Premiera procesorów Raptor Lake dopiero przed nami, ale w sieci pojawia się sporo przecieków z wydajnością układów. Ostatnio natrafiliśmy na ciekawe informacje o wydajności Modelu Core i9-13900K z limitami i bez limitów mocy.
Core i9-13900K – topowy przedstawiciel procesorów Raptor Lake
Core i9-13900K ma być topowym procesorem z generacji Intel Raptor Lake – docelowo zastąpi on model Core i9-12900K, ale zaoferuje jeszcze lepszą specyfikację i jeszcze lepszą wydajność.
Jednostka została wyposażona w 8 rdzeni/16 wątków P-Core i 16 rdzeni/16 wątków E-Core, co łącznie daje hybrydowe 24 rdzenie/32 wątki. Wydajniejsze rdzenie mają przyspieszać do 5,8 GHz (przy obciążeniu maksymalnie dwóch rdzeni; dla wszystkich ośmiu jest to maksymalnie 5,5 GHz). Dodatkowo przewidziano 36 MB pamięci podręcznej L3, dwukanałowy kontroler pamięci DDR4-3200/DDR5-5600 i zintegrowaną grafikę Iris Xe.
Procesor jest kompatybilny z podstawką LGA 1700, więc będzie można go odpalić na obecnych płytach głównych z serii 600 (ale jednocześnie jest planowana premiera nowych modeli z serii 700).
Wydajność Intel Core i9-13900K bez limitów mocy
Użytkownik Raichu z Twittera opublikował wyniki wydajności modelu Core i9-13900K w benchmarku Cinebench R23. Układ przetestowano w dwóch trybach – z domyślnymi ustawieniami limitów mocy oraz po zdjęciu limitów.
Cinebench R23 – renderowanie za pomocą jednego rdzenia - [punkty] więcej = lepiej
W standardowym trybie procesor ma oferować 2290 punktów w teście pojedynczego rdzenia i 35 693 punkty w trybie wielowątkowym. Drugi wynik jest o jakieś 30% lepszy względem modelu Core i9-12900K (16/24) i o 35% lepszy względem modelu Ryzen 9 5950X (16/32). Pobór mocy całego procesora wynosił tutaj około 250 W – do schłodzenia jednostki wystarczył zestaw AiO z chłodnicą typu 360.
Po zdjęciu limitów można liczyć na podobne osiągi pojedynczego rdzenia, ale już wyraźnie lepszą wydajność wielowątkową – wynik wzrósł do 40 616 punktów, czyli o jakieś 14%. Musimy się jednak liczyć z dużo wyższym zapotrzebowaniem na energię elektryczną, bo procesor pobierał tutaj już 350 W mocy (!).
Wychodzi więc na to, że nowy flagowiec „niebieskich” zaskoczy świetną wydajnością jedno- i wielowątkową. Gorzej może być z zapotrzebowaniem na energię elektryczną i chłodzeniem jednostki (szczególnie jeśli zdecydujemy się na odblokowanie limitów mocy).
Źródło: Twitter @ Raichu