wykresy ukazują jedną bardzo ważną zależność:

lepsza wentylacja obudowy = niższa temperatura podzespołów komputera.

Konstrukcja Chiefteca wyróżnia się świetnym designem - bryła jak najbardziej przypomina główny motyw, czyli smoka. Nie ma w tym zbytniej przesady, ani niecodziennych rozwiązań. Budowa zapewnia dostateczną ilość miejsca w środku oraz stabilność i wytrzymałość dzięki zastosowaniu materiałów wysokiej jakości. Wentylacja wnętrza jest dobrze zaplanowana i wzorowo spełnia swoje zadanie. Dodatkowe podświetlenie podkreśla wyrazistość i zadziorność obudowy. Montaż większości podzespołów jest uproszczony.

Przydomek Dragon jest tutaj jak najbardziej na miejscu – obudowa ma "charakter" oraz "mocno macha skrzydłami".

Dziękuję redakcji benchmark.pl za udostępnienie sprzętu do testów.

Wybrane dla Ciebie
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE