Karta ASUS oparta na dwóch Fermich

Po udanej karcie ASUS ARES składającej się z dwóch połączonych Radeonów HD 5870, producent ma w planach kolejnego mocarza. Tym razem opartego na układach NVIDIA - ASUS MARS II. 

Paweł Maziarz

Poprzedni MARS składał się z dwóch procesorów graficznych GTX 285, 4 GB pamięci GDDR3 i był dostępny w sprzedaży limitowanej – powstało go około 1000 sztuk.

Image

ASUS MARS

Następną autorską konstrukcją ASUS'a, która jest już dostępna w sprzedaży, jest ARES zbudowany na bazie dwóch procesorów graficznych Cypress (HD 5870) z 4 GB pamięci GDDR5.

  

Image

ASUS ARES

Następca ASUS MARS – MARS II - ma składać się z dwóch najwydajniejszych do tej pory procesorów graficznych Nvidii – GTX 480 (o oznaczeniu kodowym GF100-375-A3). Każdy układ będzie miał do dyspozycji 1536 MB pamięci GDDR5 z 384 bitową szyną danych. Całość będzie obsługiwał układ nForce 200. Warto dodać, że wszystkie układy znajdą się na jednej płytce drukowanej.

Image

Połączenia dwóch układów graficznych Fermi obawiała się nawet sama NVIDIA, ze względu na bardzo duży pobór mocy oraz wysoką temperaturę pracy. Aby zagwarantować odpowiednią stabilność elektryczną, każda miedziana ścieżka drukowana będzie trzy razy grubsza (105 mikrometrów) niż standardowo. Dodatkowo na karcie obecne będą dwie sekcje zasilania 8+2 (8 dla GPU i 2 dla kontrolera pamięci), a do zasilania karty będą potrzebne aż trzy 8-pinowe złącza.

Karta ma mieć około 30 – 35 cm długości (MARS II będzie jedną z najdłuższych kart graficznych) oraz 16 cm wysokości, o 4 cm więcej niż w standardowych kartach.

Image

Na razie nie wiadomo na jaki układ chłodzenia zdecyduje się ASUS. Być może będzie to chłodzenie wodne, gdyż zwykłe – powietrzne – mogło by sobie nie poradzić z odprowadzeniem ciepła z uznawanych za wyjątkowo gorące układów GF100.

Cena karty oraz data wprowadzenia jej na rynek nie są jeszcze znane i, być może, podobnie jak dla poprzednich konstrukcji ASUS, wyprodukowana zostanie ograniczona liczba sztuk. Pewne jest natomiast to, że ASUS MARS II będzie miał szansę powalczyć o miano króla wydajności oraz... niechlubny tytuł króla zużycia energii.

Image

  

Źródło: techpowerup.com

Wybrane dla Ciebie
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI!