Informatycy na celowniku fiskusa

Fiskus doszedł do wniosku, że informatycy nadużywają prawa do korzystania z 50-procentowych kosztów uzyskania przychodu i stara się wzywać ich do zwrotu ulgi – nawet za pięć lat do tyłu.

Image

Od początku tego roku 50-procentowe koszty są tylko dla wybranych – zmiany, które weszły w życie, pozbawiły tej ulgi między innymi webdeveloperów, grafików tworzących ulotki, projektantów znaków graficznych czy też twórców prezentacji multimedialnych. Fiskus doszedł do wniosku, że nadużywać tego prawa mogli oni już wcześniej i upomina się teraz „o swoje”.

Jak informuje Rzeczpospolita, w ostatnich tygodniach wyraźnie zwiększyła się intensywność kontroli pracowników, którzy odliczają lub odliczali 50-proc. koszty uzyskania przychodu z tytułu praw autorskich. To przede wszystkim (szeroko pojęci) inżynierowie i informatycy.

Jeszcze do niedawna fiskus ufał pracodawcom i pracownikom, nie mając nic przeciwko ustalaniu podziału na zwykłe wynagrodzenie oraz to za prawa autorskie. Właściwie już od końcówki ubiegłego roku zmienił jednak podejście i nawet w przypadku uzyskania wcześniej korzystnej interpretacji, kwestionuje odliczanie kosztów autorskich przez niektórych informatyków.

Jedyną „bronią” w walce z fiskusem może być porządna dokumentacja (ale i ta bywa dla urzędników nieprzekonująca). Jeśli się nie wygra, może zostać wydany nakaz zwrotu ulgi – albo przez pracownika (jeśli on sam odliczał 50-proc. koszty), albo przez pracodawcę. Maksymalnie za pięć lat wstecz.

Źródło: Rzeczpospolita, inf. własna. Foto: adam_gorka/Pixabay (CC0)

Wybrane dla Ciebie
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ