Giełda Bitcurex nie działa, 5,7 mln złotych wyparowało
Od kilku tygodni polska giełda Bitcurex jest niedostępna. Wraz z jej zamknięciem, „wyparowały” bitcoiny użytkowników.
5,7 miliona złotych dosłownie wyparowało z polskiej giełdy bitcoin. To przypomina, że wirtualna waluta ma też spore minusy. Przynajmniej jest tak przy obecnym stanie prawnym, w którym taka giełda nie musi dawać klientom gwarancji ochrony pieniędzy i nie jest też traktowana jako typowa instytucja płatnicza.
Wszystko zaczęło się w październiku, kiedy to niedostępna stała się ogromna polska giełda bitcoin – Bitcurex. Wprawdzie szybko pojawił się komunikat, że środki zostaną zwrócone klientom, a sama platforma powróci do życia w listopadzie, ale… jak dzisiaj wiemy, do niczego takiego nie doszło.
Wraz z zamknięciem giełdy Bitcurex, „wyparowały” bitcoiny i środki pieniężne użytkowników – łącznie około 2300 BTC, co wówczas było odpowiednikiem 5,7 mln złotych. Pieszemy, że wówczas, ponieważ dzisiaj byłoby to 8,3 mln zł.
Niestety wszystko wskazuje na to, że pieniądze zostały utracone. Strona jest nieaktualna, kontakt z przedstawicielami – niemożliwy do osiągnięcia, a zwrot środków brzmi na razie jak kiepski żart. Poszkodowani klienci chcą pójść z tą sprawą do sądu, ale szanse na odzyskanie pieniędzy są minimalne.
Źródło: Bankier