Emirates A380 zawrócił nad Rosją. Zamiast do USA poleciał do Londynu

Airbus A380 linii Emirates lecący z Dubaju do San Francisco musiał nagle zmienić plan lotu z powodu pilnej sytuacji medycznej na pokładzie. Do zdarzenia doszło podczas przelotu nad Rosją, a załoga zdecydowała się na lądowanie w Londynie, co oznaczało zboczenie z trasy o ponad 4 tys. km i duże opóźnienia dla pasażerów.
An Emirates A380-800 Airbus taxis for departure on the runway at Toronto Pearson International Airport in Mississauga, Ontario, on May 27, 2026. (Photo by Mike Campbell/NurPhoto via Getty Images)An Emirates A380-800 Airbus taxis for departure on the runway at Toronto Pearson International Airport in Mississauga, Ontario, on May 27, 2026. (Photo by Mike Campbell/NurPhoto via Getty Images)
Źródło zdjęć: © GETTY | NurPhoto
Radosław Kosarzycki

Rejs Emirates EK225 z Dubaju do San Francisco został przerwany w połowie drogi, kiedy w trakcie przelotu nad terytorium Rosji pojawiła się konieczność natychmiastowej interwencji medycznej. Zamiast kontynuować lot na zachód w kierunku Stanów Zjednoczonych, piloci obrali kurs na Londyn — choć od miejsca zdarzenia dzieliło go ponad 4 tys. km, a w okolicy znajdowały się bliższe lotniska.

Według dostępnych informacji problem wystąpił około sześciu godzin po starcie z Dubaju. Airbus A380 o rejestracji A6-EVH znajdował się wtedy w rejonie miejscowości Niagań. Niedługo potem zapadła decyzja o zmianie trasy i zawróceniu maszyny na zachód, w stronę lotniska Heathrow w Londynie.

Wybór brytyjskiej stolicy miał wynikać z możliwości operacyjnych przewoźnika — Emirates dysponują w Londynie rozbudowanym zapleczem i doświadczonymi zespołami naziemnymi, które mogą wesprzeć zarówno osobę wymagającą pomocy medycznej, jak i pozostałych pasażerów oraz załogę. Linia potwierdziła zmianę trasy w krótkim komunikacie: "Lot Emirates EK225 z Dubaju do San Francisco w dniu 29 lipca został przekierowany do Londynu Heathrow z powodu nagłej sytuacji medycznej pasażera".

Czy ten obiekt to pierwszy odkryty egzoksiężyc? Jest pewien problem

Samolot wystartował z Dubaju już z ponad trzygodzinną zwłoką — o godz. 11:06 czasu miejscowego. Przelot do San Francisco miał trwać około 16 godzin i odbyć się bez międzylądowań, jednak po mniej więcej sześciu godzinach konieczne było podjęcie działań ratunkowych. Ostatecznie Airbus dotarł na Heathrow 12 godzin po starcie.

Na pokładzie A380 w konfiguracji 484 miejsc podróżowały setki osób. Po nieplanowanym lądowaniu w Londynie pasażerów przewieziono do hoteli na noc, a obsługa zapewniła im wsparcie i organizację w trakcie oczekiwania na dalszy rejs.

Heathrow umożliwiło bezpieczny postój samolotu na płycie do następnego dnia, ale powrót do realizacji połączenia do Stanów Zjednoczonych i tak nie odbył się zgodnie z harmonogramem. Maszyna opuściła bramkę dopiero o godz. 16:46 — godzinę później, niż zakładano. Dla Emirates trasy do San Francisco należą do najdłuższych w siatce: typowy dystans przekracza 13 tys. km. Opisywane zdarzenie wpisuje się też w serię niedawnych problemów przewoźnika — tydzień wcześniej podobny rejs został przekierowany z powodu burz do innego chińskiego portu lotniczego.

Wybrane dla Ciebie
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ