Doom 4 musi powalczyć o uznanie graczy - renoma serii nie ma nic do rzeczy

Doom 4 nie jest traktowany przez producenta i wydawcę jako tytuł, któremu z automatu należy się zainteresowanie milionów graczy.

Mateusz Tomczak
Doom 4 gra

Zapowiedź gry Doom 4 ucieszyła naprawdę wielu graczy i nie ma co ukrywać, iż mimo wszystko oczekiwania co do tego tytułu są ogromne. Można było spodziewać się, iż producent i wydawca zaczną wzorem innych liczne przechwałki, ale póki co mamy do czynienia z czymś zupełnie odwrotnym.

Bethesda, a konkretnie Pete Hines - wiceprezes do spraw marketingu, dość zdecydowanie łagodzi atmosferę. Wedle słów jakie padły w ostatnim wywiadzie, Doom 4 nie jest traktowany przez producenta i wydawcę jako tytuł, któremu z automatu należy się zainteresowanie milionów graczy. Tak jak większość produkcji, tak i nowa część tej kultowej serii musi powalczyć o uznanie.

"Będziemy musieli udowodnić, że to jest coś, co zapewni dobrą zabawę, że gra wyróżnia się na tle innych propozycji. To musi być nasza pozycja wyjściowa. Nie możemy myśleć, że każdy powie: To Doom, oczywiście w niego zagram. Właśnie przez takie myślenie musimy ciężej pracować."

Pete Hines sytuację nowego Dooma porównuje w pewnym stopniu do Wolfenstein: The New Order, który bądź co bądź sukces odniósł i trzeba uznać ten tytuł za propozycję bardzo udaną.

"Uważamy, że nowy Doom ma sporo wspólnego z Wolfenstein: The New Order, ponieważ od premiery ostatniej odsłony serii minęło sporo czasu. Mamy zamiar pracować tak, jakbyśmy musieli wszystkim udowodnić co potrafimy. Nie mamy taryfy ulgowej. Nikt nie zakłada, to będzie super produkcja."

Być może czegoś więcej o grze dowiemy się podczas QuakeCon. Już jakiś czas temu zapowiedziano jednak, że udostępnione zostaną beta testy - na PC oraz konsolach PlayStation 4 i Xbox One. Zaproszenia otrzymają jednak ci gracze, którzy zamówili przed premierą Wolfenstein: The New Order.

Źródło: vg247, fansided

Wybrane dla Ciebie
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY