Entuzjasta AI o pseudonimie CozyBlaze przeprowadził nietypowy eksperyment. Jego bohaterem został GPT-6 Astra, najnowszy model OpenAI, któremu powierzono zadanie przejścia całej gry Portal.
Model nie dostał jednak po prostu dostępu do klawiatury i myszy. Gra została połączona z AI za pomocą MCP (Model Context Protocol) oraz zmodyfikowanego narzędzia SourcePauseTool. Mechanizm jest prosty: kiedy Astra "myśli", Portal pozostaje zatrzymany. Model otrzymuje zrzuty ekranu oraz informacje o pozycji postaci, analizuje sytuację i dopiero wtedy wysyła zestaw poleceń. Gra zostaje wznowiona i wykonuje zaplanowane ruchy.
I tak – AI faktycznie dotarło do końca gry. Szczegóły opisuje Tom's Hardware.
DLA CIEBIESamsung - przegląd oferty lodówek
3336 wywołań i rachunek na 571 dolarów
Sukces nie był jednak tani. Przejście Portala wymagało aż 3336 wywołań narzędzi, a początkowo podany koszt eksperymentu wyniósł 571,18 dol. CozyBlaze doprecyzował później, że wydatki zostały pokryte w ramach jego 200-dolarowej subskrypcji Codex Pro, więc nie oznacza to, że za samo przejście gry rzeczywiście zapłacił 571 dolarów z własnej kieszeni.
Skala eksperymentu jest jednak interesująca także z innego powodu. Cały materiał z rozgrywki zajmuje około 24 godzin, choć przygotowany przez autora skrót ma około dwóch godzin.
WIDEO
To nie jest jeszcze test inteligencji
CozyBlaze nie przedstawia eksperymentu jako benchmarku dla sztucznej inteligencji. I trudno się dziwić – system ma sporo ograniczeń, a sposób działania został specjalnie przygotowany pod tę konkretną sytuację.
Mimo tego demonstracja jest ciekawa. Model ogólnego przeznaczenia potrafił obserwować trójwymiarowy świat, interpretować sytuację, planować kolejne działania i reagować na ich rezultat, aż w końcu ukończył całą grę. Mówimy o ogromnej różnicy względem eksperymentów, w których AI radzi sobie z pojedynczymi, prostymi zadaniami.
Co ciekawe, nie jest to też całkowicie nowa wizja. Już w 2016 r. OpenAI wskazywało możliwość stworzenia agenta, który byłby w stanie samodzielnie rozwiązywać różnego rodzaju gry.
Portal okazał się całkiem dobrym sprawdzianem
Portal jest szczególnie interesujący jako poligon dla AI. Gra wymaga nie tylko refleksu, ale przede wszystkim rozumienia przestrzeni, przewidywania trajektorii i planowania kilku ruchów naprzód. AI musiało zatem zrozumieć m.in., gdzie umieścić portale, jak wykorzystać pęd postaci czy w jaki sposób dotrzeć do pozornie niedostępnego miejsca.
Projekt Portal Agent został udostępniony na GitHubie, więc osoby zainteresowane techniczną stroną eksperymentu mogą zajrzeć do jego kodu i spróbować odtworzyć podobną konfigurację.
Najciekawsze jest jednak to, że jeszcze niedawno modele językowe potrafiły spektakularnie przegrywać nawet w bardzo prostych grach. Teraz jeden z nich przeszedł całego Portala. To nadal bardziej efektowna demonstracja niż dowód na "myślącą" maszynę, ale kierunek jest zdecydowanie interesujący.