Gdy mowa o rewolucji kopernikańskiej skupiamy się na kwestii zatrzymania Słońca, a poruszenia Ziemi, jak to potocznie określa się zmianę sposobu myślenia, którą zaszczepił w ludziach nauki Mikołaj Kopernik. Dziś wiemy, że Słońce nie jest nieruchome, bo wraz z Układem Słonecznym obiega centrum Drogi Mlecznej wykonując jeden obrót w ciągu około 250 milionów lat.
Jednak i z perspektywy Układu Słonecznego nasza dzienna gwiazda nie jest całkowicie nieruchoma, a wszystko jest konsekwencją niezaniedbywalnej masy planet, szczególnie Jowisza, którego masa jest „tylko” tysiąc razy mniejsza od masy Słońca. Dla porównania, Ziemia jest 330 tysięcy razy mniej masywna.
DLA CIEBIESamsung - przegląd oferty lodówek
Kopernik miał rację uznając ruch Słońca za mało istotny w perspektywie Układu Słonecznego, jednakże nie uwzględniając mas planet jak i fizyki opisującej ruch ciał niebieskich (Jan Kepler jak i Izaak Newton urodzili się już po śmierci Kopernika) dokonał tej korekty zbyt mocno.
Ważny jest środek, ale musi to być środek ciężkości
Słynnemu greckiemu uczonemu Archimedesowi przypisuje się powiedzenie - dajcie mi punkt podparcia, a podniosę Ziemię. To sformułowanie przytaczane bywa na lekcjach fizyki, gdy mowa o zagadnieniu środka ciężkości. Jest on istotny, gdy rozpatrujemy układ ciał i ich wzajemny ruch powiązany z siłami grawitacji. Prawdą, którą potrafimy zapomnieć, w obliczu ogromu Słońca i jego masy, jest fakt, że nawet w Układzie Słonecznym działa zasada - układ ciał, które poruszają się względem siebie, obiega punkt, który jest środkiem masy tego układu. W astronomii ten punkt nazywa się barycentrum.
Brak tożsamości barycentrum i środka jednego z ciał niebieskich najłatwiej zauważyć, gdy mowa o układach gwiazd. Tam nawet jeśli ich masy są różne, są na tyle duże w obu przypadkach, że nietrudno mówić o ruchu wokół środka masy, który leży gdzieś pomiędzy tymi gwiazdami. Czy jednak w Układzie Słonecznym takie barycentrum także znajduje się w przestrzeni kosmicznej poza Słońcem? Okazuje się, że tak może być. I co ciekawe położenie środka masy Układu Słonecznego ulega ciągłym zmianom.
Co obiegają planety w Układzie Słonecznym?
Gdyby Układ Słoneczny składał się tylko z Ziemi i Słońca, to środek ciężkości takiego układu znajdowałby się bardzo blisko centrum Słońca. Praktycznie w jego środku i twierdzenie, że Ziemia obiega Słońce w Układzie Słonecznym miałoby jak najbardziej sens. Ziemia musiałaby znaleźć się ponad 200 miliardów kilometrów od Słońca, by barycentrum takiego układu wypadało poza wnętrzem Słońca. Jednak Ziemia to tylko jedno z wielu ciał, na dodatek nie najmasywniejsze. Tym jest Jowisz i gdyby wyznaczyć środek ciężkości, czyli barycentrum Układu Słonecznego z uwzględnieniem tego gazowego giganta, to okaże się, że znajduje się on kilkadziesiąt tysięcy km poza powierzchnią Słońca.
Wszystkie obiekty w Układzie Słonecznym obiegają nie środek Słońca, a punkt, który jest środkiem masy wszystkich ciał niebieskich w tymże układzie. Zwany jest on przez astronomów barycentrum.
Gdy Jowisz i Słońce wzajemnie się okrążają, obiegają właśnie ten punkt w przestrzeni. Gdyby było inaczej nie bylibyśmy w stanie stosować metody pomiaru prędkości radialnych do wykrywania planet pozasłonecznych. Obserwujemy bowiem ruch gwiazdy, a nie wykrywanej planety. Nieruchoma względem miejsca obserwacji gwiazda nie wskazywałaby na istnienie jakichkolwiek planet na orbicie, chyba że te przesłaniałyby tarczę gwiazdy i możliwe byłoby zastosowanie wykrywania techniką obserwacji mikrozaćmień. Jowisz to jednak nie jedyna planeta, bo choć pozostałe mają znacznie mniejszą masę to również mają wkład w położenie barycentrum całego Układu Słonecznego. Jest też wiele innych ciał niebieskich, dlatego ich ruch obiegowy „wokół Słońca” jest dużo bardziej skomplikowany.
W praktyce, ze względu na fakt, że ciała niebieskie stale zmieniają pozycję nie tylko względem Słońca, ale też względem siebie i na dodatek poruszają się po orbitach eliptycznych, położenie barycentrum Układu Słonecznego ulega zmianom. Czasem jest wewnątrz Słońca, czasem w jego otoczeniu, ale na pewno nie można mówić, że jest tożsame z centrum naszej dziennej gwiazdy.
Archimedes poruszając temat środka ciężkości, bo o to chodziło w jego stwierdzeniu - umieszczając Ziemię i człowieka wystarczająco daleko od siebie, ten drugi zdoła przeważyć tę pierwszą przy odpowiednim punkcie podparcia - nawiązywał pośrednio również do zagadnienia wzajemnego obiegu ciał niebieskich w Układzie Słonecznym.
Dla laika Słońce wydaje się nieruchomym centrum Układu Słonecznego, a jego ruch po niebie to wynik ruchu Ziemi, obiegowego jak i obrotowego. W przypadku lotów kosmicznych, czy też precyzyjnych wyliczeń pozycji ciał niebieskich, trzeba jednak brać pod uwagę ruch obiegowy wokół barycentrum. Nawet w układzie Ziemia i Księżyc, różnica mas jest na tyle mała, że ruch obu tych ciał odbywa się wokół punktu, który znajduje się około 4700 km od środka Ziemi.
Źródło: inf. własna