Interfejs usług Google zawsze kojarzony był z prostotą i brakiem przeładowania niepotrzebnymi elementami. Stan taki utrzymuje się poniekąd nadal, ale coraz większa liczba informacji gromadzonych w zasobach Google wymaga usprawnień narzędzi do ich prezentacji. I dlatego też programiści Google stale poszukują najlepszego rozwiązania. Nowego wyglądu doczekała się wyszukiwarka Google Images. Czy są to zmiany na lepsze? Zobaczmy.
Kiedyś najdrobniejsza zmiana w wyglądzie stron Google była wprowadzana z wielką pompą. Teraz jest ich tak wiele, że tylko te ciekawsze, jak wprowadzenie nowego wyglądu YouTube (tak na marginesie, ciągle pojawiają się tam i znikają różne funkcje), są mocno reklamowane. W przypadku Google Images do istotnych zmian należy zaliczyć wyświetlanie wyników w postaci jednej stale rozszerzanej w miarę przewijania w dół strony listy oraz powiększanie widoku zdjęcia po najechaniu na nie kursorem myszy. Te zmiany wprowadzono jednak już dawno temu.
Najnowsza zmiana jest bardzo istotna z perspektywy wygody użytkowania wyszukiwarki zdjęć. Dotychczas, chcąc podejrzeć zdjęcie w większym rozmiarze, skazani byliśmy na przeładowanie strony z powiększonym i dopasowanym do rozmiaru okna przeglądarki obrazem. To rozwiązanie, bądźmy szczerzy, jest niewygodne i, co gorsza, czasem sprawia problemy (powolne ładowanie, nieoczekiwane przeładowanie stron).
Jak będzie teraz? Otóż po kliknięciu na miniaturę zdjęcia na liście w oknie Google Images, lista zdjęć zostanie przedzielona dymkiem z szarym tłem, w którym wyświetlony będzie podgląd oryginału. Efekt? Możemy wyświetlić powiększenie zdjęcia, a zarazem nie tracić z oczu listy wyszukiwanych obrazów. Naszym zdaniem trudno nie docenić wygody takiego rozwiązania.
Plusem jest także bardzo sprawne działanie tej formy wyświetlania obrazów. Wrażenie natychmiastowego podglądu powiększenia potęguje progresywne ładowanie dużych zdjęć.
Nowy wygląd Google Images jest obecnie wdrażany i niektórzy internauci już mają do niego dostęp. Nam dopisało szczęście - w systemie Windows 7 i przeglądarce Firefox. Google nie ustrzegło się jednak błędów, czego dowodem jest zła współpraca ze skrótami klawiszowymi Firefoksa przy włączonym wyszukiwaniu zdjęć w Google.
Źródło: Google