Wyświetlacze ciekłokrystaliczne maja tę wadę, że komfort oglądania spada wraz ze zmianą kąta patrzenia lub nasilenia światła z zewnątrz. Elektroniczny atrament, E Ink, pozwala na pominięcie tych niedogodności. Dzięki niskiemu poborowi mocy, małemu kontrastowi i nie zmuszania oczu do wytężonego wysiłku, nowa technologia nadaje się idealnie do czytników e-booków. Ale czy tylko do tego?
Do tej pory sporo urządzeń zdążyło skorzystać z rozwiązania E Ink. Są to między innymi Amazon Kindle, Sony Reader, czy też polski eClicto. Wszystko wskazuje jednak na to, że nie trzeba zaawansowanego gadżetu naszpikowanego elektroniką, żeby móc cieszyć się zaletami nowoczesnych wyświetlaczy. Jak pokazują poniższe materiały wideo, nadruk może być dokonany na wielu giętkich powierzchniach. To umożliwia między innymi stworzenie kopert wielokrotnego użytku, na których dowolnie będzie można zmieniać adres nadawcy.
Choć liczne zastosowania mogą początkowo nie wydawać się oczywiste, jest to wynalazek warty uwagi, przynajmniej z tego względu, że "tak się da". Nawiązując do początkowego pomysłu - ekrany na ubraniach mogą za kilkanaście lat stać się nową modą. Oczywiście jeśli uda się zminiaturyzować źródło zasilania i koszty. Problem prawdopodobnie pojawi się przy praniu i prasowaniu. Póki co czekamy na dalsze prototypy i pomysły wykorzystania technologii.
Źródło: Kurzweil